“Czym miliarderzy różnią się od normalnych ludzi?” – Elon Musk – biografia – cz.3

Strona główna/Pieniądze, Rozwój Biznesu/“Czym miliarderzy różnią się od normalnych ludzi?” – Elon Musk – biografia – cz.3

Uwaga: ten artykuł to kontynuacja serii. Poprzednie części znajdziesz w dziale kategorii, tu

Choć niektóre fakty z życia Elona mogły być zaskakujące, mam jeszcze dziś jedną niespodziankę. Otóż nie powinno się nikomu wydawać, że skoro Elon, Jobs, Bezos, Branson i inni mieli laserową koncentrację, krystaliczną wizję, wieloletnią perspektywę, chęć zmiany świata i ujeżdżali trendy, to zaczy, że wszyscy powinni się tym cechować, by zbudować w życiu miliardy dolarów wartości. Otóż – niekoniecznie. 

Dzięki pracom Carla Gustava Junga poznaliśmy m. in. takie cechy osobowości jak ekstrawertyzm i intuicjonizm. Od razu rozwieję wątpliwości – spotykamy na świecie miliarderów ze wszystkich stron spektrum tych cech, zarówno introwertyków, jak i ekstrawertyków, a tymczasem Jobs i Elon byli i są w okolicach ambiwertyzmu (czyli po środku). Wszyscy wymienieni przeze mnie byli jednak intuicjonistami. Ale nie wszyscy miliarderzy nimi są. 

Dlaczego o tym mówię? Ponieważ w oparciu o prace Junga powstała typologia osobowości Meyers Briggs Type Indicator, która wyróżnia 16 typów osobowości. Na niej natomiast zasadził się Roger Hamilton, wprowadzając innowacyjną typologię person przedsiębiorców. Hamilton wyróżnił aż 8 typów przedsiębiorców i są one zupełnie różne, działają inaczej i w żadnej mierze nie mogą się naśladować, czy stawiać sobie nawzajem za wzór. 

Większość z wymienianych przeze mnie osób, to tzw. kreatorzy. Ich modus operandi to “tworzyć”. Niekoniecznie własnymi rękami, gdyż i Steve Jobs sam nie skladał komputerów, ale prowadził ludzi do zaprojektowania wspaniałych jego zdaniem produktów. Jako, że sam jestem kreatorem, takie właśnie osoby studiuję. Są to osobowości ambiwertyczne o wysokim intuicjoniźmie, a przez to – wyobraźni. Inni znani kreatorzy to Thomas Alva Edison, założyciel General Electric, Larry Ellison z Oracle, Mark Burnett, George Lucas, Steven Spielberg, opisywany przez Rafaela Narajana Murthy z Infosys oraz Walt Disney. 

Czyżbym kierował się skrajnym egoizmem, przygotowując tę prezentację? Nie. Zilustrowałem jedynie, iż najważniejszym przesłaniem w studiowaniu miliarderów będzie: poznaj siebie. Dowiedz się kim Ty jesteś, aby w szczególności patrzeć na gigantów, którzy kroczyli taką ścieżką, jaka Tobie jest przeznaczona. 

Pozostałe typy przedsiębiorców, nad którymi warto się zastanowić obierając swoją drogę, to: Mechanik, który całe życie buduje systemy i doskonali. Jego modus operandi to: optymalizować. Mechanik to również intuicjonista, ale introwertyk. Każdy kreator ma więc w sobie szczyptę mechanika, a mechanik ma w sobie trochę kreatora, gdyż te typy leżą obok siebie. Podobna zasada dotyczy pozostałych typów leżących nieopodal. Przykładami mechaników są Jeff Bezos (założyciel Amazon.com), Mark Zuckerberg (założyciel Facebooka), Henry Ford, Ray Kroc (założyciel McDonalda), Michael Dell, Ingvar Kamprad (założyciel IKEI), Larry Page z Google, Fred Smith z FedEx i Alfred Sloan z General Motors. 

Lord, podobnie jak mechanik, jest introwertykiem, jednak stąpa bardziej twardo po ziemii, a więc kieruje się mniej intuicją, a bardziej zmysłami i faktami. Jego modus operandi to obejmowanie kontroli, a niekoniecznie własności, nad aktywami generującymi pozytywny przepływ gotówki czyli cashflow. Najbardziej znani lordowie to John D Rockefeller (Standard Oil), Jean Paul Getty (Getty Oil), Andrew Carnegie (Carnegie Steel), Lakshmi Mittal (Mittal Steel), Sergey Brin (Google), Hank Greenberg (AIG), Frank Lowy (The Westfield Group).

