Dylemat moralny: żona w ciąży a jałmużna z ZUSu

Strona główna/Etyka i moralność/Dylemat moralny: żona w ciąży a jałmużna z ZUSu
  • Dylemat moralny

Dylemat moralny

Moja małżonka od niedawna jest w stanie błogosławionym. Nigdzie nie pracuje, zajmuje się od prawie 3 lat Zuzią, która niebawem idzie do przedszkola. Czasem pomaga w firmie. Utrzymujemy się z działalności moich spółek. Powstał problem „urlopu macierzyńskiego” dla żony. Oczywiście obecnie się on jej nie należy. Pamiętałem jednak, że można coś z tym zrobić i zapytałem księgowej.

Osoba w naszej firmie księgowej odpowiedzialna za ZUSy poinstruowała nas jak można to rozegrać. Małżonka musi założyć działalność gospodarczą. Działalność nie może być fikcyjna, ale dalibyśmy radę np. zrobić szkolenie, które obsłuży jej firma.

Małżonka nigdy nie prowadziła działalności, więc przez pierwsze dwa lata płaci zmniejszony, ulgowy ZUS (ok. 400 zł – za „moich czasów” to było jakieś 200 zł:)). Płacimy taki ZUS przez ok. 6-7 miesięcy, po czym na ostatni (i ewentualnie dla bezpieczeństwa przedostatni) miesiąc ciąży podwyższamy składkę do maksymalnej (bodajże ok. 3500 zł).

Po co podnosimy składkę?

Aby podnieść podstawę, od której naliczony zostanie macierzyński. Efekt jest taki, że następnie przez 6 m-cy żona otrzymuje zasiłek ok. 6000 zł miesięcznie na rękę. Jak widać, opłaca się. A podobno – być może – prawodawca przedłuży urlopy macierzyńskie do 12 m-cy (nie orientuję się, czy zasiłek też zostanie przedłużony).

Ryzyko jest w tym, że dziecko ma się urodzić raczej na początku stycznia 2014. A być może zdążymy jeszcze w grudniu 2013. Więc nie wiadomo w jakie prawo „wpadniemy”. Być może prawodawca załata furtkę zdobywania przez kobiety tak wysokich zasiłków. Ryzyko jest tym większe, że znając polskie prawodawstwo, być może prawo zadziała wstecz i nakażą ludziom zwracać zasiłki wypłacone w przeszłości.

Według księgowej skuteczność jest na razie stuprocentowa. Paręnaście obsługiwanych pań dostało zasiłek macierzyński tym sposobem. Ciocia z ZUSu księgowej otwarcie mówi, że ZUS nawet się cieszy z takiej inicjatywy, bo teoretycznie spada bezrobocie. Nie wiem czy tak samo podchodzi ZUS w Ełku – bo księgową i spółki mam w Gdańsku, a mieszkam na Mazurach.

Zapodaję to jednak jako temat do dyskusji na temat moralności takiego przedsięwzięcia. My już po konsultacjach z mądrymi przyjaciółmi oraz po przemyśleniach podjęliśmy pewną decyzję, ale nie chcę zdradzać jaką – i proszę mi się tutaj nie domyślać. Zostawmy na razie mnie i moją żonę w spokoju, zdradzę naszą decyzję później. Chcę natomiast, aby moi Czytelnicy się wypowiedzieli:

Co Ty byś zrobił w tego typu sytuacji? Czy zdecydowałbyś się na zdobycie zasiłku 6000 zł/mc od ZUSu? Czy zrezygnowałbyś? Jeśli zrezygnowałbyś, to w imię czego? A jeśli zdecydowałbyś się, to w imię czego? Uzasadnij proszę swoją odpowiedź!

Czuję, że będzie z tego ciekawa dyskusja 🙂

Update 11 czerwca godzina 19:11: Postanowiłem w końcu rozwiązać zagadkę i zdradzić moją decyzję w poniższej kwestii. Cały ten wpis jest oczywiście prowokacją. Ja decyzję podjąłem dużo wcześniej. Chciałem jedynie zachęcić Was do myślenia, moi drodzy Czytelnicy. Byłem ciekawy, jak różne zdania i argumenty się pojawią.

Co zatem postanowiliśmy?

Nie będę udawał, że opcja 6000 zł miesięcznie nas nie korciła. Mieliśmy silną pokusę. Tym bardziej, że księgowa mówiła, iż jest to całkowicie zgodne z prawem, działa i się sprawdza, a nawet ZUS się z tego cieszy.

Stąd dodatkowo konsultowałem z przyjaciółmi, aby upewnić się w decyzji. Bo konsultowanie się z przyjaciółmi jest mądrą rzeczą, o ile ma się mądrych przyjaciół.

Mimo wszystko oceniłem w sercu ten motyw jako niegodziwy. Oceniłem to jako wyciąganie kasy na siłę. Oceniłem to jako manipulację. Jest to moment, w którym prawo państwowe jest po prostu niemoralne, zezwalając na takie chachmęcenie.

Co innego, gdyby żona już firmę prowadziła… i gdyby płaciła ten maksymalny ZUS przez cały czas jeszcze przed ciążą, a nie podwyższała go sztucznie w ostatnim miesiącu przed porodem. Jak jednak nietrudno policzyć, zwrot z takiej inwestycji jest wątpliwy.

To tylko moje zdanie i moja ocena. Nikogo w ten sposób nie osądzam i nie oceniam. Niech mnie Bóg broni przed osądzaniem kogokolwiek!

Być może oceniłbym to inaczej, gdybyśmy ledwo ciągnęli nasz biznes i ledwo wiązali koniec z końcem. Być może uznałbym to za opcję, która spadła z nieba i za wybawienie. Nie wiem tego, bo nie jestem w takiej sytuacji.

Szanuję zdanie każdej innej osoby; moja ocena dotyczy tylko mojej indywidualnej sprawy i chciałem się tym z Tobą po prostu podzielić jak z przyjacielem.

Dziękuję wszystkim uczestnikom dyskusji. Widzę, jak zderzają się różne światopoglądy. Widzę, że moi czytelnicy są ludźmi świadomymi, myślącymi i poszukującymi. Bardzo mnie cieszy,  że spośród różnych wycinków społeczeństwa trafiam  właśnie do takich osób jak Wy. Chylę czoła.

Adres e-mail
Imię
Autor |9 czerwca 2013|Kategorie: Etyka i moralność|343 komentarze

O autorze:

Od 2005 roku prowadzi przedsiębiorców do lepszej jakości życia. Pomaga podwoić dochody i podwoić liczbę godzin wolnego czasu poprzez organizację firmy i innowacje w modelu biznesowym. Założyciel Akademii Biznesu Piotra Michalaka. Przeczytaj więcej o historii Piotra.

343 komentarze

  1. Marta 17 lutego 2016 w 12:38- Odpowiedz
  2. krzysztof 10 czerwca 2015 w 14:36- Odpowiedz

    Moja zona nie pracuje a mamy w drodze 2 dziecko .Co sie nam nalezy od panstwa jezeli chodzi o pieniadze?

  3. Sówka 2 stycznia 2015 w 11:18- Odpowiedz

    trudniej jest, jeśli zawiesi się działalność (jak tu http://www.eporady24.pl/ w każdej sytuacji dobrze szukać rady księgowej albo prawnika, bo jednak nieraz da się otrzymać ten zasiłek. i trudno, czasami trzeba kombinować 😛

  4. Jowita 18 stycznia 2014 w 11:19- Odpowiedz

    Hmmm…. Czytam i czytam Wasze rozważania. Troszkę odeszły od tematu. A mnie zainteresowała możliwość czysto hipotetycznie. Prowadzę działalność gospodarczą od kilku lat. ZUS płacę najniższy możliwy, ale nie obniżony, czyli łącznie ponad 1000 zł. (emeryturę ZUS wyliczył mi i tak na 164 zł – słowo, więc chyba nie widzę sensu płacić więcej)
    Załóżmy, że chciałabym teraz zajść w ciążę. Rozumiem, że płacąc w 9 miesiącu zdrowotne w wysokości ponad 3000 zł (czyli tylko za jeden miesiąc) otrzymałabym macierzyńskie w wysokości 6000 zł? Hmmm. Szkoda, że mam już dwójkę dzieci i nie jestem młoda… Nie miałabym najmniejszych skrupułów, żeby z tego skorzystać. ZUS dostał ode mnie i od moich byłych pracodawców ogromną kasę. A oni mi piszą, że należy mi się 164 zł emerytury. TO JEST WŁAŚNIE ZŁODZIEJSTWO!!! Nie my nimi jesteśmy, ale niestety nasze Państwo…

  5. Przyszła mama 9 stycznia 2014 w 16:18- Odpowiedz

    Jestem matką dwójki dzieci, która jeszcze kilka lat temu łudziła się, że Polska jest choć odrobinę prorodzinna. Niestety dostałam porządnego pstryczka w nos gdy okazało się, że prawo prawem, a pracodawca pracodawcą. Długo by opowiadać. Czy planując kolejne dziecko skorzystałabym z możliwości założenia działalności i „wypracowania” sobie zasiłku z ZUS? Bez mrugnięcia okiem.

  6. Iwona 7 stycznia 2014 w 12:08- Odpowiedz

    Mieszkam we Francji od 2,5 roku..Nigdy w tym kraju nie pracowałam /oprócz dwóch staży zawodowych/..Za to mój mąż-rodowity Francuz, pracuje tutaj od ponad 10 lat /jak skończył studia to poszedł do pracy/..
    Tutaj z pensji odprowadzane są składki-różne..Kiedyś sobie szczegółowo przetłumaczyłam na co idą te składki z jego pensji..Między innymi też na to, że urodzi się dziecko z takiego związku jak nasz /a mamy roczne dziecko plus kolejne w drodze/, gdzie ja nie mam prawa do zasiłku z racji iż nie pracowałam w tym kraju, ale nasze dziecko z racji płaconych składek i podatków przez męża, ma prawo do skromnego macierzyńskiego…Nie jest to może kwota zawrotna, ale starcza na pieluchy, waciki dla dziecka i jedzenie /mleko z apteki, dobre mięso ze sklepu, świeże warzywa/…Również dziecku należy się becikowe /i to całkiem spore, wypłacane na 2-3 miesiące przed urodzeniem dziecka/…Również jak pójdzie do szkoły, dostanie dodatek na wyposażenie -książki, obuwie itd…
    Nie jesteśmy jakąś patologią, która żeruje na jałmużnach..Oboje mamy wyższe wykształcenie /mąż informatyk, ja architekt/..Po prostu to się należy każdemu kto płaci składki..To nie jest prawo jakieś zakamuflowane…Nikt tutaj nie traktuje tego jako jałmużnę, próba oszukania państwa francuskiego, tylko jak normalna sprawa…Przecież nie kradniemy tego, skoro na to konkretnie płaciliśmy /mąż/ składki?
    Dlaczego w Polsce to się nazywa kradzieżą?

  7. dominiq 24 listopada 2013 w 21:35- Odpowiedz

    Patrzę na tę dyskusje z niedowierzaniem…………jako przedsiębiorcza matka, rozważająca decyzję o kolejnym potomstwie:) Przez przypadek natkenłam się na tego bloga i doprawdy niesamowite jest o jakiej prowokacji Pan tutaj pisze…. nikt nie dostrzega faktu że decydując się na dziecko to właśnie kobieta jest zmuszona /w nierzadkich przypadkach przez dłuższy czas/ do rezygnacji z działań na rzecz rozwoju i prowadzenia swojej firmy tj. wypada z rynku, traci kontrahentów i zlecenia, traci kontakt z innymi – wiem bo sama tego doświadczyłam…..są działalności gdzie to oznacza koniec firmy ….i niestety najgorsze jest w tym że my jako kobiety widzimy w macierzyństwie wartość jaką nie dadzą nam pieniądze…. a później niestety chcąc wrócić do poprzedniego stanu rzeczy jest to nie wykonalne….Sama nie korzystałam z tej formy „dorobienia się” nie ze względu na nieświadomość, ale ze względu na ryzyko powrotu na rynek….jak będzie tym razem nie wiem a razie szukam informacji, po to by czuć się częściowo „bezpiecznie” prowadząc działalność i decydując się na kolejne potomstwo…..tym czasem większość publikacji na ten temat dotyka sedna sprawy od możliwości wyłudzenia, więc nawet jeśli Pana tekst miał być prowokacją to słabą- radzę opisać zmagania tych kobiet które prowadząc działalność decydują się na dzieci i próbują to godzić – tu gwarantuje miałby Pan o czym pisać:)
    pozdrawiam serdecznie
    przedsiębiorcza mama Natalki

  8. artis 20 października 2013 w 21:06- Odpowiedz

    No co jest? Co tak ucichło? Wszystkie zasiłki wypłacone?

