Dlaczego jednym wiedzie się w
interesach, gdy inni bankrutują?
- Każdy biznes zaczyna się od pomysłu. Nieważne, czy
jesteś CEO amerykańskiej korporacji, czy bezrobotnym z
polskiego blokowiska – możesz wpaść na genialny
pomysł.
- Następnie układasz biznes plan – wyznaczasz cele i
sposoby ich osiągnięcia.
- Potem inwestujesz. Tu możliwości bezrobotnego i CEO są
różne, choć czasem robią coś, na co stać każdego, np. sklep
internetowy za 5000 PLN.
- Na koniec obaj biorą się do roboty.
Dlaczego były-bezrobotny osiąga po roku rekordowe
zyski, a do sklepu korporacji trzeba dokładać?
Albo odwrotnie…
Dlaczego w 99% przypadków jest odwrotnie?
Wskaż, proszę, w tekście powyżej, jaki błąd popełnił
Kopciuszek? Czemu Złe-Przyrodnie-Siostry wciąż zdobywają nowych
klientów na salonach, podczas gdy Kopciuszek haruje na zmywaku?
Masz rację.
Kopciuszek obmyślił gorszy plan
Planowanie przyszłych ruchów w biznesie przypomina partię
szachów. Pomijając margines zdarzeń losowych jak atak na World
Trade Center, da się dzięki inżynierii marketingu, analizy
biznesowej i statystyki przewidzieć najkorzystniejsze
posunięcia na kilka ruchów naprzód. W szachach nie ma elementu
losowego, nie rzuca się kostką. Pewność zyskuje się dzięki
kalkulacji. Jest to czysta matematyka i strategia. Dlatego
dewiza agencji marketingowej Ententa brzmi:
„Strategia Twoich Zysków”
By zyskać pewność, że decyzje biznesowe są słuszne,
menedżerowie wiodących firm bez wahania korzystają z
konsultingu. Nikt nie jest wszechwiedzący. Kto sam jest
profesjonalistą w swojej branży, z pewnością ceni rady
profesjonalistów z innych dziedzin. Siłą sprawczą sukcesów
najbardziej dochodowych i znanych firm świata jest właśnie
podejmowanie decyzji na podstawie planów (powstałych w oparciu
o praktykę i naukę). Skoro przynosi to zysk na całym świecie –
od Wall Street po Japonię – młodym tygrysom biznesu pozostaje
użyć broni asów, by nie znaleźć się po stronie Kopciuszków.
Koło zamachowe Twojej firmy
Można próbować wszystko robić w firmie samodzielnie. Czasami
jest to konieczne, bo po prostu nie ma się grosza, ale zwykle
wynika to ze źle pojętej oszczędności. Człowiek trwoni długie
tygodnie, ucząc się powierzchownie coraz nowych czynności i od
nowa… wynajdując koło. Potem okazuje się, że wynalazek ten jest
znany od stuleci, a na rynku dostępni są fachowcy, którzy za
relatywnie niską cenę w oka mgnieniu z przykładowego koła
zrobią najlepszy praktyczny użytek. Coś musi w tym być, że ci,
którzy najlepiej zarabiają, prawie zawsze inwestują najpierw w
doradztwo. Zamiast wyważać otwarte drzwi, wystarczy posłużyć
się przetestowanymi metodami.
Demaskuję pierwszy mit o konsultingu
Wielu właścicieli i menedżerów małych i średnich
przedsiębiorstw w Polsce z góry zakłada, że nie stać ich na
konsulting. To nieprawda. Konsulting jest tani w stosunku do
korzyści jakie przynosi. To trochę tak jak z reklamą – gdy
słyszy się o cenie 30 tysięcy za 30 sek przed meczem Ligi
Mistrzów w TVP, człowiek sobie myśli: „Kogo na to stać?”. A
jednak – i to jest fakt niepodważalny – TVP pęka w szwach od
reklam. Bo to po prostu się opłaca… każde zainwestowane 10
tysięcy zł przynosi np. 20 tysięcy zł. O ile reklama została
dobrze przygotowana – na podstawie przeprowadzonych analiz oraz
strategii marketingowej, którą zaprojektowano dzięki nim.
