Agencja marketingowa i reklamowa Ententa
 

Jak budować swoje zyski i uwolnić się od ciężkiej pracy?

Znajomy prezes istniejącej od wielu lat firmy zwierza mi się, że chciałby nauczyć się budowania przychodu pasywnego. Ja nawet nie jestem prezesem, a "jedynie" właścicielem małej firmy.

Ciekawe dlaczego nauczycielka przedsiębiorczości w pewnej ełckiej szkole uczy, iż przedsiębiorcza jest ciężka nauka, aby dostać pracę na etacie i mozolnie wspinać się po szczeblach kariery.

Nie ma nic złego w pracy na etacie ani w karierze, jeśli ktoś preferuje taką drogę, ale na pewno to nie ciężka praca jest kwintesencją przedsiębiorczości. Co można poradzić zarówno przedsiębiorcom, jak i osobom pracującym na etacie, aby budować ich przychód pasywny, niezależny od wkładu pracy?

Ciekawostka: Zarobki w Ełku, gdzie teraz przez większość czasu prowadzę swoją firmę, kształtują się na poziomie około 1000 - 1500 zł na rękę.

Mój przychód pasywny przekracza kilkukrotnie tę kwotę, a nie wymaga ode mnie w ogóle pracy. Niektórzy mówią, że przychód pasywny to mit. Cóż, mogę coś dodać z punktu widzenia praktyka.

Pani nauczycielka ze wstępu jest osobą, która za przedsiębiorcze uważa sprzedawanie maksymalnej ilości swojego czasu. Wychodzi z założenia, że jeśli przepracuje 8 godzin dziennie, to zarobi (powiedzmy) 1400 zł miesięcznie. Jeśli 12 godzin dziennie, to dostanie 2100 zł miesięcznie. Tak ponadprzeciętne (jak na Ełk) zarobki powodują jej dumę.

Kosztem jest przepracowanie, mniej czasu dla rodziny, słabsze zdrowie, wypalenie zawodowe. Ona nie wie, że można mieć przychód pasywny znacznie większy niż jej skromna pensja. I to właśnie wymaga prawdziwej przedsiębiorczości!

Aby być osobą przedsiębiorczą, potrzebne jest odpowiednie podejście: Nie sprzedajesz swojego czasu ani energii. Swój czas i energię poświęcasz na to, aby budować swoje zyski. To nie przypadek, że slogan mojej firmy to "Strategia Twoich Zysków".

W pracy nie chodzi o jednorazowy przypływ gotówki. Celem osoby przedsiębiorczej powinno być zwiększanie swoich comiesięcznych wpływów niepowiązanych z ilością sprzedanego czasu pracy.

Zobacz co o przychodzie pasywnym pisze autor mojego programu partnerskiego, Damian Daszkiewicz: Wpis na blogu Damiana

Moje przychody ze współpracy z wydawnictwem Złote Myśli zbliżają się do tego, ile większość osób w Polsce zarabia pracując co miesiąc przez 180 godzin.

Jak to osiągnąć? Udało mi się zupełnie przypadkiem, wystarczyło wysłać na listę mailingową kilka e-maili promujących ebooki moje lub moich znajomych. Podobnie łatwo wygląda to z perspektywy Damiana w notce, o której wspomniałem powyżej.

Co jest problemem nauczania przedsiębiorczości w liceach? To, iż uczą jej osoby z wykształceniem ekonomicznym, ale nie przedsiębiorcy.

To trochę tak, jakby malowania uczył Cię historyk sztuki, który sam nie maluje. Albo - jakby prowadzenia samochodu uczył Cię fan motoryzacji, który nie ma prawa jazdy.

Sama praca na etacie nie jest zła. Można pracować na etacie i być przedsiębiorczym, co podkreśla inna znajoma nauczycielka przedsiębiorczości, pani doktor z Politechniki Gdańskiej.

Można dogadać się z szefem o część zmienną - prowizję. Można pomagać swojej firmie się rozwijać, uświadamiać szefów o naszym wkładzie i liczyć na awans w zamian. Sposobów pewnie jest więcej.