  9. Bartek 11 października 2013 w 01:13- Odpowiedz

    Moje argumenty na TAK:
    – zakładam (nie znam Twojej żony, ale większości kobiet w takiej sytuacji to dotyczy), że po okresie wychowania dziecka (lub kilku), macierzyńskim, wychowawczym kobieta będzie pracowała zadowodowo. Wówczas (w większości przypadków) i tak wpłaci do ZUSU przez kolejne lata więcej niż kiedykolwiek z niego wyjmie. Chcę powiedzieć, że w przypadku takich kobiet kolejność jest po prostu odwrócona: najpierw pobierają zasiłek, a potem przez kolejne lata płacą składki… dużo składek.
    – ktoś poruszył wątek, że to byłaby kradzież… Najpierw trzeba zacząć od tego, że to nam wszystkim państwo bez naszej woli i tak we wszelkich składkach, podatkach, zabiera jak dobrze pamiętam ok 60 – 70 % zarobków… z tego „niewychowawczo rozdaje” lub jest po drodze rozkradane większość a do nas finalnie trafia mała część. Równie dobrze należałoby posądzić o kradzież kogoś, kto zaraz po publicznych szkołkach, liceach, studiach wyjeżdża z kraju, albo żyje z pomocy DPSu lub zasiłków…
    -Z punktu widzenia ZUSU próbuje się ludziom wmówić, że robią źle, że korzystają z przepisów jakie same Państwo wprowadziło. Odpowiedzialność za to zamiast na tych, którze takie prawo (bądź co bądź skomplikowane i nierówne – bo niby czemu nie mają mieć możliwości wysokiego zasiłku ci którzy pracują na etacie i też by sobie na 2 miesiące zwiększyli skłądke ?) ustanowili próbuje się zrzucić na tych, co z tego prawą (przywileju) chcą korzystać.
    – nie próbuje tutaj usprawiedliwiać swojego działania, że jak mi na rękę – to biorę, jak nie – to się wymiguję, bo chętnie bym to prawo zmienił na zupełnie sprawiedliwe – równy macierzyński z równych składek niezależnie od dochodu. W zastanej jednak absurdalnej sytuacji minimalizowałbym to co można z zabieranych nam składek… a sam zasiłek mądrze wykorzystał (nawet dziesięcina charytatywnie = ] ).

    -Jak czytam poniższe posty i swój powyższy i patrzę z boku z czego ja tutaj próbuje się wytłumaczyć i czego bronię, to dochodzę do wniosku, że przepisy prawa w całej już Europie sięgają absurdu! Nie ma chyba ani jednego człowieka, który ogarniałby całość. To jest jak spagetti, gdzieś załatają jakąś dziurę, to przegną w drugą stronę i za chwile w ogóle „zamurują” zatrudnianie kobiet w ciązy… i na koniec prawodawcy i tak zwalą winę, że to przez „wyłudzające matki w ciąży”. To wszystko trzeba uprościć i usprawiedliwić (nie mylić ze „sprawiedliwością społeczną”).

    Bartek

  10. Rafał 23 września 2013 w 12:35- Odpowiedz

    Wynagrodzenie członka zarządu jest płatne, a właściwie może być płatne. Wszystko zależy od uchwały zarządu. Jest to wynagrodzenie bez ZUS, płaci się jedynie podatek wg skali podatkowej.

    Jednocześnie członek zarządu może być zatrudniony w firmie i z tytułu zatrudnienia w firmie będzie dostawał wynagrodzenie już z ZUSem.

    Czyli np. będąc współwłaścicielem sp zoo, możesz być zatrudniony w sp. zoo. i całość wynagrodzenia odbierać w postaci pensji, co przekłada się na obciążenie ponad 40% lub odbierać wynagrodzenie jako członek zarządu i opłacając samodzielnie ubezpieczenie zdrowotne, co przekłada się na obciążenie około 18%.

    Postawa przedsiębiorcza przejawia się m.in. w tym, żeby nie wydawać pieniędzy, których wydawać nie trzeba, np. nie musisz kupować oryginalnych tonerów do drukarki, możesz wybrać tańsze zamienniki.
    Państwo stawia nas w sytuacji, w której albo musimy zaprzeczyć tej przedsiębiorczej postawie, albo mieć dylemat moralny. I prawda jest taka, że choć stwierdzisz, że w ograniczaniu wydatków nie ma nic złego i że moralnie jest wszystko ok, to urzędy i media i tak z Ciebie mogą zrobić przestępcę (jeszcze raz polecam wykład Romana Kluski).

  11. Rafał 20 września 2013 w 01:35- Odpowiedz

    Piotrze, przekornie uznam, że postępujesz niemoralnie. Skoro Twoja żona pomaga Ci w firmie to powinna być ubezpieczona wcześniej !

    Jestem w trochę podobnej sytuacji i zastanawiałem się czy to moralne czy nie. Sytuacja jest taka, że działalność jest na mnie (z różnych historycznych względów), ale z 70% pracy operacyjnej na tej działalności wykonuje żona. Zastanawiając się właśnie nad tym doszedłem do wniosku, że to że nie ubezpieczyłem jej wcześniej jest bardziej naganne. Tyle tylko, że ubezpieczenie jest w tym momencie opcjonalne.

    Zauważyłem ciekawą rzecz, że jeżeli człowiek unika jakiś obciążeń to większość uznaje to, że to jest ok, przykłady: przekształcenie sp zoo w sp komandytową (dokładnie: sp zoo sk) lub członek zarządu spółki zoo nigdzie nie zatrudniony (więc nie płacący zusu), czerpiący dochody tylko z tytuły bycia w zarządzie. Natomiast, gdy się wyciąga rękę po pieniądze stosując te same zasady co przy ograniczaniu wydatków to około 50% procent mówi, że to jest złe. Powiedzcie mi kto z Was mając działalność gospodarczą albo jakąś małą spółkę odprowadza opłaty środowiskowe z tytułu posiadania samochodu? Czy to nie jest takie samo „okradanie” jak urlop macierzyński?

    Idąc dalej, gdzie tak naprawdę leży problem. Oczywiście w prawie, które jest niejednoznaczne, pełne luk. Człowiek który ma zasady moralne odkrywa, że jego zasady które wyniósł z domu i które doskonale sprawdzają się w relacji z drugim człowiekiem, a nawet do relacji między firmami nijak się mają do relacji człowiek – państwo. Mam wrażenie, że prawo coraz bardziej usiłuje zrobić z nas przestępców ustanawiając coraz to nowe ustawy często ze sobą sprzeczne (znakomity wykład widziałem z Romanem Kluską na ten temat). Prawo powinno być nie tylko proste i jednoznaczne, ale też nie dawać furtek do oszustw – przykład becikowe: kiedyś było dla każdego, teraz jest tylko dla osób poniżej jakiś dochodów (a to już rodzi pole do nadużyć). Co więcej to prawo jest złe nie tylko z powodu ilości ustaw, ono jest złe w wielu przypadkach z założenia. Przykład: ktoś wykonywał umowę zlecenie, w zależności od tego czy ma status studenta, czy nie pracodawca zapłaci do państwa mniej albo więcej, co pewnie odbije się na pensji pracownika. Czy to ma jakiś sens? czy te osoby wykonywały inną pracę? Tak samo jest z kosztami uzyskania przychodów z tytułu praw autorskich na umowę o dzieło, czy w samej różnicy między różnymi umowa: o pracę, zlecenie czy o dzieło. Praca jest pracą i powinna być równo opodatkowana.

    I na koniec, czy państwo które rodzi tak złe prawo (nie mówiąc o różnych praktykach urzędników), które zaczyna jawnie występować przeciwko chrześcijańskim wartościom nie jest już państwem TOTALITARNYM? czy nie powinniśmy go zwyczajnie sabotować? Gdy Polska była pod okupacją niemiecką, to chyba nikt nie miałby wątpliwości co w sytuacji macierzyńskiego zrobić (tym bardziej, że 100% zgodne z prawem).

    Może już jesteśmy pod okupacją „socjalistyczną, europejską, liberalną”.

    • Piotr Michalak 20 września 2013 w 13:34- Odpowiedz

      Nie przesadzajmy! U mnie żona nie pracuje w firmie. Tylko czasem dorywczo pomaga, np. w sprawdzeniu dokumentów. Oczywiście, w takim razie powinienem z nią podpisywać umowy o dzieło (bo są to ściśle określone działania) 🙂 A nie zlecenie 🙂

      A może w takim razie za rozmawianie z żoną o biznesie też powinniśmy podpisywać umowy? 🙂 Bo przecież to jest usługa nieodpłatnego doradztwa! W przeciwnym wypadku moja firma uzyskuje przychód, od którego urząd skarbowy powinien mi naliczyć VAT :-0

      Jeśli tak rozumujemy, to nic dziwnego, że jak mówi Kamil Cebulski, żyjemy „w kraju dziadów”. O każdy bzdet przedsiębiorca może być ścignięty przez urząd skarbowy, podobnie jak ten piekarz, który rozdawał wczorajszy chleb ubogim, i przywalili mu 200+ tysięcy VATu.

      Jak widać, nie jest to wina urzędników, ale nawet my sami mamy gdzieś wkodowane takie urzędnicze myślenie. Chyba jeszcze nasze pokolenie musi wymrzeć, zanim to się zmieni.

      BTW z tytułu bycia w zarządznie nie czerpie się żadnych dochodów. Dochody można czerpać z kontraktu menedżerskiego (chyba ozusowane), umowy o pracę, umowy o dzieło, umowy zlecenie, albo z podwójnie opodatkowanych dywidend.

      • Joanna 6 września 2016 w 21:59- Odpowiedz

        Nieważne czy dorywczo pomaga czy w pełnym wymiarze czasu. Jest w związku z tym osobą współpracującą i należy za nią odprowadzać pełne składki ZUS jak za przedsiębiorcę.
        Inaczej jeśli żona ma działalność – wtedy może świadczyć usługi dla firmy męża.

  12. Marcin 18 czerwca 2013 w 15:02- Odpowiedz

    Czy kogoś dziwi że „wydaje nam się w Polsce jak ktoś ma pieniądze to jest zły, jak ktoś nie ma pieniędzy to jest dobry”? Skoro system być może jest zły i promuje (daje zarabiać) ludzi złych to tak jest. Nie sztuką jest być tym dobrym jak już się ma miliony. Najłatwiej dzisiaj jest być dobrym i mieć pieniądze pracując w niszy lub w budżetówce (co prawda miliony raczej odpadają, ale spokój jest). Generalnie jakkolwiek by filozofować, to i tak Bóg decyduje kto ma mieć co i ile. Oczywiście można i trzeba się starać, ale i tak ostatecznie nie od nas zależy co będzie.

  13. Marcin 18 czerwca 2013 w 14:55- Odpowiedz

    Nie nazywałbym pieniędzy małych czy dużych otrzymanych od Państwa „jałmużną”. Pieniądze są jakie są: na takie państwo stać. Ale jeśli dla kogoś to „jałmużna” to tym bardziej nie powinien takich „groszy” brać. Zbyt mało jest wśród decydentów (na wyższych stanowiskach) w tym państwie uczciwości czy to na państwowych posadach czy to w prywatnych firmach, żeby na więcej było stać. Moim zdaniem. Winny jest system, ale system tworzą ludzie. Gdyby ludzie byli „zdrowi” (uczciwi) system były „zdrowy”. Ale tych „słabych” (nieuczciwych) ludzi wybierają inni ludzie. Więc mamy jak mamy i to zasługa nasza lub minionych pokoleń, przy całym szacunku dla ich zasług. Każdy powinien zacząć od siebie i jak najlepiej pracować dla innych. Bo praca to służba drugiemu.

    • Marek Bernaciak 1 lipca 2013 w 10:14- Odpowiedz

      Winny jest system i nie ma takich ludzi, którzy by się oparli demoralizacji, bo w system grabieżczy jest wpisana demoralizacja od samego początku i tylko zdemoralizowane i wyzbyte wszelkich zahamowań osobniki do tego systemu do niego wchodzą.
      I niech Pan zarzuci te mrzonki o „wybieraniu”, nikt nie wybiera urzędników. Oni się sami wybierają i nie ma Pan nad nimi żadnej władzy. To oni mają władzę i to oni są właścicielami Pana pieniędzy.
      I proszę nie mieszać prywatnych ludzi z urzędnikami, na wolnym rynku zwycięża uczciwość, w socjalizmie – krętactwo.

      • Wojtek 1 lipca 2013 w 15:37- Odpowiedz

        Marku, nie zgodzę się z stwierdzeniem; „…nie ma takich ludzi, którzy by się oparli demoralizacji, bo w system grabieżczy jest wpisana demoralizacja od samego początku…” to brzmi trochę jak przyzwolenie na bycie niemoralnym lub naiwne pomniejszanie swojej winy, BO ‚taki system’, ‚takie podatki’, ‚taki rząd’, ‚takie zasady są w sprzedaży’ a dalej ‚kradnę bo wszyscy kradną’ lub jeszcze dalej ‚zabijam bo wszyscy zabijają’, ‚zdradzam bo każdy zdradza’ a potem kończy się godzina mojej pracy/delegacji i wracam do domu jak gdyby nic, jakby inny ja. Wiem, że wielu ludzi tak żyje i jest to powód ciągłego osiąganie samego dna, gdzie się nie spojrzy.

        Ale, na szczęście żyjemy w takim systemie, gdzie nie jesteśmy przymuszani do wykonywania nazwijmy to „rozkazów” niezgodnych z naszym sumieniem i MAMY PRAWO WYBORU. Owszem poniesiemy i ponosimy konsekwencje tych wyborów, krótko i długofalowe ale chyba o to tu chodzi?