Demaskuję drugi mit o konsultingu
„Wszystko to prawda” – być może pomyślisz sobie „Ale na
reklamy w TVP, podobnie jak na konsulting w Deloitte, stać
tylko wielkie korporacje”. Masz rację. Praw rynku nie da się
oszukać, inwestycja musi się opłacić. Tak jak reklama w TVP dla
większości firm jest po prostu bez sensu (bo np. nie mają one
potrzeby zwracania się do milionów klientów końcowych), tak nie
ma ekonomicznego sensu wynajmowanie firmy konsultingowej, która
za np. plan marketingowy przynoszący kilkaset tysięcy zysku
weźmie milion. Ale przecież potrzeba konsultingu na rynku
małych i średnich przedsiębiorstw istnieje! To właśnie dla nich
powstały firmy doradcze wielkości Ententy, które oferują
profesjonalny konsulting za cenę mającą uzasadnienie
ekonomiczne.
Demaskuję najbardziej szkodliwy mit o
konsultingu
Wielu właścicieli i menedżerów małych i średnich
przedsiębiorstw w Polsce z góry zakłada, że jeśli nawet stać
ich na konsulting, to nie jest to dobra inwestycja. To błąd.
Pewnie wiesz, że gdy wielkich korporacji nie stać na
realizowanie wszystkich pomysłów na raz, zostawiają sobie te
kawałki tortu, na których zarabia się najszybciej – czyli
sprzedaż i marketing. Resztę zlecają podwykonawcom. Inwestycja
w nową maszynę zwraca się po latach, inwestycja w marketing
zwraca się po paru miesiącach, w wielu przypadkach – nawet po
miesiącu. A kosztuje dziesięć razy taniej i zwykle nawet nie
wymaga tworzenia nowych stanowisk pracy.
Historia polskiego konsultingu w dwóch
zdaniach
Marketingowe plany strategiczne (czy cały konsulting) są
stosunkowo nową usługą w Polsce. Pierwsze jaskółki pojawiły się
w latach osiemdziesiątych, a potem dla „wybranych” nadeszła
epoka błyskawicznych karier, wielkich prywatyzacji i
wynajmowania amerykańskich korporacji z tzw. wielkiej czwórki
konsultingu. Miało to swoje plusy – bo światowej klasy fachowcy
od marketingu wyprowadzili na prostą wiele spółek skarbu
państwa. Wtedy też utrwalił się fałszywy mit o niedostępności
konsultingu dla normalnych, liczących się z każdym groszem i
prawami rynku polskich firm.
Czas na awans do elity
Obecnie postrzeganie firm doradczych się zmienia. Ten i ów
przedsiębiorca zaczyna korzystać z pomocy doradców i podobnie
jak w przypadku spółek giełdowych, efekty szybko są widoczne.
Przedsiębiorstwo zaczyna korzystać z marketingu najnowszej
generacji, dzięki czemu generuje niespotykane dotąd w swojej
branży zyski. Niby sprzedaje wciąż to samo, ale nie
tak samo, a poprawa tzw. komunikacji z
klientami owocuje „wyczarowanymi z niczego” dochodami,
awansując firmę i jej kadry zarządzające do elitarnego grona
liderów i pionierów biznesu w Polsce. Oczywiście konkurencja,
będąc świadkiem skuteczności konsultingu, również po niego
sięga.
Jeśli chcesz gratis poszerzyć wiedzę o konsultingu -
zapoznaj się z artykułem "doradztwo strategiczne"
(kliknij) i zapisz się na nasz biuletyn:
Autorzy: Piotr
Michalak
Tomasz Cisłowski
kontakt
|