Dlaczego niektórzy zarabiają 100 000 złotych

Strona główna/Rozwój Biznesu, Zarabianie pieniędzy/Dlaczego niektórzy zarabiają 100 000 złotych

==> Link, o którym mowa pod koniec nagrania

Adres e-mail
Imię

O autorze:

Od 2005 roku prowadzi przedsiębiorców do lepszej jakości życia. Pomaga podwoić dochody i podwoić liczbę godzin wolnego czasu poprzez organizację firmy i innowacje w modelu biznesowym. Założyciel Akademii Biznesu Piotra Michalaka. Przeczytaj więcej o historii Piotra.

32 komentarze

  1. Mariusz 30 marca 2015 w 15:04- Odpowiedz

    Dzięki takim nagraniom mam inspiracje do działania. Także dzięki Piotrze!
    Buduję właśnie swój blog o wolności finansowej. Ale nie tylko, buduje kilka dodatkowych stron dostarczających wartościowych porad na różne tematy. Stron nie buduję sam, treść na strony kupuję od ludzi, którzy się w tym specjalizują. Sam w tym czasie opracowuję strategie działania i wcielam w życie nowe pomysły.
    Powodzenia w biznesie i w pomaganiu innym ludziom 🙂

  2. Hubert 23 lutego 2015 w 14:40- Odpowiedz

    Taki system bardzo dobrze wprowadził Amrit w Warszawie z dobrym kebabem. Zaczynał od jednego punktu na Kondratowicza w 2007 roku. , a gdzie do dzisiaj serwuje bardzo dobre jedzenie.
    Zawsze przychodzi tam pełno ludzi. Właściciel Amrita chyba Syryjczyk, na dzień dzisiejszy , a mamy 2015 r. otworzył już bodajże 5 lokali w Warszawie. To pokazuje, że można prowadzać biznes nawet nie będąc polakiem. Wyrobił sobie najpierw markę w pierwszym lokalu i teraz ma odpowiednią renomę bo ludzie wiedzą , że serwuje pyszne dania i tam będą przychodzić do Jego lokali.
    Patrząc w przyszłość spokojnie można powiedzieć , że dalej będzie się rozwijał i otwierał kolejne punkty.
    Można? można…

  3. Marek Kos... 23 lutego 2015 w 00:33- Odpowiedz

    Witam. Bardzo ciekawy materiał. Dotychczas moje pomysły notowałem sobie na jakichś karteczkach i je chowałem aby nikomu ich nie zdradzić a cały czas żyłem nadzieją ze jak zgromadzę kapitał to zainwestuję i zarobię jeszcze więcej realizując wreszcie wymarzone pomysły. Zapisałem się na szkolenie i jak będzie chwila to pogadamy jak zacząć z moimi pomysłami albo może omówimy współpracę jak je przedstawię… bo kapitału na razie u nas brak

  4. pawlik 22 lutego 2015 w 21:10- Odpowiedz

    to wszystko racja gdybyśmy żyli w wolnym, demokratycznym kraju z władzami, które reprezentują interes większości narodu.. w naszym kraju, totalitarnym, kraju postkomunistycznych kolesi i agentów, kraju rządzonym przez żmijową, antypolską oligarchiczną mniejszość słowa te to czysta akademicka abstrakcja. tu liczą się układy i koniunkturalna lojalność wobec obcych interesów kosztem zubożenia i ubezwłasnowolnienia ogromnej większości narodu.

    • Piotr Michalak 23 lutego 2015 w 10:16- Odpowiedz

      Pozostaje więc albo w łeb sobie strzelić albo się wyprowadzić 🙂 Mi też w Polsce czasami nie jest łatwo i po przeprowadzce do W-wy planujemy kolejny przystanek wstępnie w USA. Ale mi nie jest utrudnieniem oligarchiczna mniejszość, lecz mentalność ludu, który wychodzi prawie zawsze z poczucia niższości, zakompleksienia, niemocy i zależności od systemu.