        Zapewniam Cię, że są ludzie co się oprą i będą opierali demoralizacji. Co baczą jak stoją aby nie upaść. Życzę spotkania takich osób.

        • Marek Bernaciak 1 lipca 2013 w 22:07- Odpowiedz

          Ja nie usprawiedliwiam siebie, ale wyjaśniam, że żaden uczestnik systemu po stronie grabieżców. Może i my nie jesteśmy przymuszani do brania dotacji, ale uczestnicy procederu są przymuszani do posłuszeństwa w pobieraniu haraczu tak, że jeśli łamią zasady pobierania są z systemu wyrzucani (pozbawiani pracy).
          Jednak wspominane przez Pana prawo wyboru jest poważnie ograniczane. Nie możemy na przykład zatrudnić legalnie biednego na płacy poniżej minimalnej, mimo np. jego chęci, choćby chciał. Musiałbym zrobić to nielegalnie, albo wcale go nie zatrudniać. I jest jeszcze wiele przykładów, tylko brak tu miejsca na nie.

        • artur 2 lipca 2013 w 07:39- Odpowiedz

          Wojtek na prezydenta! I na premiera! 😉

          • Wojtek 2 lipca 2013 w 22:13

            Oj Arturze 😉 …
            Marku, zgodzę się z Tobą, jest „ONO (prawo wyboru) POWAŻNIE OGRANICZANE” i to w wielu aspektach, wręcz miejsca by brakło aby to spisać (choć biednego bym tu zostawił i dał mu tą minimalną a i plus coś dorzucił od siebie …). Ale mimo owego OGRANICZENIA, nie znaczy to, że zwalnia nas ONO od podejmowania moralnie właściwych decyzji. Mimo trudności i konsekwencji, warto wybierać właśnie tą „wąską bramę”.
            I na to chcę tylko zwrócić uwagę, nie zamierzam ani nie zamierzałem nikomu nic wytykać ani zarzucać. Naprawdę da się, mimo, że nie jest to tanie ;), tak postępować.

  14. Frajerka 14 czerwca 2013 w 14:09- Odpowiedz

    To oszustwo. Kuszące, to prawda, ale jednak oszustwo- odpada. Koniec i kropka.

  15. Marcin 14 czerwca 2013 w 09:44- Odpowiedz

    Witam. Osobiście uważam, że szukanie na siłę kosztów, czy zakładanie firmy żeby otrzymać coś „gratis”, czy robienie czegokolwiek niezgodnego z prawdą jest: a) grzechem, b) oszukiwaniem społeczeństwa (swoich braci i siostry), bo jeżeli prawo stanowione przez Państwo jest dobre (zgodne z Bożą Wolą) to te pieniądze mógłby otrzymać ktoś kto ich faktycznie potrzebuje.

    • Kazimiera 14 czerwca 2013 w 11:13- Odpowiedz

      Otóż to! 😉
      Podsumowanie w Duchu Autentycznej Wiary, choć do takiego wniosku powinien dojść Każdy – NIEZALEŻNIE OD ŚWIATOPOGLĄDU.
      UCZCIWOŚĆ nie wymaga przymiotnikowych do-określeń, bo właśnie wtedy dochodzi do wypaczania tego słowa. Podobnie zresztą jak wielu pokrewnych, np. PRAWDA, której też niektórzy Za Wszelką Cenę „dorabiają” epitety, a ona jest po prostu SAMA W SOBIE – NIEZALEŻNA od Doraźnych Manipulacji. 😉 Manipulacji służących doraźnym celom Tych Co Je Wymyślają, a tym samym Najgłębszy SENS z Premedytacją WYPACZAJĄ – dla Osobistych na ogół Korzyści…

      Tak zajrzałam tu jeszcze przypadkiem i napotkany komentarz najświeższy zainspirował mnie do tej małej dygresji. Nieprzypadkowo chyba jednak przypomniał mi się pewien ADRES w Sieci – dla Autentycznie Wierzących na pewno polecenia godny: http://www.atd.org.pl – warto czasem spojrzeć z nieco innej strony, a nie trzymać się kurczowo raz obranej drogi… 🙂

      I ciekawa AKCJA, o której jakoś w środowiskach katolickich niewiele się słyszy: http://www.atd.org.pl/ – może znajdą się chętni, by w niej uczestniczyć…

    • Daniel 14 czerwca 2013 w 16:36- Odpowiedz

      Coż za wrażliwość społeczna 🙂
      A skąd wiesz, że jakiś „ktoś” siedzący sobie w biurze ZUS wie kto „faktycznie potrzebuje”? Drugie pytanie: skąd ten „ktoś” ma wiedzieć ile temu komuś „faktycznie potrzeba”?

      Zakładam, że Ty byś wiedział 🙂 lub ewentualnie wskazałbyś kogoś kto będzie to wiedział 🙂

      Jeśli się ze mną zgadzasz, to znaczy, że jesteś zwyczajnym faszystą. Np. Mussolini też był faszystą, bo szanował wolność i własność, ale to on decydował, kto, co, kiedy, ile i jak, i gdzie. Hiterowcy sceptyków wysyłali do obozów korygujących postawy społeczne. Natomiast Leniniści i Staliniści poszli jeszcze dalej, bo sceptyków ich pomysłów po prostu eliminowali…

      Pozdrowienia od morlanego i wrażliwego (wrażliwego na indolencję) Daniel’a 🙂

      • Marcin 18 czerwca 2013 w 14:47- Odpowiedz

        Danielu, uprzejmie proszę abyś mi nie przypisywał tego co jest niezgodne z prawdą. Niepotrzebnie można kogoś obmówić lub oczernić takimi tekstami. Skąd bym wiedział? A może bym nie wiedział, bo nie chodzi o to czy wiem czy nie, ale każdy np. znając ustawy mógłbym wiedzieć ogólnie, że skoro w Państwie nie dofinansowuje się zabiegów in vitro to na to pieniądze nie pójdą.

        • Daniel 24 czerwca 2013 w 20:01- Odpowiedz

          Witam,
          Marcinie przepraszam, bo napisałem to chyba zbyt personalnie, a moim celem nie było oceniać Ciebie, a jedynie typ postawy.
          Krytykuję to zdanie cyt. „…bo jeżeli prawo stanowione przez Państwo jest dobre (zgodne z Bożą Wolą) to te pieniądze mógłby otrzymać ktoś kto ich faktycznie potrzebuje.” Otóż nie istnieje takie Państwo! Nie istnieje taki dobrodziej, który w formie urzędu systemu prawnego realizować taką funkcję. Czymś takim mogą natomiast być prywatne/niepaństwowe organizacje charytatywne, które np. Ty lub ja wg własnej woli i uznaje mógłbym zasilać/sponsorować, a być może kiedyś sami skorzystalibyśmy z pomocy tych instytucji. I też trzema mieć świadomość, że wszystkich potrzeb i wszystkich potrzebujących i tak nie zaspokoją…
          Wariant jak robi to Państwo, to np. ZUS, MOPS, itp, których skutki i koszty są na tym forum omawiane i towarzyszy ton, że można to ulepszyć. Nie można! Można by było natomiast w tego dobrodzieja bawić się samemu, ale jak zapłacimy przymysowy ZUS, to już Ci „niewiele” zostaje na charytatywę.

          Pozdrawiam
          Daniel

          • Marcin 1 lipca 2013 w 07:47

            Nie oceniam obecnego prawa. Może moja wypowiedź była z serii „jak powinno być”. Wiem. Celowo nie rozwijałem tego zdania co do którego masz zastrzeżenia. Za dwa lata wybory (i też tego zdania nie rozwinę). Katolicy to inteligentni ludzie, a wielu kryzys „nawróci” (wg mnie ciemnogród to Ci nowocześni). Tylko fajnie byłoby gdyby Polscy Katoliccy byli większymi radykałami w życiu codziennym (bardziej konsekwentni!!). Bo niestety Ci źli potrafią być radykalni niestety w złych kwestiach. Zamiast potępiać trzeba swoim życiem dawać świadectwo. Nie jest to łatwe. Ale co by nie mówić: że coś szkodzi społecznie, coś na zdrowiu itd. (tak to się tłumaczy niewierzącym chyba) wszystko się sprowadza do Boga. No i dużo by pisać rozwijać każdą myśl. Szkoda czasu. Myślę, że czujecie temat.

    • Baśka 18 czerwca 2013 w 15:18- Odpowiedz

      Marcin, piszesz „Osobiście uważam, że szukanie na siłę kosztów, czy zakładanie firmy żeby otrzymać coś „gratis”, czy robienie czegokolwiek niezgodnego z prawdą jest: a) grzechem, b) oszukiwaniem społeczeństwa (swoich braci i siostry),
      tak ale pod warunkiem który dalej podajesz: „jeżeli prawo stanowione przez Państwo jest dobre (zgodne z Bożą Wolą)” – a u nas niestety nie jest to prawo zgodne z prawem bozym (finasowanie z NFZ aborcji, in vitro, promocji ideologii gender, homokampanie itp.
      Gdyby państwo było dobre i prawdziwie dbało o dobro soich obywateli to nie finansowałoby w/w lecz przeznaczłaoby je na jak piszesz ” to te pieniądze mógłby otrzymać ktoś kto ich faktycznie potrzebuje.”

  16. Dariusz Dubik 13 czerwca 2013 w 11:52- Odpowiedz

    Super! Bardzo dobra decyzja, moim zdaniem, odnośnie macierzyńskiego. Czuć już w odpowiedziach na komentarze że taka decyzja została podjęta. Gratuluje zwyciężenia pokusy

  17. Baśka 13 czerwca 2013 w 10:15- Odpowiedz

    Decyzja podjęta przez Ciebie jest konsekwencją tego jakie poglądy prezentujesz. Jesteś na świeczniku i jak żona cezara musisz być poza wszelkimi podejrzeniami 🙂
    Idźmy zatem dalej w rozwiązywaniu dylematów moralnych.
    Czy masz odwagę publicznie napisać czy opłacasz składki ZUS zgodnie z dochodami rzeczywistymi, czy też najniższe jakie przewiduje ZUS dla przedsiębiorców?

    • Piotr Michalak 13 czerwca 2013 w 12:58- Odpowiedz

      A jakie to ma znaczenie?

      • Daniel 13 czerwca 2013 w 14:16- Odpowiedz

        Piotrze, a o sprawiedliwości społecznej słyszałeś…
        Zwróć uwagę na Art. 2 Rozdziału I KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ (Tekst uchwalony w dniu 2 kwietnia 1997 r. przez Zgromadzenie Narodowe.)

        http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm

        Rozdział I
        RZECZPOSPOLITA

        Art. 1.

        Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli.

        Art. 2.

        Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

        🙂

        Pozdrawiam
        Daniel

        • Jakub 13 czerwca 2013 w 20:18- Odpowiedz

          Co to jest ta sprawiedliwość społeczna?
          Pozwólcie, że zacytuję mojego ulubionego prof. Gwiazdowskiego:

          Chłop pańszczyźniany pracował więc dla pana feudalnego na początku XVI wieku 52 dni w roku, a później 104 dni. I to był feudalny wyzysk. My na początku XXI wieku pracujemy dla Najjaśniejszej Rzeczypospolitej 164 dni. I to jest sprawiedliwość społeczna.

          • Daniel 14 czerwca 2013 w 16:19

            „Sprawiedliwość społeczna” to zwrot wymyślony przez wrogów normalności. Normalności, która ma odwzrowanie w prawie Bożym (zwanym też naturalnym). Szermierze „sprawiedliwości społecznej” upowszechniają ten zwrocik bardzo skutecznie w środowiskach, które deklarują się jako katolickie. Bardzo mi przykro, ale dla środowisk katolickich to brzmi dobrze, bo kojarzy się z wrażliwością społeczną i dobrze kontrastuje z niesprawiedliwością tzw. „społeczną”. Tymi szermierzami „sprawiedliwości społecznej” są po prostu socjaliści (przypominam, że socjalizm jest w jednej z encyklik papieskich potępiony), którzy umiejętnie manipulują ludźmi „wrażliwymi społecznie” i pod tym pięknym konstytucyjnym obowiązkiem z Art. 2 „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej” tworzą nam ustawy zmuszające nas do budowy i sponsorowania różnych wież Babel (jedną z nich jest ZUS). Przerażające jest to, że my na tym forum rozważamy moralność korzystania z ZUS (dobrze że rozważamy, ale…), pokornie to sponsorujemy płacąc skałdki ZUS (bo morlany człowiek spełnia swe ustawowe obowiązki, ale…) nikt tu nie wspomina, że wciąż ganiamy jak chomik w swoim kołowrotku. Moim zdaniem morlne myślenie nakuzuje przyjrzeć się sprawie zncznie głębiej, do korzeni, z ktróch wynika ten przymus stosowania zasad sprawiedliwości społecznej, w tym. m.in. obowiązku korzystania z dobrodziejstw i okropności ZUS?
            Czy Jesus coś wspominał o sprawiedliwości społecznej? Nie! Za to bardzo często mówił o zwyczajnej sprawiedliwości, uszanowaniu własności, uszanowaniu wolnej woli każdego człowieka z osobna. Każdy człowiek z osobna będzie rozliczony sprawiedliwie na Sądzie Ostatecznym.