Akumulator natomiast to introwertyk stąpający twardo po ziemii, kierujący się stricte zmysłami i faktami. Jego modus operandi to gromadzić – w szczególności aktywa, które nabierają na wartości w czasie. Akumulatorowi zajęłoby więc stulecia dojście do miliardów zwykłą pracą i oszczędzaniem, dlatego też najlepsi z nich dorobili się poprzez dźwignię – inwestując pieniądze innych ludzi, lub też inwestując aktywnie, a tak właśnie zaczynał najsłysznniejszy z akumulatorów – Warren Buffet. Inni reprezentanci tej grupy to Li Ka-Shing – najbogatszy człowiek w Azji wg Forbesa; Sandy Weil, który doprowadził do konsolidacji Citigroup; Paull Allen, który po założeniu Microsoftu prowadził Vulcan Ventures, Carlos Slim Helu z Telmex, JP Morgan i oczywiście Benjamin Graham. 

Gdyby akumulator nie był introwertykiem, ale stał się ambiwertykiem, uzyskalibyśmy Tradera – po polsku Handlarza. Jakkolwiek pejoratywne jest to określenie w naszej kulturze, Trader to faktycznie osoba, która potrafi tanio kupić i niekoniecznie drogo, ale przede wszystkim z zyskiem sprzedać. Ma ucho przy ziemii i najlepiej ze wszystkich typów wie, co się dzieje na rynku. Traderzy stereotypowo budują firmy handlowe, hurtownie i ecommerce, jednak nie musi to być reguła, a najwięksi z nich budują fundusze inwestycyjne. Do najbardziej znanych handlarzy należy kontrowersyjny George Soros z Quantum Fund, a także Peter Lynch z Fidelity, Sir John Templeton z Templeton Growth Fund, Charles Merill z Merill Lynch i Jim Rogers z Rogers International Commodities.

Co uzyskamy dodając traderowi jeszcze więcej ekstrawertyzmu? Deal maker to kolejny typ przedsiębiorcy, a dosłownie oznacza to “robiący interesy”. Ten rodzaj osobowości jest ekstrawertyczny i stąpa twardo po ziemii, dzięki czemu potrafi nawiązywać setki kontaktów, dynamicznie nimi obracać, sklejać kontakty ze sobą, załatwiać sprawy  i doprowadzać do dużych kontraktów lub inwestycji. Idealnymi przykładami tej osobowości są Donald Trump (choć ten też mocno bawił się w gwiazdę), David Geffen – współzałożyciel DreamWorks SKG, Masayoshi Son – najbogatszy człowiek Japonii i założyciel SoftBanku, który notabene jest internetowym konglomeratem zbudowanym na fuzjach i przejęciach, a nie bankiem, do tego Henry Kravis z LBO, Roman Abramovich oraz Rupert Murdoch z News Corporation. Jak widać najwięksi deal makerzy zajmują się fuzjami i przejęciami innych biznesów, które skupują do jednego worka. 

Dajmy deal makerowi więcej intuicjonizmu, a uzyskamy najbardziej na ludzi zorientowaną osobowość. Supporter, czyli wspierający, to osoba, której modus operandi to budowanie zespołów, wspieranie ludzi i przewodzenie ludziom. To jeden z nielicznych typów, który odda całą zasługę za sukces swojemu zespołowi. Osoby te są klejem spajającym relacje międzyludzkie. Łączą ludzi ze sobą, mediują, potrafią dopasować się do każdego. Najbardziej znani supporterzy to Jack Welch, legendarny prezes General Electric, a także Michael Eisner – były prezes Disneya, Steve Case z AOL.com, Meg Whitman z eBaya, Steve Ballmer z Microsoftu, Louis Gerstner z IBM, Lee Iacocca z Chryslera, Tony Blair. 