  5. Mirosław 21 lutego 2015 w 12:04- Odpowiedz

    Jeszcze pół roku temu pewnie bym sam wymyślał nowe pomysły na biznes chcąc doradzić takim osobom jak w nagraniu przytoczone. Dziś wpadłem na ten sam pomysł by klonować to co działa i zarabia. To Twoja zasługa Piotrze i Akademii Biznesu którą prowadzisz 🙂

  6. Agnieszka Chmielowiec 20 lutego 2015 w 16:38- Odpowiedz

    Iwono, Twoja poruszająca historia pokazuje mi jak ważne jest, aby nieustannie pytać się siebie w duchu „co lubię robić?” oraz „czego potrzebują inni?”. Odpowiedź jest w Tobie i wiem, że poznając siebie znajdziesz ją na pewno. Wierzę w Ciebie! Pamiętaj, proszę, aby przy tym nigdy się nie poddawać. Nigdy nie jest za późno, aby zacząć naprawdę żyć. Szukaj ROZWIĄZAŃ. Masz w sobie tą odwagę. Mam Klientów, którzy po 50 znaleźli swoje prawdziwe powołanie. Uwierz, że się da! Niech to będzie pierwszy krok w Twojej pięknej drodze.

  7. Jacek Branas 20 lutego 2015 w 09:38- Odpowiedz

    Piotrze, najtrudniejsze są „oczywiste” rozwiązania. Wielokrotnie pracując z przedsiębiorstwami i menedżerami słyszałem: „Ale to jest oczywiste!”
    Kolumbowi przypisuje się rozwiązanie zagadki, jak postawić jajko: wziął je i delikatnie rozbił i postawił. Wtedy obecni stwierdzili, że to było oczywiste. Kolumb powiedział, tak, jak znasz rozwiązanie, to jest ono oczywiste.
    Inny przykład to pewien sprzedawca, który zapytany o swoją najlepszą prezentację dla klienta stwierdził: Zawsze ją słyszę w swojej głowie, po wyjściu od klienta. 🙂
    Ludzie często nie mówią „o oczywistych rozwiązaniach”, bo boją się śmieszności lub autorytetu i tego co sobie o nich inni pomyślą.

    • Piotr Michalak 20 lutego 2015 w 10:12- Odpowiedz

      Dzięki Jacku. To dla mnie honor, że obejrzałeś i skomentowałeś 🙂 Od Ciebie też się takiego myślenia uczyłem.

  8. Michał 19 lutego 2015 w 23:34- Odpowiedz

    Witaj,
    Założenie z duplikowaniem biznesu w sensie otwarcia kolejnych placówek jest proste i może być skuteczne.

    Chyba, że obydwoje są samo zatrudnieni w tym jednym sklepie, dbają o klientów, o relacje z nimi, o asortyment itp. przez co osiągają znakomite wyniki, nawet jeśli takich sklepów (z takim towarem) jest masę. Ich czas poświęcony klientom daję duże zwroty.

    Kiedy otworzą drugi sklep z tym samym towarem i nie znajdą swoich „klonów” w pracownikach, efekt nie będzie x2. Oby wynik finansowy nowej placówki był ponad koszty…

    To wydaje się być problemem; chcę się rozwinąć (w sensie nowych placówek) jednak odejście od sprzedaży (czegoś co się lubi i w czym się jest dobrym) do rekrutacji, szkolenia i zarządzania pracownikami nie koniecznie jest tym co będę chętnie robić/lubić.

    Oczywiście osoby zadłużone nie mają wyjścia; lubią czy nie to ich jedyna szansa…

    Pozdrawiam.

    • Piotr Michalak 19 lutego 2015 w 23:54- Odpowiedz

      Bardzo dobry temat!!! Dzięki Michał, że to poruszyłeś. Tu dodam, że Michał prowadzi aptekę. Jednak moim zdaniem, jeśli nie wykonasz tego ruchu i przeskoku z jednej apteki na dwie, trzy… to de facto staniesz w miejscu. Czy swoimi umiejętnościami sprzedażowymi podwoisz relację z klientami i podwoisz biznes? Obawiam się, że to metoda dojścia do szklanego sufitu. Z jednego punktu wyciągniesz tylko tyle obrotu… przerabiałem to w mojej rodzinie kilkanaście lat temu, moja mama i babcia prowadziły właśnie jedną, bardzo popularną aptekę, a potem weszły sieci 🙂

  9. Iwona 19 lutego 2015 w 18:12- Odpowiedz

    Proszę o radę i odpowiedź na mój problem Piotrze co byś poradził samotnej kobiecie w wieku 50 lat??? dla której nie ma pracy w Polsce i trzeba szukać za granicą, uczyć się języka i różnych innych rzeczy.Pracując za najniższe wynagrodzenie, zostawiając dzieci, które studiują i potrzebują też na edukację. W jaki sposób mam jeszcze pracować żeby więcej zarabiać???Proszę o odpowiedź.