            Jakby Sędzia Sprawiedliwy dziś zadał pytanie: jak Ty pomogłeś biedym i chorym?
            Dzisiaj etatowy człoweik moze odpowiedzieć: oddawałem 30% swojego dochodu pod przymusem do ZUS do 65 r.ż. i z obrzydzeniem patrzyłem na niesprawiedliwość ZUSu.
            Jak tu osądzić takiego człowieka, gdyż nie wiadomo jaki użytek zrobiłby wykorzystująć swą wolną wolę? Jak już go ZUS obrabował z części dochodu(skłądki na ZUS) to mimo tego, że wciąż ma wolną wolę, to już nie ma na co tej wolnej woli wykorzystać (bo ZUS mu zabrał składkę w majestacie prawa).
            Moim zdaniem zdecydowanie inny osąd będzie ludzi, którzy wyczuli tą niesprawiedliwość i zło generowane przez tene system, bo będzie pytanie co zrobiłeś, aby wyeliminiować to zło. Jaką podjąłeś walkę ze złem?

            Niestety jestem w bardzo trudnej sytuacji, bo na początku samej konstytucji (Art. 2) mamy zapis, że III RP będzie „…urzeczywistniać zasady sprawiedliwości społecznej”. Tych zasad nie ma nigdzie spisanych. Pod tym hasełkiem można ukryć dosłownie wszystko! Nie dziwcie się potem, że III RP bawi się w Janosika, stymuluje Was do czegoś, zakazuje/nakazuje coś (np. ustawowo posłać dzieci w wieku 6 lat do szkół, gdzie jest ustawowo obowiązkowy tzw. „program nauczania”, nie dziwcie się, że bedą tam uczyć Wasze dzieci „sztuki zakładania prezerwatywy na ogórka” i innych diabelskich rzeczy). To służy tylko i wyłącznie kontrolowanemu zdemoralizowaniu człowieka, pod przykrywką „darmowej” edukacji. Tych wież babel sprawiedliwych spłenicznie jest bardzo dużo. To tylko przykłady.

            Pozdrawiam śpiących w moralnym spokoju sponsorów wież babel i „niewykorzystywaczy” ZUS 🙂

            Daniel

          • Michał 17 czerwca 2013 w 22:39

            Wybaczcie Panowie , ale gwoli edukacji termin „sprawiedliwość społeczna” został zaproponowany w XIXw. przez sycylijskiego jezuitę Luigiego Taparellego, który był nauczycielem późniejszego Leona XIII, którego mam nadzieję nie trzeba przedstawiać od strony związków z Katolicką Nauką Społeczną.

            Jest to więc termin wybitnie katolicki, a to że przez wielu liberałów nielubiany, to już ich wewnętrzne problemy.

            PS.Niektórzy snują nawet refleksje, że termin „sprawiedliwość społeczna” jest jak „krzesło elektryczne”, ale równie absurdalnie i błędnie można by ocenić „fizykę kwantową”, która przecież jest nieodzowną częścią fizyki, mimo że operuje na zupełnie innych założeniach i postulatach.

      • Michał 13 czerwca 2013 w 15:04- Odpowiedz

        Trafna uwaga Baśki!
        Jeśli traktujemy ZUS jak ubezpieczenie (zgodnie z deklaracjami ZUS), to sami ustalamy stawkę zgodnie z przepisami i wtedy równie dobra jest maksymalna jak i minimalna.
        Jeśli natomiast podejmujemy swój osąd i traktujemy ZUS jako podatek na biedniejszych i pokrzywdzonych, to stawka maksymalna odbierająca pieniądze biednym przez świadczenia, jak i stawka minimalna odbierająca pieniądze biednym przez zaniżone wpłaty, podlega tej samej ocenie moralnej.
        Pozdrawiam.

        • Wojtek 14 czerwca 2013 w 08:57- Odpowiedz

          Tu jest ciągle błąd myślowy!

          1. Podając wysokie dochody (nieprawdziwe) w deklaracji żeby osiągnąć korzyść materialną dopuszczamy się OSZUSTWA, ps. na marginesie ZUS ściga takie nadużycia!
          To tak samo jak przy kupowaniu „Polisy na Życie” klient ukrywa, że choruje na serce, lub ma nowotwór – jest to nadużycie!

          2. Ponieważ ZUS jest formą UBEZPIECZENIA przedsiębiorca świadomie wybiera NAJniższe świadczenia wypadkowe, chorobowe bądź na końcu emerytalne. Podobnie jak w polisie możesz się ubezpieczyć na 100 zł albo na 1 000 000 zł.

          Inna sytuacja jest jak pracownik dostaje na papierze najniższe dochody aby składki na ZUS były najniższe jest to wbrew prawu i również jest to oszustwem.

          • Greg 14 czerwca 2013 w 10:51

            Za przeproszeniem, wypisujesz totalne bzdury.

            W deklaracjach ZUS nie deklarujesz żadnych dochodów. Podstawa wymiaru składek, a co za tym idzie, wysokość tych składek, w przypadku działalności gospodarczej, nie zależy od wysokości dochodów. Przedsiębiorca deklaruje dowolną podstawę wymiaru, od której chce opłacać składki i, co za tym idzie, otrzymywać świadczenia. Dowolną, aczkolwiek ograniczoną przez minimum (obecnie 2227 zł) oraz maksimum (obecnie 9350 zł). Możesz zadeklarować dowolną kwotę z tego przedziału, niezależnie czy od tego, czy Twoje dochody wynoszą 0 zł czy wynoszą 70 000 zł.

            Wydawało mi się, przynajmniej na początku tej dyskusji, iż takich oczywistości na tym forum tłumaczyć nie trzeba. Okazuje się jednak, że im dalej w las, tym poziom wypowiedzi staje bardziej oneto-podobny.

          • Wojtek 14 czerwca 2013 w 11:23

            Do Greg.

            Żadne bzdury, to tylko „skrót myślowy” w celu oceny moralnej o którą pytał Piotr.
            A z czego wynika ta „minimalna” składka ZUS według Ciebie jak nie z średniej krajowej która jest tutaj podstawą wymiaru dla minimalnej składki, podając, że chcesz płacić wyższą = deklaracja otrzymywanych wyższych od średniej krajowej dochodów.

            Rok lata temu już był „gdzieś w prasie” artykuł na temat tych nadużyć (macierzyńskich) przez kobiety i wyraźnie pisało, że ZUS ma prawne podstawy do ścigania takich nadużyć i będzie to kontrolował. Jak? Właśnie patrząc się na dochody tych osób za czas poprzedzający „urodzenie dziecka” !!!

          • Greg 15 czerwca 2013 w 00:17

            Widzę że brniesz twardo w świat fantazji. OK.
            Na temat tutaj poruszany kilka wyroków wydał już Sąd Najwyższy. Zacytujmy.

            Wyrok SN z 5 grudnia 2007 r., sygn., akt II UK 106/07:

            „Sędziowie, uznali, że kobieta prowadząca własną firmę, wiedząc o tym, że jest w ciąży, na krótko przed porodem ma prawo zgłosić się do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego i zadeklarować wysoką podstawę wymiaru składek po to, by otrzymać wysoki zasiłek macierzyński. Jeśli zadeklarowana kwota podstawy wymiaru składek nie przekracza kwoty maksymalnej (czyli 250 proc. przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia), ZUS nie ma prawa z urzędu obniżać do minimalnej podstawy wymiaru składek, żeby zapłacić niższy zasiłek.”

            Wyrok SN z 1 kwietnia 2012 r., Sygn. akt I UK 350/11

            „Sytuacja faktyczna w jakiej znalazła się odwołująca, uregulowana została
            wprost w art. 49 ust. 2 ustawy. Z przepisu tego wynika, że jeżeli ryzyko
            ubezpieczeniowe (np. niezdolność do pracy, czy urodzenie dziecka) ziści się w
            pierwszym miesiącu kalendarzowym ubezpieczenia chorobowego, podstawę
            wymiaru zasiłku stanowi kwota przychodu określona w umowie przypadająca na
            pierwszy miesiąc kalendarzowy ubezpieczenia (…) W przypadku odwołującej zadeklarowana podstawa wymiaru składek
            nie była najniższa, wyniosła 6.953,70 zł. Odwołująca skorzystała z wyboru, jaki dał
            jej ustawodawca i zadeklarowała tę kwotę, jako stanowiącą podstawę wymiaru
            składek. Natomiast Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie jest uprawniony do
            kwestionowania kwoty zadeklarowanej przez osobę prowadzącą pozarolniczą
            działalność jako podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne, jeżeli
            mieści się ona w granicach określonych ustawą o systemie ubezpieczeń
            społecznych.”

            „Ubezpieczona miała prawną możliwość
            podwyższenia podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie, wobec czego taka
            czynność była legalna i nie mogła być kwestionowana. Zakład miał zaś obowiązek
            wypłacać świadczenie w wysokości 100% podstawy wymiaru zasiłku, czyli kwoty
            deklarowanej przez okres wynikający z ustawy (po potrąceniu kwoty, o której mowa
            w art. 3 pkt 4 ustawy zasiłkowej), skoro przepisy ustawy nie dopuszczają w tym
            zakresie żadnej uznaniowości.”

          • Wojtek 18 czerwca 2013 w 09:06

            Greg, no comment, cytuję Ciebie a raczej wyrok sądowy:
            „podstawę
            wymiaru zasiłku stanowi kwota przychodu określona w umowie przypadająca na
            pierwszy miesiąc kalendarzowy ubezpieczenia (…) W przypadku odwołującej zadeklarowana podstawa wymiaru składek
            nie była najniższa, wyniosła 6.953,70 zł. Odwołująca skorzystała z wyboru, jaki dał
            jej ustawodawca i zadeklarowała tę kwotę, jako stanowiącą podstawę wymiaru
            składek.”

            I jeszcze raz wytłuszczę to zdanie:
            … „(…) W przypadku odwołującej zadeklarowana podstawa wymiaru składek
            nie była najniższa, wyniosła 6.953,70 zł. Odwołująca skorzystała z wyboru, jaki dał
            jej ustawodawca i zadeklarowała tę kwotę, „…

            I tu jest wszystko OK, zadeklarowała kwotę jaką w tym miesiącu osiągnęła i według tego zadeklarowała podstawę wymiaru składek. I tu wszystko się zgadza i jest zgodne z prawem, ALE dylematem moralnym lub postępowaniem niemoralnym byłoby:
            – gdyby świadomie przekładała sumę faktur aby ten miesiąc „przed” wykazać wysokie dochody
            – gdyby nie miała wcale tak wysokich dochodów
            – gdyby dochody były udokumentowane na papierze fakturach itp. nawet odprowadzony podatek ale spreparowane, znam takie sytuacje z bogatych domów > wniosek moralny niestety tylko jeden 🙁 > bogaty kosztem biednego!

          • artur 25 czerwca 2013 w 07:03

            Wojjtku, chciałbym skomentować Twój ostatni wpis, ale mod niem nie ma funkcji”odpowiedz”. Nie wiem dlaczego.. 🙁
            Chodzi o to:
            „.. ALE dylematem moralnym lub postępowaniem niemoralnym byłoby:
            – gdyby świadomie przekładała sumę faktur aby ten miesiąc „przed” wykazać wysokie dochody
            – gdyby nie miała wcale tak wysokich dochodów
            – gdyby dochody były udokumentowane na papierze fakturach itp..”

            Wojtku, przepis o podstawie wymiaru składki mówi o PRZYCHODACH a nie DOCHODACH za dany miesiąc! Stąd też chyba Twoja uparta postawa, że większość je zawyża…A przecież można nie mieć w ogóle DOCHODU w danym miesiącu a PRZYCHÓD bardzo duży…

          • Wojtek 25 czerwca 2013 w 10:38

            Dokładnie jak piszesz Arturze, nie jestem księgowym od kilku lat mam swoją księgową 🙂 … mi chodzi o pojęcie czy dane postępowanie jest moralne czy nie. Niech będzie to fachowo PRZYCHÓD (nie dochód) i wiem, że może być tak, że dochód jest niski a przychód jest bardzo wysoki.

            Również jak popatrzymy na to z strony prawnej jak pisze komentujący GREG, MA ON (Greg) 100% RACJĘ! Prawnie istnieje możliwość podniesienia podstawy wymiaru składek nawet na/mc przed porodem, ba nawet na miesiąc przed można założyć działalność itd. … Kilka lat temu był artykuł o takich kobietach i pisało, że ZUS będzie to ścigał. Z jakim skutkiem trudno powiedzieć, inna sytuacja jest u kobiety, która prowadzi parę lat działalność inna u kogoś kto zakłada ją dzień przed. O innych nadużyciach ja słyszałem jak „ktoś” dostawał fikcyjne zatrudnienie (w rodzinnej firmie) na bardzo wysokie dochody w celu wysokiego macierzyńskiego itp. Widać opcji wiele i prawnie dopuszczalnych.

            I dlatego w tym wątku wiodące pytanie to nie czy się da, lub prawnie można? Tylko czy jest to moralne?