Weźmy teraz ekstrawertycznego supportera, dodając mu jeszcze więcej intuicjomizmu. Osobowość pomiędzy kreatorem a supporterem to tzw. star, czyli gwiazda. Jego lub jej modus operandi to świecić – osoba taka jest mistrzem w budowaniu marki osobistej, zwraca na siebie uwagę, ma talent i zamiłowanie do autoprezentacji, a na wyższym poziomie jest wielkim promotorem siebie lub marki, którą dostaje w opiekę. Największe gwiazdy nie ograniczają się do monetyzowania swojej osoby, ale tworzą produkty we współpracy z innymi typami osobowości – i zaliczamy do nich Oprah Winfrey, Marthę Stewart, Arnolda Schwarzenneggera, Amitabh Bachchana z bollywood, Paula Newmana, Bono, Billa Clintona i Georga Busha. 

Jak widać bardzo wiele można się nauczyć patrząc przez pryzmat tego, że nie wszyscy jesteśmy tacy sami i że różni przedsiębiorcy osiągają sukces różnymi drogami. Warto jest znaleźć swoją drogę. Do tego gorąco zachęcam. A jeśli chcesz, abyśmy pogłębili ten temat – i chcesz poznać swój typ osobowości – to napisz do nas, a jeśli zgłoszeń będzie wiele, przygotujemy dla Was ciąg dalszy i pogłębimy temat. Tymczasem życzę Tobie, abyś znalazł swoją drogę i pogłębił wiedzę jaka metoda działania jest Tobie pisana, i osiągnął sukces na swój własny, indywidualny sposób. Wszystkiego dobrego!

A tymczasem – jaki jest kolejny krok?

  1. Proszę napisz pod tym artykułem swój komentarz. Napisz co Cię zaskoczyło. Czego się nauczyłeś/aś. Jakie masz do mnie pytania.
  2. Aby otrzymać więcej dobroci ode mnie, zapisz się na newsletter po prawej stronie (nie zapisuj się, jeśli już go dostajesz).
  3. Jeśli chcesz zbudować wielką firmę, zainteresuj się i poczytaj o Akademii Biznesu Piotra Michalaka.
By |22 stycznia 2020|Categories: Pieniądze, Rozwój Biznesu|2 komentarze

About the Author:

Od 2005 roku prowadzi przedsiębiorców do lepszej jakości życia. Pomaga podwoić dochody i podwoić liczbę godzin wolnego czasu poprzez organizację firmy i innowacje w modelu biznesowym. Założyciel Akademii Biznesu Piotra Michalaka. Przeczytaj więcej o historii Piotra.

2 komentarze

  1. Andrzej 22 stycznia 2020 w 22:03 - Odpowiedz

    A teraz coś z innej beczki…czyli z życia miliarderów i wielkich koncernów.

    Jakieś 30 lat temu wymyśliłem genialny system sprzedaży.
    Wtedy jeszcze wierzyłem w ideały i zdrowy mądry świat, przynajmniej ten zachodni. I w zdrowe dobrze zarządzane duże koncerny, w których pracują mądrzy ludzie.
    Napisałem dosyć dobre pisma z propozycją przedstawienia mojej oferty kompetentnej decyzyjnej osobie. Rozesłałem listami i faksami do około 80 prezesów, dyrektorów dużych koncernów. Oczywiście nie oczekiwałem że prezesi będą je czytać ale liczyłem że ktoś kompetentny zechce chociaż sprawdzić w czym rzecz.
    Dostałem chyba z 10 odpowiedzi, w tym chyba z 4 wprost od “prezesów czy dyrektorów” w których dziękują… + ble ble ble. Ale nikt, nikt nie zapytał w czym rzecz, na czym polega ten genialny pomysł i ile można na nim zarobić.
    W tym czasie pojawił mi się gdzieś (w prasie? nie pamiętam gdzie), Soros i jego Open Society. Uznałem ze to nie przypadek, tym bardziej że w niego i w to jakim jest wspaniałym człowiekiem też uwierzyłem. Wszystko pasowało do siebie moja oferta, on, to jak był opisany i jego fundacja.
    Kupiłem 3 książki, chyba jedną jego i dwie o nim. Żeby znaleźć wyzwalacz który go popchnie do zainteresowania się moją ofertą.
    Skończyło się jak poprzednio.
    (Tak że moja oferta nadal aktualna, jakby to czytał jakiś prezes dużego koncernu, najlepiej samochodowego, telekomunikacyjnego itp.)
    Prawie nic nie pamiętam z tych książek. Mam wyjątkowy system czyszczący w umyśle, szybko i skutecznie przenosi do archiwum wszystko co zbędne.
    Ale jedno zapamiętałem.
    Soros sam pisał i wyjaśniał jak udaje mu się tak skutecznie przewidywać ruchy na giełdzie i zarabiać. Pisał, że od dawna ma problemy z żołądkiem (chyba z żołądkiem, tego nie jestem pewny czy to akurat żołądek) i kiedyś dostrzegł u siebie i się zorientował że jak go boli żołądek to coś będzie się działo na giełdzie. I od tego czasu zaczął się tym kierować i praktycznie nigdy się nie zawiódł.
    Żydzi często są hipochondrykami i obserwują siebie i swoje ciało, jak np. Woody Allen (właśc. Allan Stewart Konigsberg. Równie często przybierają inne nazwiska).