    • Piotr Michalak 19 lutego 2015 w 23:52- Odpowiedz

      Witaj Iwono, bezustannie piszę w swoich komentarzach, abyście kochani 50-latkowie nie robili z siebie starych dziadków, bo nimi nie jesteście. Jesteście w kwiecie wieku i macie wiele przewag nad młodymi, np. umiejętność nawiązywania normalnych kontaktów bez monitora. Bezcenne w biznesie.

      Poza tym… jak pracować, aby więcej zarabiać? Prawie każde nagranie na moim blogu odpowiada na Twoje pytanie, ale w największym stopniu – szkolenie, na które zapraszam pod nagraniem, w symbolicznej cenie. Przyjedź, posłuchaj przez kilka godzin i po prostu przejmij metody, które przekazuję. Nie przekażę Ci ich w trzech zdaniach w komentarzu, dlatego właśnie robię spotkanie na żywo, abyśmy mogli spędzić więcej czasu nad tym zagadnieniem 🙂

  10. Lila 19 lutego 2015 w 17:36- Odpowiedz

    Piotrze, trochę dziwna argumentacja z tymi cudownymi uzdrowieniami, bo widzisz tak się składa, że od lat sama zajmuję się różnymi technikami uzdrawiania i nie ma to nic wspólnego z wiarą w Boga, a cuda się naprawdę zdarzają.
    Jeśli zaś chodzi o Kościół Katolicki, to bez zagłębiania się gdzie leży prawda w sprawie Boga, można powiedzieć, że jest to najokrutniejsza i najkrwawsza instytucja wszech czasów, dlatego nie chcę żadnych nauk od kogoś, kto jest tak mocno z nią związany i dlatego napisałam poprzedni post, abyś ostrzegał ludzi z jaką ideologią będą mieć do czynienie, gdy pojadą na Twoje wykłady.

  11. Dorota 19 lutego 2015 w 15:16- Odpowiedz

    Brak linku w nagraniu… podacie tutaj?

  12. Iwona 19 lutego 2015 w 13:25- Odpowiedz

    Drogi Piotrze dziękuję za wiedzę jaką przekazujesz. Dopiero wszystkiego się uczę i poznaję. Pewnie już późno dla mnie (mam 50 lat) ale nie miałam pojęcia o biznesie. Tak zostałam wychowana i całe życie klepię biedę. Teraz też chciałabym trochę dorobić ale nie wiem jak?? Jestem opiekunką osób starszych i pracuje na kontrakcie w Niemczech, ale to nie wystarcza bo mam długi i jestem sama (rozwiedziona). Proszę o radę co powinnam robić jeszcze i nie znam się na komputerze.

  13. Lila 19 lutego 2015 w 12:49- Odpowiedz

    Piotrze, już chciałam moim znajomym rozpoczynającym biznesy, posyłać Twoje nagranie, na szczęście nie doszło do mojej kompromitacji, bo w porę otwarłam jakiś Twój filmik na blogu, w którym odkrywasz, kim naprawdę jesteś. Uważam, że uczciwiej by było jasno i każdym miejscu mówić, że rozwój duchowy dla Ciebie jest związany z religią, a dla mnie i dla wielu ludzi to są rzeczy przeciwstawne i powinieneś zdawać sobie z tego sprawę
    To nie Bóg stworzył człowieka, ale to człowiek stworzył Boga, albo nawet wielu bogów i najczęściej dla własnych przyziemnych celów, czyli, aby zapanować nad różnymi społecznościami.
    Piotrze, to jest Twoja sprawa, jeśli wierzysz w te religijne mity, ale jeśli piszesz do tysięcy ludzi i zapraszasz ich na swoje spotkania, to ostrzegaj na każdym kroku, że fundujesz ludziom lekcje religii, aby nikogo niepotrzebnie nie narażać