            I tu będę bronił mojego zdania, że nie jest to moralne w sytuacji kiedy ktoś nie ma faktycznie wysokich PRZYCHODÓW a deklaruję wysoką składkę w celach OTRZYMANIA KORZYŚCI MAJĄTKOWYCH. O ile renty (wypadku) nie da się przewidzieć to ciążą przecież nie trwa 9 dni ale 9 miesięcy. Ale nawet w sytuacji zabezpieczenia się przed wypadkiem nie wyobrażam sobie że ktoś odprowadza maksymalną składkę bo boi się że coś się wydarzy a przychód/dochód ma minimalny – bo zwyczajnie nie będzie go na to stać.

            Dokładnie podobną sytuację mamy z przenoszeniem działalności do krajów UE. I można płacić tego ZUSu ok. 300-400 zł zyskując lepsze niż w Polsce zabezpieczenie emerytalne (znam takie osoby) i jest to 100% legalne, ale znów CZY JEST TO MORALNE?

            Podobnie z firmami co mają obroty na poziomie 2 mln zł rocznie a dochód tak malutki (kreatywna księgowość), że nawet zasiłek przysługuje właścicielowi – też z życia wzięte. Też się da ale czy będzie to moralne?

          • artur 25 czerwca 2013 w 18:57

            Tak, czy moralne… Może dla jednego moralne, a dla drugiego nie? Może moralność nie jest „jedna”? Może jest większa i mniejsza?
            Pomijając kwestie prawne, oraz wszystkie dochody, przychody, zyski, koszty itd..;) rzeczywiście taki jest temat postu .. Zauważmy, że nie tylko te kobiety postepują, wobec Ciebie, nie moralnie…A co powiesz na nasz przypadek, gdy moja żona w 2 miesiącu ciąży przystąpiła do pracy w biurze rachunkowym, za 3500 zł brutto miesięcznie a następnie po 1,5 miesiąca musiała przejść na chorobowe ze względu na zagrożoną ciążę. Mniejsza o to jaka była prawda, fakty zostały stwierdzone.Zostawmy na chwilę naszą moralność w tym wypadku… Więc gdy pierwsze 30 dni na chorobowym wypłatę i składki płacił żonie pracodawca, to nic ZUS-u nie bolało. Ale gdy przyszła kolej płacenia przez ZUS to już zabolało! Zostało wszczęte postępowanie wyjaśniające. I tu po raz pierwszy pytam: a gdzie moralność ZUS-u???
            Czy jak ktoś przejdzie na zielonym swietle przez ulicę to zawsze trzeba go sprawdzić czy rzeczywiście na zielonym??! Gdzieś to przeczytałem-pasuje jak ulał. To jednak nie wszystko… Zus kazał osobiscie wstawić sie żonie i pracodawcy (facet 75 lat, o lasce..) w siedzibie ZUS-u w mieście oddalonym o 18 km celem złożenia wyjasnień (czyli udowodnienia, że przeszła na zielonym, lub że nie jest wielbłądem-jak kto woli) Nie dość, że trzeba było dostarczyć mase dokumentów, potwierdzającym, że się nie jest wielbłądem (czytaj: że NAPRAWDĘ się pracowało) t.j. lista płac, zakres obowiązków, umowę o pracę, szkolenie BHP, zaśw. lekarskie o braku przeciwwskazań do pracy na tym stanowisku, dokumenty potwierdzające kwalifikacje do pracy na tym stanowisku, świadectwa potwierdzające wykształcenie i jego kierunek, opis wykonywanych czynności na stanowisku, podać dane świadków mogących potwierdzić wykonywanie pracy przez żone, i jeszcze kilka rzeczy o których nie pamietam (a na pewno były), to jeszcze (tu DOPIERO koniec zdania) ….trzeba było ZEZNAWAĆ !!! Aha, zapomniałem dodać, że pojechałem tam z pełnomocnictwem żony (była przecież na L4), zabierając ze sobą jej szefa przy okazji. Było PRZESŁUCHANIE! Czy zona i jej szef to rodzina. Skąd żona dowiedziała się o wakacie. ile osób zatrudnia pracodawca. Dlaczego wynagrodzenie zony było TAK WYSOKIE. Kto moze potwierdzić, że żona tam pracowała….I jeszcze wiele innych! Jak ma się czuć podejrzany o machlojki (bo jak tą farsę inaczej nazwać?) pracodawca i pracownik?? Przesłuchanie!!! Ale ZUS ma prawo przesłuchiwać, sprawdzałem. Nota bene tak jak kobieta w ciąży założyć firmę oipłacić składki i przejść na macieżyński. Też ma prawo! A gdzie moralność ZUS-u? Ciągnę dalej bo to nie koniec…. W kilka dni po przesłuchaniu zaczęli nękać ( w sumie nie!- NAKAZALI wskazanym przez nas świadkom złożyć ZEZNANIA!) O dziwo -tu pokłon w stronę ZUS-u, mogli na piśmie a nie osobiście.
            Po zeznaniach ZUS musiał wreszcie coś zdecydować…. Skoro nie mogli podważyć legalności umowy poprzez zawarcie jej dla pozoru celem uzyskania WYSOKICH świadczeń z ubezpieczenia, to postanowili podważyć wysokość wynagrodenia! Ponieważ znam te sprawy to dla mnie nic nowego. Widać tu jednak czarno na białym, jaką ZUS stosuje polityke: byle by sie czegoś doczepić. Ustalili, że zamiast 3500 brutto mojej zonie NALEŻY SIĘ TYLKO MINIMALNA PŁACA za jej wykonywaną pracę!!! ZUS MA PRAWO TAK POWIEDZIEĆ, tak samo jak kobieta ma prawo…czytaj wyżej. A gdzie moralność ZUS-U???!!! Który to już raz pytam? 😉 MINIMALNĄ PŁACĘ!!! Za obowiązki księgowej! Bo nie ma doświadczenia na tym stanowisku, bo zaczyna dopiero pracę, itp, itd… Właśnie szykuję odwołanie od tej decyzji do sądu. Rozumię że skoro ZUS tak argumentuje wysokość płacy to porównuje odpowiedzialność za wykonywaną pracę ( nie mówiąc już o kwalifikacjach potrzebnych do jej wykonywania, które żona posiada) z np. odpowiedzialnością pracownika sprzątającego ulice, który też dopiero „zaczyna” i nigdy w tym zawodzie nie pracował! Oczywiście nie chce tu obrażać nikogo, bo zadna praca nie . hańbi – chodzi o pokazanie kontrastu. Idą dalej tym tokiem myślenia (tzn tokiem myślenia ZUS-u), np. sędzia prowadzący swoją pierwszą rozprawę równiez powinien zarabiać nie więcej niż 1600 zł brutto miesiecznie! W ogóle kazdy zaczynający pracę na jakimkolwiek stanowisku, jesli nie miał wcześniej doświadczenia w tym kierunku i mimo, ze posiada kwalifikacje do wykonywania zawodu powinien zarabiać nie więcej niż 1600 zł brutto!!! Bo jak nie to mu ZUS o tym przypomni wszczynając postepowanie!!! I pytam już OSTATNI RAZ: GDZIE TU MORALNOŚ ZUS-u???!!!
            I teraz zrobę tak: za „karę”, za te szykany w stosunku do mojej żony i jej szefa, za tłumaczenie i udowadnianie że czarne jest czarne a białe białym, za podważenie wynagrodzenia mojej żony (bo ZUS-owi WYDAJE SIĘ że sie jej nie należy), za ogólnie pojęte cwaniakowanie i szukanie dziury w całym przez prawników ZUS-u (bo to przeciez oni to wszystko robią-ale rozumie, taką maja pracę) – nie dość że złożę w imieniu żony odwołanie i pociągnę tę sprawę choćby aż do złożenia kasacji w Sądzie Najwyższym, to jeszcze, jeśli stan zdrowia żony pozwoli, na dwa miesiące przed planowanym terminem powrodu zarejestruję żonę jako współpracownika w mojej firmie, zadeklaruje jej najwyższą podstawę wymiaru a po miesiącu złożę wniosek o zasiłem pacierzyński przed porodem !!!!
            I biorąc pod uwagę to wszysto co napisałem wyżej- w d… mam moralność!!
            Amen.

          • Piotr Michalak 25 czerwca 2013 w 22:58

            Fajny case 🙂

          • Wojtek 26 czerwca 2013 w 10:55

            Arturze, faktycznie to co opisałeś jest co najmniej irytujące!.
            Niestety jest tak. Zwłaszcza w kraju gdzie system prawny i wszelkich układów sięga głębokiego dna. Jedni uczciwi muszą ogromnym kosztem udowadniać swoją niewinność bądź czasem ponosić jeszcze niesłuszne kary, inni nierzadko pławiąc się w luksusach śmieją się nam w oczy łamiąc prawo. Bardzo chciałbym wierzyć w sprawiedliwość Sądu w Twojej sytuacji ale znając życie (bliskie osoby z mojej rodziny pracują na niższych stanowiskach w sądzie i prokuraturze) możesz się jeszcze bardziej zawieść.

            Ponieważ już kiedyś podjąłem decyzję, że podstawą mojego działania będzie ZAWSZE podejmowanie takich decyzji, które będą moralne, nie mam problemów z odpowiedzią na tego typu pytania. Na twoim miejscu wykorzystałbym drogę sądową do obrony waszych racji do samego możliwego prawnie końca.

            Banał w tym taki, że moralność jest, była i będzie jedna. Nie ma jej większej lub mniejszej, tylko od nas zależy czy kiedyś będziemy mogli sobie powiedzieć „bieg ukończyłem do mety dobiegłem!” 🙂 … a owoce takich decyzji są znacznie lepsze niż parę złotych w kieszeni!

          • artur 26 czerwca 2013 w 16:11

            Piotrze, nie znam angielskiego a w tłumaczu online znalazłem takie znaczenia słowa „case” :

            case (Ectaco-Poland Ltd.)

            walizkowy [a]
            walizka [n, rodz. f]
            zapakować [v]
            szafkowy [a]
            wypadek [n, rodz. m]
            wkładać [v]
            przypadkowy [a]
            przypadek [n, rodz. m]
            oprawiać [v]
            ewentualność [n, rodz. f]
            oszalować [v]
            kazus [n, rodz. m]
            sprawa [n, rodz. f]
            stan [n, rodz. m]
            warunki [n, rodz. m]
            raz [n, rodz. m]
            proces [n, rodz. m]
            skrzynia [n, rodz. f]
            żłób [n, rodz. m]
            skrzynka [n, rodz. f]
            pudło [n, rodz. n]
            szafka [n, rodz. f]
            futerał [n, rodz. m]
            etui [n, rodz. n]
            puzderko [n, rodz. n]
            poszwa [n, rodz. f]
            powłoka [n, rodz. f]
            pochwa [n, rodz. f]
            pokrowiec [n, rodz. m]
            czcionnik [n, rodz. m]
            kaszta [druk.] [n, rodz. f]
            Mam nadzieję, że nie chodziło Ci o fajną…pochwę?? ;);););)

          • Piotr Michalak 26 czerwca 2013 w 21:47

            Nie, oczywiście chodziło o kasztę 😉
            A tak poważnie, dla osób nie znających angielskiego, chodziło o przypadek / kazus.

          • artur 26 czerwca 2013 w 16:15

            Wojtku… „Bieg ukończyłem, do mety dobiegłem” powiem sobie gdy zakończę batalię sądową z ZUS-em. A moją moralnością posłużę się w innym przypadku. W tym nie!

  18. Małgorzata Bereźnicka 13 czerwca 2013 w 08:26- Odpowiedz

    Bóg uczynił człowieka wolnym, lecz odpowiedzialnym za swoje czyny. Panujący wszechobecny SOCJALIZM, który siłą rzeczy niszczy CYWILIZACJĘ CHRZEŚCIJAŃSKĄ (odsyłam do red.ST.MICHALKIEWICZA;” DOBRY ZŁY LIBERALIZM”) powoduje, że powoli stajemy się niewolnikami, ludźmi nieodpowiedzialnymi, a tym samym niemoralnymi. Podam przykład; polska lekarka będąca na praktyce we Francji (20 lat temu) zetknęła się z takim przypadkiem, kiedy kobieta poddała się 20-krotnej aborcji, stała się bezpłodna, poddała się
    zapłodnieniu IN VITRO. Wszystko na koszt podatników. Jestem pewna, gdyby musiała na to zapracować, nie była by w stanie dopuścić się takiej ZBRODNI.

  19. Daniel 12 czerwca 2013 w 23:49- Odpowiedz

    Witam,
    idąc tropem zestawień pokazanych na http://www.polskabieda.com
    dokładam do dalszych analiz i przemyśleń coś od siebie (dane za rok 2010 na podstawie informacji z zus.gov.pl, mf.gov.pl, mon.gov.pl, msw.gov.pl, etc.):

    https://docs.google.com/spreadsheet/pub?key=0AgOiNR3ZzgAUdDF4RV9lVTJXWkhXV2NvdWFYc1lTS1E&single=true&gid=0&output=html

    Uwaga: zestawienie nie obejmuje tzw. „środków wspólnych UE (ok. 45 mld pln)”, które są czymś innym niż tzw. bezzwrotny zasiłek narodowy z UE (ok. 3 mld pln).