Jeśli masz własną firmę, to również warto się zastanowić, jak przebudować swój model biznesowy albo tak zwany łańcuch wartości, aby "budować swoje zyski".

Najbardziej oczywiste rozwiązanie, to przejście ze sprzedaży jednorazowej, na sprzedaż rekurującą: Czyli zamiast sprzedawać coś jednorazowo, sprzedajesz dostęp do tego na zasadzie - za miesiąc korzystania, albo za dostęp...

Nie z każdym produktem jest to możliwe i nie z każdym jest to opłacalne - dlatego warto zrobić test rynkowy i przekonać się osobiście. W dodatku, to nie jedyne rozwiązanie.

Drugie rozwiązanie, to osiągnięcie tak mocnej pozycji, tak dobre wypromowanie marki, tak dobry marketing szeptany itd. - że Twoja firma niemalże z automatu sprzedaje lub otrzymuje kolejne zlecenia. Nawet jeśli są one jednorazowe, to jeśli wykonują je Twoi pracownicy, a nie Ty - masz przychód pasywny.

W takiej pozycji jest udziałowiec w spółce akcyjnej, który nie zasiada w zarządzie, ani w radzie nadzorczej, ani nie jest pracownikiem. Ale ma dywidendę.

Analogicznie - właściciel spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, który nie pełni w niej żadnej funkcji. Ale ma z niej przychód, bo wcześniej tak ją zorganizował, że teraz nie jest jej potrzebny do bieżącego funkcjonowania.

W dobrej pozycji dającej przychód pasywny znajdują się często hipermarkety, sklepy "kultowe" (np. z grami towarzyskimi), kluby, puby, małe firmy usługowe tak dobre, że znajomi polecają je sobie nawzajem.

Ktoś mógłby mi zarzucić, że moja firma pracuje zleceniowo - dostajemy jednorazową zapłatę za jedną robotę. Ale - warto zastanowić się, co potem dzieje się z tymi pieniędzmi? Oto trzeci sposób. Pieniądze pozyskane ze zleceń inwestujesz w coś, co przynosi przychód pasywny.

Ententa ma już swój program partnerski. Na razie to było na małą skalę. Wkrótce otwieram sklep internetowy - to system biznesu, który bardzo łatwo zautomatyzować. W chwili gdy to piszę - jest 7 czerwca 2007 - sklep jest na ukończeniu.

Mam również udziały w kilku produktach, które wspierają działalność małej firmy. Przychody z jednorazowych zleceń inwestuję więc w źródła stałego przychodu.

Oprócz tego, jest jeszcze czwarty sposób. Programy partnerskie. To, że mam własny program partnerski http://pp.ententa.pl - nie oznacza, iż nie uczestniczę w innych.

Same Złote Myśli dają mi małą pensję. Promocja szkolenia dla innej firmy - znów mała pensja. Z Programami Partnerskimi jest tak, że ziarnko do ziarnka, a zbierze się poważna kwota. Potwierdza to zresztą Damian Daszkiewicz na swoim blogu.

Ważne jednak, aby promować z głową - jeśli masz stronę internetową o kucharstwie, to nie promuj tam ebooków o biznesie. Jeśli masz stronę o biznesie, to nie promuj na niej książek kucharskich.

Jak widać, masz przynajmniej cztery sposoby na budowę swojego przychodu pasywnego. Należy pamiętać o tym, że znacznie szybciej zdobywa się jednorazowe większe kwoty, niż buduje stały przychód. Jednak w długim terminie zdecydowanie warto poświęcić część jednorazowych przychodów na budowę tych pasywnych. Warto zacząć już dziś, niezależnie od tego czy jesteś właścicielem czy pracownikiem firmy.

Zapraszam do skorzystania z oferty, do lektury artykułów, lub do kontaktu

Pozdrawiam,
Piotr R. Michalak marketing promocja
Piotr R. Michalak
Ententa