    • Piotr Michalak 19 lutego 2015 w 13:46- Odpowiedz

      OK Lilo, będę lojalnie uprzedzać, że jestem osobą wierzącą. Niniejszym ostrzegam. Wierzę w dobro, i uczę biznesu, i nie gryzę 🙂

      Poza tym jesteśmy obydwoje wierzący. Ja wierzę, że jest Bóg. Ty wierzysz, że Boga nie ma. Nikt nikomu nie może nic udowodnić, ja Ci pokażę cudowne uzdrowienia w moim własnym domu (3 cuda mamy w naszej własnej rodzinie), a Ty powiesz, że to ściema. Oboje możemy swoje stanowiska oprzeć tylko o wiarę. Ja Twoją wiarę szanuję, bo sam pamiętam, gdy byłem bliżej Twojego zdania. Wygląda na to, że jesteś mi bliższa, niż ja Tobie.

      • Lesia 21 lutego 2015 w 09:44- Odpowiedz

        Lilo, a może kwantowi fizycy przemówią do Ciebie i Twoich znajomych ? Fizycy kwantowi już od dawna są jak grupa filozofów wierzących. Nawet język modyfikują, by móc się w ogóle dogadać ze sobą.

        • Konrad 24 lutego 2015 w 13:24- Odpowiedz

          Lidia: ludzie stworzyli religie w celach, o których piszesz. Bogowie to idee (historia jakie opowiadaliśmy sobie o siłach kształtujących rzeczywistość), które ewoluowały (nabierały kształtu i imion) i zostały schwytane pod obecną definicją tego słowa. W ten sposób stworzyliśmy cały wszechświat – i ciągle go tworzymy. To ciekawe zagadnienia i strach nie powinien ograniczać dyskusji o nich.
          Piotr jasno sygnalizuje swoje wartości. Dla Ciebie było to jasne. Rozumiem potrzebę podzielenia się emocjami i odczuciami, ale inne osoby też są w stanie dokonać mądrej decyzji. Nie potrzebują do tego neonu z ostrzeżeniem – bo jak piszesz, każdy może mieć inną drogę rozwoju duchowego. Myślę, że przy tym nagraniu „stylistyka” to drugorzędny temat o ile zgadzamy się na wartości takie jak dobro, odpowiedzialność, czy szczerość.

          Lesia: Mogę prosić o formalne stanowiska takich naukowców? Wyręczę Cię – nie ma ich, bo by inaczej Ci „naukowcy” podważyli swoje kompetencje w stosowaniu metody naukowej. Zachęcam do lektury o New Age, by nieświadomie nie torować nowych okazji dla szkodliwych idei.

          Piotr: „Ja wierzę, że jest Bóg. Ty wierzysz, że Boga nie ma.” Nie ładny chwyt w argumentacji, bo nierzeczowy. Tylko nieco „ładniejszy” od ataku personalnego. Ta równoważność jest nieprawdziwa logicznie. Twoje świadectwa cudów nie są argumentem rzeczowym dla stanowiska Lili. Świadectwa innych wierzących tak samo. Tysiące ludzi widziało Yeti, czy potwora z Loch Ness – to nic nie przesądza. Moim zdaniem, rolą osób wierzących jest zainteresować wartościami (u podstaw swoich działań), nie przekonywać czy udowadniać „na siłę”. Największym świadectwem jest codzienne życie, a nie kontrowersyjne hasła. też masz w tym temacie wyrobione zdanie, dlatego dziwi mnie Twoja odpowiedź na miarę przepychanek plotkarskich.

          • Piotr Michalak 24 lutego 2015 w 19:27

            Konradzie, ja się zgadzam, że nie ma sensu przepychanie się i przekonywanie, bo wszelkie wierzenia są na poziomie układu limbicznego, o czym mówi znany nam Simon Sinek.