    Może to jakoś pomoże przy analizach moralnych. Jest to szczególnie istotne jeśli ktoś jeszcze nie robił analiz liczbowych. Moim zdaniem analizując temat tego forum przy analizie moralności warto również przy okazji zrobić analizę liczbową, bo te liczby to nie są magiczne, tylko reprezentują rzeczywistą kondycję i sytuację (stopień choroby).

    Pozdrawiam
    Daniel

  20. Ewa 12 czerwca 2013 w 22:12- Odpowiedz

    Panie Piotrze,
    cieszę się że nie musi Pan tych pieniędzy brać! Życzę każdemu, żeby nie musiał.
    Cieszę się,że ma Pan odwagę pójść za głosem swojego sumienia.
    Myślę, że ta kwestia jest trudna do oceny moralnej, ponieważ przypadki są różne. Dlatego każdy powinien sam rozeznać swoją życiową sytuację i to jak powinien postąpić, zasięgając również rady mądrych i prawych przyjaciół.
    pozdrawiam! Błogosławieństwa Bożego życzę w każdej sferze życia.

  21. p4in 12 czerwca 2013 w 21:58- Odpowiedz

    Powiem tak popieram ludzi którzy nasz rząd robią w konia szukając jak przetrwać albo jak wydoić z Polskiego Prawa jak najwięcej nawet tym co się nie należy. Skoro w innych krajach są takie dodatki socjalne takie zapomogi dla matek z dziećmi, czy to samotnie wychowujących dzieci czy też z mężem to dlaczego nie może tak być W RP.

    Ci zaś co uważają, że to chore to niech pomyślą nad jednym czasy tak się zmieniają, że dziś masz fortunę a jutro nie … Prawo do zasiłku macierzyńskiego już się zmieniło miesiąc temu już kombinują jak je uciąć ( wiem bo jestem 5 dniowym ojcem). Co do osób które zakładają tylko własną działalność gosp. dla w/w celów też sytuacja się zmieniła z dnia na dzień. Wiec dlaczego nie można korzystać z okazji.

    Ci co chcieli by się kłócić to podam przykład z innej beczki. Firma prosperuje ale nagle głupi urzędas coś znajdzie… Firmę zamykają, dłużnicy ściągają należności firma ogłasza upadłość. Po roku walki z sądem okazało się że firma została niesłusznie została zamknięta.

    I co ?? Facet został bez grosza a urzędnik i sąd gówno zrobili – skąd wiem z doświadczenia osoby X.Y. Na szczęście dobrze, że ta osoba jest obrotna to dała sobie radę.

    Pozdrawiam wszystkich co znajdują luki i udaje im się walczyć z naszym chorym prawem.

    • Daniel 13 czerwca 2013 w 09:12- Odpowiedz

      Owszem jest to legalna okazja.
      Zastanów się nad skutkami. Co powiesz swoim dzieciom jak dorosną i jakiś rząd będzie próbował po przymusem zabrać im część wypracowanego bogactwa aby „poprawić/naprawić” system ZUS.
      To co robi Piotr (świadomie zrzeka się tej okazji) nie rozwiązuje problemu, ale to może być pierwszy prawidłowy krok w kierunku wyjścia z choroby.
      Ludzie, błagam Was! Zamiast nawoływać do skorzystania z okazji na wyssanie dość łatwo i w pewny sposób 36000 PLN z ZUS zacznijcie wołać coś w tym stylu: „NIE BIORĘ / NIE SPONSORUJĘ tej chorej instytucji”. To może doprowadzić do jej likwidacji i oto to chodzi, bo dzięki temu znikną wszelkie „nadużycia” i choroby z tym ZUS związane!
      W przeciwnym razie:
      jedni mądrzy ludzie myślą jak ten system „wykorzystać” a w tym samym czasie inni myślą jak ten system „poprawić”. Jak myślisz kto wygra? Nadmienię tylko, że tzw. umiłowani przywódcy narodu jak nie podnoszą bezpośrednio podatków/składek na zasypoanie tych dziur to generują dług publiczny… Jak myślisz kto go spłaci? A oni pozyczają na różne sposoby:
      – pożyczki od instytucji światowych (IMF, etc.)
      – rząd emituje obligacje skarbowe
      – sam ZUS dostał prawną możliwość emisji obligacji

      Nie wspominam o zwyczajnych przeketach i marnotrawstwie jakie przy tym wszystkim ma miejsce. Są to potężne straty, bo Ci wszyscy co kooperują/współpracują z tą instutycją ulegają poważnej demoralizacji. Nie chodzi mi tu tylko o pracowników etatowych ZUS, ale również wszsyscy dostawcy i poddostawcy (sprzęt, materiały, usługi) dla ZUS są w miejszym lub większym stopniu uwikłani w różne chore układy związane uzyskaniem zamówienia od ZUS.

      I tak dla przykładu:
      W 2010 r ZUS na składki (emerytalne, rentowe, wypadkowe, chorobowe) pobrał od :obywateli” 92 mld pln
      To jednak było mało, aby pokryć zobowiązania za 2010 r i rząd z puli pozostałych podatków dofinansował ZUS kwotą 53 mld pln.
      (Uwaga: pożyczamy 45 mld pln i jednocześnie spłacamy odsetki od już nagromadzonego długu 45 mld pln w 2010 r! Pożyczamy kasę na spłatę samych odsetek… co to oznacza?).
      W kolejnych latach zamachnęli się na rezerwę FUS, która została zapoczątkowana jeszcze przez rząd Millera, poźniej zamachnęli się na ograniczenie składki do OFE, i teraz znowu analizują zmachnięcie się na to co w ogóle w OFE się nagromadziło. Tu jednak mają problem, bo OFE zobowiązane było kupować obligacje skarbowe emitowane tylko i wyłącznie przez rząd III RP i ewentulanie akcje na GPW, więc żeby mieć kasę z OFE najpierw ktoś rzad musi spłacić obligacje… A jak rząd może spłacić obligacje, które wygenerował? Tylko i wyłącznie podatkami, które zbierze w tym celu od „obywateli”. Tam nie ma magii, to wszystko są policzalne liczby, które z wynikają z funkcjonującego ustawowego mechanizmu… Siedzimy na bombie 🙂

      Pozdrawiam
      Daniel

    • Greg 13 czerwca 2013 w 10:45- Odpowiedz

      Właściciel postąpił moralnie – poddając się obowiązującym przepisom i nie szukając luk w prawie, które pozwoliłyby mu walczyć z władzą. Dzięki temu właściciel ma czyste sumienie a bohaterscy urzędnicy mogli zlicytować majątek firmy, dzięki czemu potrzebujący obywatele mogli otrzymać odpowiednie zapomogi, na które tak długo czekali. Same zalety 🙂

      W innym przypadku, właściciel, chachmęcąc przy kontroli i szukając kruczków prawnych, które pozwoliłyby mu uratować firmę, splamiłby swoje sumienie. Potrzebujący natomiast nie otrzymaliby od Państwa wymaganej pomocy, bo państwo nie miało by środków na takie transfery 🙂

    • Mariusz 14 czerwca 2013 w 10:49- Odpowiedz

      Do czego by doszło gdy każdy sam egzekwował by sprawiedliwość wg. swojego uznania?
      Łatwo o przykład – Grecja. Grecy z jednej strony powszechnie oszukiwali na podatkach – bo przecież każdy sobie potrafił wytłumaczyć, że podatki ustalone przez państwo są oczywiście za duże i płacił według swojego uznania. Z drugiej strony wszystkie dodatki, 14-ste pasje – należały się każdemu jak „psu zupa”. Do czego to doprowadziło ten kraj – każdy widzi.

      Takie „robienie rządu w konia” jak to piszesz to typowo „grecka logika” (we współczesnym sensie).

      W niektórych państwach dodatki są duże, ale zauważ, że te państwa po prostu zwykle na to stać. Myślisz, że niskie zasiłki w Polsce wynikają ze złej woli rządu???

      Niestety kłania się ekonomia. Budżet musi się bilansować, a długi kiedyś trzeba oddać i to z procentem.

      Na wszystko można znaleźć usprawiedliwienie. Np. że jakiś urzędnik rozłożył uczciwa firmę, to ma być teraz dobry powód, że oszukać na podatkach? Myślisz, że jak nie zapłacisz podatku odczuje to ten urzędnik? Czy raczej inny uczciwy podatnik i np. samotna matka z dzieckiem dla której nie ma pieniędzy na większy zasiłek bo Ty uznałeś, że podatki są za wysokie a urzędnicy niedobrzy!

  22. marika 12 czerwca 2013 w 20:26- Odpowiedz

    A Twoja odpowiedź nijaka 🙂 Ani słowa o tym w jakim celu wszcząłeś burzę w szklance wody 🙂 Pozdrawiam pokrętna Marika 🙂

    • Piotr Michalak 12 czerwca 2013 w 21:28- Odpowiedz

      Napisałem Mariko konkretnie w jakim celu wszcząłem dyskusję: aby Was zachęcić do myślenia i wymiany poglądów.

      • marika 13 czerwca 2013 w 09:56- Odpowiedz

        Pitu, pitu … A tak naprawdę po co ? 😉

        • Piotr Michalak 13 czerwca 2013 w 12:59- Odpowiedz

          Powiedziałem. A Ty po co prowokujesz? Na co liczysz?

          • marika 17 czerwca 2013 w 00:06

            Bo jakoś trudno mi uwierzyć w podaną intencję 🙂

  23. BSone 12 czerwca 2013 w 19:27- Odpowiedz

    Witam

    Piotr, szanuję Ciebie jako osobę która ma ogromną wiedzę ale tu uważam iż nie jest jakieś dziwne czy niemoralne czy cokolwiek by ZUS miał płacić. Jestem za tym by dali, bo wyprawka jest śmieszna w naszym kraju i jednorazowa potem nic dla dzieci państwo nie daje – no może jakieś grosze na pampersy jedynie. Emerytury będziemy mieli tragiczne ja nawet będąc w wieku 29 lat nie wiem czy dożyję swojej a nawet jeśli to czy dostanę emeryturę i czy jeśli ją dostanę to nie będzie przysłowiowe „zęby w tynk bo opłaty trzeba zrobić. Z jednej strony ok zrozumiem zostanie kasa jakaś na emerytury z drugiej zaś strony no niestety ale Państwo nasze nie daje nam młodym jakichkolwiek perspektyw na przyszłość:(

    • Piotr Michalak 13 czerwca 2013 w 13:02- Odpowiedz

      Pytanie, czy to państwo ma nam dawać perspektywy, czy może moja przyszłość jest w moich rękach, i mam sam sobie stworzyć swoje perspektywy? Kto jest odpowiedzialny za moje własne życie, państwo, czy ja sam?

      • Greg 13 czerwca 2013 w 13:51- Odpowiedz

        Ano właśnie, dobrze prawisz. JA SAM. Nieco niżej podałem przykład z ogołoconym ze złota szlachcicem, który ruszył w pościg za złodziejami, aby odebrać im swoją, acz skradzioną własność. Według mnie on sam ma prawo wziąć sprawy we własne ręce. Ma prawo odebrać swoje mienie. A jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Ruszyłbyś w pościg?

  24. bodziopl 12 czerwca 2013 w 18:26- Odpowiedz

    „…To tylko moje zdanie i moja ocena. Nikogo w ten sposób nie osądzam i nie oceniam. Niech mnie Bóg broni przed osądzaniem kogokolwiek!…”
    – I chwała Bogu !!!

  25. Kazimiera 12 czerwca 2013 w 18:12- Odpowiedz

    Zaskoczeniem to dla mnie nie jest – nie należę tu do wyjątków zresztą. I nie wymagało nawet wysokiego IQ, czym w końcu poszczycić się nie mogłabym… 🙂
    ZAGADKA NADZWYCZAJ ŁATWA, ale cel główny – choć uboczny pozornie – to Zwiększenie Ruchu Na Stronie… Najlepszy Marketingowy Chwyt – „Kij w mrowisko”; do tego niezła prowokacja – no i wyszło, bo tak miało być…

    Nie upatruję w tym NIC ZŁEGO – czasem tak trzeba, ale mnie wzburzyło tu tylko TŁO całej „draki”, czyli sprowokowanie DYSKUSJI akurat w tym nobliwym miejscu o CZYMŚ, co jest JAWNYM SKANDALEM w polskim prawie (!) – jednym z wielu zresztą „Legalnych” Przekrętów, wykorzystujących uprzywilejowany status RÓWNIEJSZYCH wobec tych równych, by nie powiedzieć wręcz – PODRZĘDNYCH Obywateli Drugiej Kategorii, bezwzględnie na co dzień odzieranych z wszelkiej godności – takim właśnie CWANIACKIM PRAWEM dla Wybranych…

    Władza Potrafi… robić „wodę z mózgu” poddanym… Nie dołączajmy do tej Bandy Dewiantów 😉

  26. Anna 12 czerwca 2013 w 17:44- Odpowiedz

    Bez zastanowienia bym wziela te pieniadze i oddala dla zwierzat w potrzebie. Wolalabym, gdyby ludzie robili sobie glowe na przyklad o to, co jedza, mianowicie zwierzeta, ktore czuja i boja sie. To jest dla mnie nieuczciwe i niezgodne z tak zwanym chrzescijanstwem. Pozdrawiam wszystkich, ach, takze moralnych. …

  27. Krzysztof 12 czerwca 2013 w 14:44- Odpowiedz

    Po przeczytaniu pierwszego Twojego maila myślałem, że zachęcasz do tego „nadużycia”, jakim w moim odczuciu jest powyższa metoda. Miałem go od razu skasować ze złością, że jeszcze to propagujesz.