    Nie wiem czy pisał prawdę czy wymyślił bajkę dla naiwnych. W każdym razie to jego słowa w jego książce. Całkiem prawdopodobne że to prawda. Zwróciłem na to uwagę, no i zapamiętałem bo już wtedy interesowałem się psychologią, szczególnie nieświadomością i wiem że tak może się z nami komunikować. I bywa że różne takie dziwne rzeczy mają duże wpływy na nasze losy. Też na drodze od zera (na koncie) do miliardera.

  2. Andrzej 22 stycznia 2020 w 21:00 - Odpowiedz

    Cześć
    W moim poprzednim komentarzu i tym ograniczam się do hasłowego przedstawienia myśli przez co jest wiele niedomówień.
    Co do Muska odnosiłem się tylko do SpaceX i “ratowania ludzkości przed końcem świata” stąd pojawiła się ta “religia”…
    Na pewnym poziomie świadomości “dobro i zło” są równoważnym elementem życia. Tak jak życie i śmierć są dwoma częściami istnienia.
    Od pewnego poziomu świadomości też, w pewnym sensie, zanika podział na lewą i prawą półkulę. Nie bez powodu w naszym języku zarówno człowieka “mądrego” jak i uduchowionego określa się jako oświeconego. Mało kto zdaje sobie sprawę że człowiek oświecony to taki który w pełni wykorzystuje obie półkule. (Od dziecka kocham muzykę i cenię kompozytorów. Jakiś czas temu sobie uświadomiłem że nieświadomie pociągały mnie funkcjonujące w muzyce i niezbędne do komponowania równorzędne obie półkule)
    Ocenianie, też ludzi, ich czynów, jest niezbędnym warunkiem rozwoju i życia, żeby móc wybierać to lepsze. Trzeba tylko mieć świadomość że błędy i grzechy są naturalną częścią życia, rozwój to zastępowanie gorszego lepszym, też w nas samych. Trzeba mieć świadomość że nawet najgorszy złoczyńca pozostaje i jest człowiekiem, to jest ponad wszelkimi ocenami. A jego czyny są skutkiem….

    (Tym się zajmuję i piszę na podstawie wiedzy wynikającej z moich rzeczywistych doświadczeń i innych osób.)
    Bardzo niewielu ludzi ma świadomość jak wiele czynników wpływa i decyduje o nas i naszym życiu. A tylko nieliczni potrafią i z tym pracują.
    Od dziecka wypieramy i tracimy swoją urodzeniową tożsamość (potencjały, talenty) i tworzymy różne awatary , z czasem uznając je za naszą własną tożsamość. Zwykle są one związane z jakąś traumą. W konsekwencji funkcjonujemy jako te awatary i to one żyją i decydują o naszym życiu. Ich lęki, urazy, poczucie winy itp
    Praktycznie prawie nikt nie żyje swoim życiem, prawie nikt nie wykorzystuje swoich talentów, potencjałów. Bez względu na osiągnięcia i pozycję.
    W różnych fazach życia i sytuacjach różne, te nasze awatary przyjmują dominującą pozycję. Tym samym my bywamy różni, inaczej się zachowujemy i podejmujemy różne decyzje.
    Warto mieć tego świadomość. Też sprawdzając i szukając w takich testach informacji o nas samych.
    (Przy okazji. Nie pamiętam dokładnie ale w tym teście wyszło mi bardzo podobnie do Ciebie Piotrze.)

Zostaw komentarz