            Dziwi mnie zatem ze strony kolegi, z którym tak dobrze się rozumiemy, krytyka mojego komentarza, bo właśnie w duchu naszego obopólnego przekonania odpisałem – nie w celu przepychania się, ale właśnie pokazania, że każdy z nas ma swoją rację i że nie ma sensu się obrażać na siebie, ani kłócić, ani przekonywać.

            Ja wierzę w jedno, Ty w drugie i róbmy swoje. Pokazałem tylko, że wiara w brak Boga jest wiarą, a nie nauką. Coby ktoś w pychę nie wpadał, że wszystko już wie 🙂

    • alex 14 sierpnia 2015 w 19:53- Odpowiedz

      Bóg 🙂
      Mogę zamknąć człowieka lub jego umysł w komputerze i dam wam stworzyć świat jakie biedzicie pragnąc .

      Wiec kto teraz biedzie bogiem ? czy ja cie wy budzie ? czy sam musisz wyjść ? czy zapragniesz pójść do raj ? Czy stworzysz 4 lub 7 poziom ? Gdzie jest wyjście ?
      Pozdrawiam

  14. Maciej 19 lutego 2015 w 10:20- Odpowiedz

    Największą, najbardziej znaczącą czynnością, żeby osiągnąć sukces, jest to, co zrobiłeś Piotrze dopiero niedawno. Pytanie, dlaczego zajęło Ci to aż 10 lat?

    • Piotr Michalak 19 lutego 2015 w 11:52- Odpowiedz

      Nie rozumiem Maćku. Czyli co takiego zrobiłem? 🙂 A wcześniej nic nie robiłem? Żyłem z zasiłku? 🙂 Dosyć odważne sformułowania, albo nie rozumiem co masz na myśli. Przez pierwsze 5 lat prowadziłem agencję reklamową i interaktywną. To cenne doświadczenie. Bo wówczas, zamiast rozwijać swój biznes, pomagałem przedsiębiorcom. Sporo czasu zajęło mi, by nauczyć się pracować dla siebie i tworzyć wartość wewnątrz firmy. Natomiast co parę lat przechodzę fundamentalną zmianę w modelu biznesowym i przejście na kolejny level. W tej chwili właśnie są ostatnie nasze chwile z branżą edukacji… dlatego robię pożegnalne seminarium dla Was.

  15. Jed 19 lutego 2015 w 10:10- Odpowiedz

    Cenne nagranie

  16. Beata 19 lutego 2015 w 09:44- Odpowiedz

    Dzień dobry panie Piotrze,
    Mam pewne wątpliwości po obejrzeniu filmu.
    Duplikowanie w przypadku gdy mamy sprawdzony biznes i przynosi on zyski jest konsekwencją rozwoju firmy.
    Natomiast wspomina pan, że klienci wpadli w spiralę zobowiązań. To znaczy, że zyski nie są wystarczające na prowadzenie firmy i życie. Zatem otwarcie kolejnych punktów zwiększy obrót i koszty a nie koniecznie zysk.
    Zatem gdzie tkwi rozwiązanie problemu?
    Z serdecznymi pozdrowieniami dla pana i czytelników,
    Beata

    • Piotr Michalak 19 lutego 2015 w 11:53- Odpowiedz

      Już wyjaśniam: Mówiłem na początku, że współpracowali z nieodpowiednimi ludźmi. Długi zostały im (na szczęście) z poprzedniego biznesu, który nie wyszedł. Tak więc jest światełko na końcu tunelu 🙂

  17. bartosz 19 lutego 2015 w 08:52- Odpowiedz

    jestem pod wrażeniem. to takie proste mam milionowy dług idę do banku zadłużam się na kolejne 300 tys i otwieram nowy sklep. bank z pewnością z otwartymi rekami udziela mi kolejnej pożyczki.
    genialnie proste.

    • Piotr Michalak 19 lutego 2015 w 12:02- Odpowiedz

      Jeśli masz w obrocie określony kapitał, to poprzez zarządzenie terminami płatności + upłynnienie części towaru bez domawiania kolejnego + wsparcie kredytem (co jednak oni cały czas robili, ciągle zaciągali nowe kredyty) da się wygenerować tymczasową nadwyżkę… przy czym nie mieli od razu otwierać placówki za 300 tysięcy.

Zostaw komentarz