    Miałem jednak chwilę czasu i zobaczyłem, że de facto jesteś temu przeciwny, co kompletnie nie wynikało z pierwszego mailingu.

    Moja żona i teściowa nie widzą zupełnie nic złego w opisanej sytuacji. Uznają, że jest to zgodne z prawem, więc jest to legalne i dopuszczalne, skoro na działalności nie otrzymuje się świadczeń socjalnych na godnym poziomie.

    Ja tu widzę czystą „kombinatorykę”, „wykorzystywanie luk w prawie” i manipulację, która nie jest moim zdaniem zgodna z intencją osoby, która opracowywała prawo w tej kwestii.

    Moim zdaniem wcześniej trzeba zrobić porządek z KRUSem i socjalkami, które pobierają osoby w pełni zdolne, aby na siebie i swoją rodzinę zarobić…

    • Daniel 12 czerwca 2013 w 20:59- Odpowiedz

      Człowiek ma taki dar o nazwie inteligencja. Jest ich wiele, ale na potrzeby tej wypowiedzi wspomnę jeszcze o sumieniu. Inteligencja (kombinatoryka jest elementem tego zbioru) jest w odróżnieniu od sumienia zmysłem bardzo zimnym pod względem emocjonalnym i moralnym. Dlatego człowiek jak widzi okazję, żeby coś łatwo zdobyć to się po na tą okazję decyduje niemal z automatu… Lepiej mieć pełny żołądek niż pusty. Ten zmysł umożliwia wegetacje. Hamulcem jest właśnie sumienie, które wywołuje refleksję w płaszczyźnie emocjonalnej/moralnej i sumienie zmusza do przemyślenia czy istnieje inny sposób napełnienia żołądka, aby oprócz pełnego żołądka mieć nie tylko przetrwanie biologiczne/wegetację ale również czuć się dobrze w tym życiu. Sumienie jest z płaszczyzny duchowej. Każdy ma sumienie, ale każdy może mieć je inaczej ukształtowane. Z tego jak mamy ukształtowane sumienie wynika nasza decyzyjność i ocena zachowań innych ludzi. Tak się akurat składa, że religia rzymskokatolicka jest jedym spisanym depozytem tych wartości, które są najlepsze na świecie. Życie wg. nich zapewnia najlepsze życie dosłowanie dla każdego człowieka w płaszczyźnie moralnej. Tak uważam. Muszę jednak wspomieć, że religia rzymskokatolicka to coś więcej niż tylko wartości, gdyż w wierze rzymskokatolickiej postawiony jest jeszcze cel życia – osiągniecie Zbawienia. Życie ziemskie wg wartości katolickich może tylko pomóc osiągnąć Zbawienie.
      I teraz tak: ktoś dosłownie zmusił nas (w majestacie prawa jako ustawa) do budowy i sponsorowania tej instutucji o nazwie ZUS. Wiemy, że to bardzo zła instutucja, bo generalanie generuje ona zło. To co dobrego z niej wynika to skutek uboczny. Nie można mówić, że „nadużywa” się ZUS, bo sama idea istnienia ZUS jest po prostu „nadużyciem”, a chory pomysł z definicji musi mieć chore wdrożenie, chorą realizację, chore funkcjonowanie, chore skutki. To, że ktoś dzięki ZUSowi ma na „bułkę” wcale nie oznacza, że nie miałby na tą „bułkę” jakby ZUS do 65 roku życia nie obrabował tego człowieka z ok. 30-40% dochodu tutułem samej tzw. składki na ZUS.
      Wszystko co robi ZUS jest absolutnie legalne. Tzw. „Nadyżycia” są legalne i oczywiście są naturalnym objawem tej zaplanowanej w ustawie choroby (wszystkie przepisy o ZUS). To po prostu jest choroba i muszą być chore skutki. Jak Wy Bracie chcecie tą „chorobę” poprawić?!? Choroby nie da się poprawić!!! Z choroby można się wyleczyć 🙂 Ile kolejnych zasobów chcecie zmarnonować (wymyślić nowe chore regulacje), którymi chcecie „bandażować” tą chorobę? Jak chcecie tropić i monitorować kto jest w pełni zdolny a kto już na tyle niezdolny aby kwalifikować się na otrzymywanie tzw. środków z ZUS?
      Jeśli mówimy o moralności to powstaje pytanie: jak moralny człowiek ma kooperować z niemoralną instutucją ZUS. Sam fakt wpłacania tam składek ze swojego dochodu jest kooperowaniem. To tak jakby zasilać lokalną grupę bandytów, która robi dużo zła naokoło i jednocześnie zamykać na to zło oczy. Wątpię aby moralność takiego sponsora była właściwa, tym bardziej, że ten sponsor wie, że banda daje fałszywe obietnice, konfiskuje znaczną część bogactwa wszystkich naookoło przez co wpędza tych ludzi w problemy gdy Ci ludzie jeszcze są młodzi, a jednocześcnie widzi, że Ci starzy bez pomocy swoich dzieci i tak by nie przeżyli… Czy można powiedzieć, że jest się człowiekiem moralnym, jeśli tylko zrzekło się obietnic tych bandytów, ale nadal się ich sponsoruje i nie nazywa rzeczy po imieniu? Proponuję na tym się zastanowić.

      Pozdrawiam
      Daniel

      • Baśka 13 czerwca 2013 w 10:03- Odpowiedz

        dobrze prawisz Daniel. Akceptuje taki tok myślenia.

  28. Józef Karpiński 12 czerwca 2013 w 14:09- Odpowiedz

    Jeszcze raz wchodzę do tej dyskusji.
    Kiepskie to Państwo, ktore ma beznadziejne prawo. W ktorym 30 % PKB tworzy się w szarej strefie. Podatków jest t yle co ludzie w zębach przyniosą..
    Mój ojciec mówił w ten sposób: synu są trzy zasady w życiu – 1/ jak kraść to miliony, 2/ jak kochac to księżniczki 3/ a w byle g… się nie pchać. Podobnie z tym ZUS-em.
    Gdyby ta fima miała jaja – to by do tego przy tym prawie niedopuścia
    POzdrawiam.

    • Taran 12 czerwca 2013 w 20:27- Odpowiedz

      Twój tata miał bardzo trafne zasady! Mówię poważnie. Chętnie je sobie zapożyczę.

    • Daniel 12 czerwca 2013 w 23:06- Odpowiedz

      Twój Tata jest odpowiedzialny za zdemoralizowanie Ciebie. Módl się za niego.

  29. Taran 12 czerwca 2013 w 13:48- Odpowiedz

    Nie rozumiem dylematu moralnego. Dla mnie jeśli jakieś działanie nie wykracza poza ramy prawa, to nie można mówić o jakiejkolwiek nieuczciwości. Ja bym te pieniądze wziął. Oczywiście, ktoś powie, ale w polskim prawie znajduje się furtka. Zgadza się, jest furtka. Ja odpowiem wtedy, że jest to już problem człowieka, który owo prawo ustanowił. Jeśli przeoczył furtkę, to trudno. Widać nie przyłożył się do roboty za którą to robotę wziął przecież konkretne pieniądze, prawda?
    To mi przypomina trochę problem piractwa. Bo tam jest analogiczna furtka. Otóż zgodnie z literą prawa piratem jest ten, kto upublicznia/udostępnia/rozpowszechnia* (*- niepotrzebne skreślić) dany utwór bez wiedzy i zgody autora. Natomiast osoba ściągająca sobie dany utworek na prywatny komputer wg litery prawa nie jest już piratem. Powtarza – wg litery prawa. Ale życie pokazuje co innego. Bo w Polsce oprócz prawa pisanego funkcjonuje jeszcze prawo tzw. „widzimisię”. Wyroki sędziego potrafią całkowicie mijać się z tym prawem. Ja nie żartuję. Proszę przypomnieć sobie jak pewien sędzia po zawaleniu się dachu na hali targowej przyznał, że podczas orzekania „nie miał wiedzy w sprawach budowanych” – jak to zgrabnie ujął. A że efekcie jego wyroku zawalił się nieodśnieżony dach pochłaniając życie kilkudziesięciu osób, to trudno…
    No cóż, w każdym innym kraju taka afera byłaby niemalże ludobójstwem. Ale nie w Polsce. W Polsce pan sędzia NIE MA obowiązku stosować litery prawa. Może, ale nie musi. I nie ponosi z tego tytułu żadnych konsekwencji. W/w pan sędzia nadal jest sędzią, nadal orzeka, nadal bierze pieniądze, itd.
    Tak na marginesie dodam, że nie bronię piractwa, ani też sam nie korzystam z pirackich nagrań muzycznych. I to bynajmniej nie z powodów moralnych. Och, nie… Po prostu wkładanie pirackiej płyty do mojego audiofilskiego zestawu odsłuchowego byłoby już profanacją. Nie po to kupowałem drogi zestaw, żeby teraz karmić go kiepskimi kopiami. Ale to już inna inszość. Wracając do tematu. Moje zdanie jest takie – co nie zabronione, to dozwolone, a zatem ZUS-u bym nie okradł, tylko zwyczajnie skorzystałbym z przysługującego mi prawa obowiązującego na terenie Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Polskiej! Hołk!

    • Mariusz 14 czerwca 2013 w 11:24- Odpowiedz

      Nie zawsze i nie wszystko co jest zgodne z prawem jest moralne.
      Pomyśl na przykład co w hitlerowskich Niemczech można było zrobić w Żydem? I to zgodnie z obowiązującym prawem!

  30. mirwu 12 czerwca 2013 w 13:45- Odpowiedz

    szkoda że nie wiedziałem o tym wcześniej.Zastosowałbym ten pomysł bez skrupułów .Pamiętam problemy mojej żony jak zachorowała i spóźniła się ze składką…może by tak więcej takich „sposobów” na idiotyczne przepisy. Tu nie miejsce na kwestie moralne. Jest zgodne z prawem?Jest!

  31. Paweł 12 czerwca 2013 w 13:02- Odpowiedz

    Już niedlugo bedę ojcem trójki dzieci i też zastanawiałem się nad owym dylematem. W naszym przypadku nie byłoby to tylko 6000 zł. Proszę pomnóż to razy trzy! Jednak nie zdecydowaliśmy się na ten krok, gdyż żona nie ma firmy, a ja sumienia by okłamywać Państwo, samych siebie. Kto niechciałby dostać na start sumy 18000 zł? Z Bogiem

    • Jed 12 czerwca 2013 w 14:46- Odpowiedz

      jesteś pewien że zasiłek będzie x3? serio pytam.

    • Mariusz 14 czerwca 2013 w 11:03- Odpowiedz

      brawo!

  32. Kasia 12 czerwca 2013 w 12:43- Odpowiedz

    Witaj Piotrze,
    Fajnie, że rozpocząłeś taką dyskusję. Postanowiłam się dołączyć i opisać swój „przypadek”. Na wstępie jednak chciałabym pogratulować Ci decyzji. Osobiście, ją popieram, chociaż doświadczyłam na własnej skórze, że taka decyzja nie jest sprawą łatwą.Ja byłam w innej sytuacji, ale dylemat moralny był podobny. Mianowicie pracowałam na umowie zlecenie. Kiedy zaszłam w ciążę, akurat termin umowy dobiegal końca (była przedłużana co 3 miesiące). Wiedziałam, że przez całą ciążę bedę na zwolnieniu (takie miałam wskazania lekarskie), więc nie przedłużałam umowy. Przysługiwał mi zasiłek chorobowy wypłacany z ZUS do dnia porodu. Macierzyński mi nie przysługiwał. Przyjęłam to do wiadomości, choć nie ukrywam, że miałam poczucie żalu…a (w końcu w swoim życiu przez kilka lat odprowadzalam składki do ZUS, zarówno podczas zatrudnienia na umowę o pracę, jak i ze zlecenia) ale cóż, tak bywa, pogodziłm się z tym… Pojawiły się jednak propozycje tego typu – żeby zatrudnić mnie gdzieś fikcyjnie w czasie ciąży, albo żeby załozyć tę działalność gospodarczą. No ale oboje z mężem doszlismy do wniosku, że nie będziemy tego robić. Oczywiście sztandarowym argumentem innych osób było pytanie, czy ja nie czuję się oszukana przez ZUS? Owszem, czuję się…. Opisuje tę historię nie po to, żeby się chwalić, ale żeby dodac otuchy tym, którzy to czytają i myślą podobnie jak ja -żeby nie czuli się dziwolągami czy naiwniakami (bo takie słowa również słyszałam pod swoim adresem 🙂 Jeśli chcecie podjąć taka decyzję – podejmijcie ją, nie jesteście sami, to nieprawda, że nikt tak nie robi. I w tym miejscu chcę podziękować mojemu Mężowi za to, ze dzielnie wspierał mnie i podtrzymywał na duchu w opieraniu się życzliwym propozycjom. A nie jest to łatwe, zwłaszcza kiedy się wie i czuje, ze Ci, którzy te propozycje (omijania przepisów) składają naprawdę mają dobre intencje i wierzą w to, że nam pomagają.

    • Baśka 13 czerwca 2013 w 10:24- Odpowiedz

      To jest raczej wykorzystanie niz omijanie przepisów. Jeśłi nawet te pienidze ktos weźnie z ZUSu to przecież ich nie „zje’ WYda na potrzeby dziecka a więc pośrednio przez podatki VAT, dochodowy, oraz ZUS tych którzy produkują dobra i usługi dla dzieci wroci z powrotem do budżetu. W ten sposób napędza się gospodarkę. Teoretycznie gdyby nikt nie dostał zasiłku macierzyńskiego to przemysł dla niemowlaków pewnie by padł (więc i dochód państwa z podatków od niego także by zmalał),

  33. Rav 12 czerwca 2013 w 11:42- Odpowiedz

    Witam, żona prowadzi własną działalność od kilku lat, opłacamy standardowy ZUS, w czasie ciąży z 3 dzieciątkiem i już po porodzie, żona zastanawiała się, czy dobrze zrobiliśmy nie podnosząc składki na 1 miesiąc do maksimum… Przemyślałem tą sprawę, i zastanawia mnie fakt globalnego niezadowolenia z funkcjonowania Państwa w jakim, żyjemy wraz z jego organizacjami ZUSem, Fiskusem, NFZ… życie z tymi organizacjami nie jest łatwe w naszym kraju… ale jeżeli ja wraz z żoną „połasimy” się na łatwą kasę… to tych pieniędzy zabraknie tym naszym wspaniałym organizacjom dla samotnych matek, osób niepełnosprawnych, placówek opiekuńczo-wychowawczych itp. My bez tych pieniędzy damy sobie radę, ale są może osoby, którym one bardziej si przydadzą… takie jest moje zdanie… Nasza trudna historia nauczyła Polaków kombinowania i zaradności… są to bardzo wartościowe cechy, ale wykorzystujmy je w poszanowaniu innych ludzi… Nie patrzmy jak postępują inne instytucje, inni ludzie, patrzmy jak postępujemy my…

    • Baśka 13 czerwca 2013 w 10:06- Odpowiedz

      niestety to tak nie zadziała
      W ZUsie zostanie może więcej pieniędzy ale Ci bardziej potrzebujący nie dostana choćby 1 zł więcej (z tego powodu). ZUS to wykorzysta na swoje cele typu premie dla prezesów, nowe budynki, sprzęt itp. Takie jest moje zdanie

      • Mariusz 14 czerwca 2013 w 11:20- Odpowiedz

        Baśka widzę jesteś bardzo aktywna. Znajdujesz mnóstwo argumentów na wykorzystanie ZUS-u.

        Chyba Cię sumienie jednak gryzie 😉

        Co do meritum twojej wypowiedzi:
        to nie działa również tak jak ty myślisz.
        Aktualnie poszło by na zmniejszenie deficytu w ZUS.

        Co do kosztownej i niewydolnej biurokracji w ZUS to trzeba ją reformować, ale to nie powód aby więcej „wyciskać” dla siebie.

  34. janek 12 czerwca 2013 w 12:36- Odpowiedz

    Gratuluję podjęcia moim zdaniem etycznej decyzji, ale sytuacja bardziej się komplikuje gdy brakuje nam pieniędzy a wtedy wszystko może wyglądać inaczej.

  35. marika 12 czerwca 2013 w 11:14- Odpowiedz

    A ja uważam, że to czysta podpucha. Nieprzyzwoite t podać do wiadomości : ludziska jest okazja , rżnijcie ZUS jeśli tylko możecie. W i to w majestacie prawa. Ale można takie info przekazać w sposób bardzo inteligentny , jak Ty to zrobiłeś. Ot niby nic, taki sobie temacik do dyskusji na forum. Tylko w jakim celu? Skoro podjąłeś już decyzję , masz spokój w sercu i sumieniu, po co rozpętujesz burzę w szklance wody? Bardzo ciekawe…. Zwłaszcza to, że wielu ludzi nie wie o takiej opcji. To księgowi dobrze uposażonych ludzi maj,a tą wiedzę i mogą proponować ją swoim pracodawcom z wdzięczności za to że sa dobrze opłacani. Przeciętny polak nie ma pojęcia o rożnych furtkach jakie na niego czekają. Nie przyszło Ci do głowy, że pokazując ludziom te furtkę zaciągniesz winę grzechu cudzego ? Do tej pory żyli w nieświadomości nie mając pojęcia , że można tak zakombinować , a tu nagle taka okazja! Może być im trudno się oprzeć , jeśli nie mają tak prostego moralnego kręgosłupa, jak Ty. Hmmm…

    • Piotr Michalak 12 czerwca 2013 w 14:03- Odpowiedz

      Nie sądzę. Po pierwsze, ludzie znają tę i wiele innych metod wydymania aparatu państwowego. Po drugie, to, że poznają jakąś metodę, to nie znaczy, że automatycznie mają zacząć ją stosować, tym bardziej dowiadując się, co np. ja o tym myślę. Jeśli mówię „nie zabijaj”, a ktoś zabije, to nie znaczy automatycznie, że ode mnie się dowiedział, iż można zabijać. Pokrętna Mariko Twoja ocena.

      • Mariola 14 czerwca 2013 w 13:01- Odpowiedz

        Niestety, Ty Piotrze, nie mówisz „nie zabijaj”, tylko pytasz – a co ty byś zrobił?
        Od kilku dni myślę, czy dyskusja na taki akurat temat może przynieść coś dobrego i uważam, że nie. Św. Paweł w liście do Koryntian zacytował greckiego poetę: ” Wskutek złych rozmów psują się dobre obyczaje”. Wg mnie zły temat podjąłeś, a nie podając od razu swojej decyzji mogłeś narazić wiele osób na dokonanie złego wyboru. Znów Św. Paweł: ” W ten sposób grzesząc przeciwko braciom i rażąc ich słabe sumienia, grzeszycie przeciwko samemu Chrystusowi”.
        Ja wiem, jesteś tylko człowiekiem – ale prowadzisz szkolenia o moralnym biznesie. Dlatego zaczęłam czytać twoje wpisy i pewnie większość osób też. Szukam tu dobrych, a nie łatwych i korzystnych rozwiązań. A właściwie szukałam, bo z przykrością przestaję czytać twoje maile.
        Życzę zdrowia i radości Tobie i twojej rodzinie.

        • Piotr Michalak 14 czerwca 2013 w 14:09- Odpowiedz

          Przykro mi Mariolu. Nie zgadzam się z Tobą, bo nie zgrzeszyłem, jak w podanym ze św. Pawła cytacie „w ten sposób grzesząc”. Ja właśnie pokazałem, że tego nie czynię. A lepiej moim zdaniem, aby każdy sobie przepracował ten problem moralny na sucho, teoretycznie, zanim będzie miał okazję skorzystać z możliwości wyciągnięcia kasy z ZUSu. Bo wtedy, w praktyce, emocje mogą nad nim zapanować, i już żadna nauka mu nie pomoże. Lepiej przepracować to wcześniej, przemyśleć i być przygotowanym. Zresztą też, jak pokazałem, sprawa niekoniecznie musi być czarno-biała, jak i komentarze pokazują, bo gdybym nie miał co do garnka włożyć, i tonął w długach, to kto wie, jakbym potraktował wtedy tę „okazję”.

          • Lukasz 14 czerwca 2013 w 14:38

            Zgadzam się z Piotrem. Ludzie muszą się uczyć myśleć i dokonoywać wyborów. Bóg nie chce niewolników (wtedy każdy by poszedł od razu do nieba). Bóg chce ludzi wolnych którzy wybierają go w sposób wolny, a nie z braku laku bo ktoś im nie powiedział że są inne opcje 😉

          • Kazimiera 14 czerwca 2013 w 16:08

            Drobna poprawka – przecież ta „okazja” jest tylko dla Tych, których na to stać, a nie takich, co nie mają co włożyć do garnka i na dodatek w długach toną. Legislacyjne tricki z góry ich wyrzucają poza margines.

            I w tym CAŁY SZKOPUŁ. 😉

    • Monitta 12 czerwca 2013 w 14:44- Odpowiedz

      Jako pracownik biura rachunkowego, spotykam się na dosyć często z podwyższaniem podstawy składek ZUS w związku ze zbliżającym się terminem porodu, moją opinię na ten temat zostawię dla siebie. Piszę tutaj z innego powodu, ponieważ zastanawia mnie podstawy matematyki księgowych którzy się tutaj wypowiadają, że wystarczy na jeden miesiąc podwyższyć składki i dostaje się 6000 zł zasiłku. Z tego co wiem to zasiłek liczy się z ostatnich 12 m-cy, więc podwyższenie podstawy na jeden miesiąc nie robi szału, ale założenie firmy na 2 m-ce przed porodem tak, więc bardzo proszę o nie pisanie głupot.

      • Joanna 12 czerwca 2013 w 19:08- Odpowiedz

        Nie tylko w przypadku zakładania działalności tak można. W przypadku, gdy mamy zawieszoną działalność ponad miesiąc, to wtedy składki liczą się tylko z tego okresu po odwieszeniu.

        • artis 14 czerwca 2013 w 19:27- Odpowiedz

          Mało tego. Nie musisz zawieszać działalności. Wystarczy, ze na 30 dni zrezygnujesz z DOBROWOLNEGO ubezpieczenia chorobowego a w 31 dniu zadeklarujesz maksymalną podstawę i na macierzyńskie przejdziesz po nie mniej niż 30 dniach.
          A ksiegowym nie jestem… 😉

  36. Grzegorz 12 czerwca 2013 w 10:35- Odpowiedz

    Gratuluję decyzji.

    Tak na potwierdzenie słuszności fragment z „O naśladowania Chrystysa”

    – Czyste sumienie to chluba dobrego człowieka. Miej czyste sumienie, a radość będzie
    zawsze z tobą. Czyste sumienie pomaga wiele znieść i chronić radość nawet wśród
    przeciwności. Nieczyste sumienie jest przyczyną lęku i niepokoju. Słodszy będzie
    odpoczynek, jeśli serce nic ci wyrzucać nie będzie. Nie ma radości poza czynieniem dobra.
    Ludzie źli nigdy nie doznają prawdziwej radości i nie odczują wewnętrznego pokoju: Nie ma
    pokoju dla bezbożnych – mówi Pan. A gdyby nawet mówili: Żyjemy w pokoju, nie zdaży nam
    się nic złego, bo któż ośmieli się nam szkodzić? – nie wierz im, bo nagle podniesie się gniew
    Boga, w nicość obrócą się ich czyny, a myśli przepadną.”

    Pozdrawiam

  37. Ewa 12 czerwca 2013 w 10:28- Odpowiedz

    Cześć Piotrze, dobrze się powodzi to masz uznanie bo lubią ludzi, którzy dają a jak się noga podwinie to Cię nie znają i nie otrzymujesz żadnej pomocy?
    To wszystko zależy od samych ludzi. Moim zdaniem Piotrze, uważaj na takie propozycje.
    Jak będziesz w W-wie to ja jestem za tym, żeby wszystkie f-my państwowe zamieniły się w spółki lub w działalność gospodarczą a dlaczego bo by dbali o klienta jak pomóc i jak informować każdego z różnymi zapytaniami lub problemami? Niech każdy pracuje na własny r-k chyba by byłby wielki szacunek z wzajemnością ?

  38. Krzysztof 12 czerwca 2013 w 09:49- Odpowiedz

    Świetna decyzja! Popieram, bo też nie toleruje kłamstwa w żadnej sferze życia.
    Poza tym moim zdaniem, składki które płacimy na ZUS, powinniśmy traktować po prostu jako działalność charytatywną, dobroczynną. Niech one pomagają tym, którym ta pomoc obecnie jest potrzebna. Może kiedyś my też będziemy w potrzebie, poza tym Wszechświat też potrafi obficie nas wynagrodzić za czynione dobro 🙂

  39. cd 12 czerwca 2013 w 09:23- Odpowiedz

    Jeszcze jedno dorzucę. Ciekaw jestem, co by powiedział na ten dylemat mój przyjaciel , który rozpoczął jednoosobową działalność w internecie i pomimo bardzo małego obrotu – ok. 8 tys rocznie, otrzymał karę od urzędu ochrony praw konsumenta w wysokości 300 tys zł. Dosłownie za nic. Za błędy formalne strony, jak brak nazwiska, brak reglaminu, i takie tam gadżety. Oczywiście został bankrutem w wieku 26 lat.

    Powiedzmy, że zdobył przez to mądrość, której my nie mamy. I co on by na to powiedział…

    • Piotr Michalak 12 czerwca 2013 w 14:06- Odpowiedz

      To jest problem zupełnie niezależny od omawianego. Natomiast to, że urząd X stosuje „sprawiedliwość” bezmyślnie wobec pana X.Y. nie oznacza, że mogę rżnąć urząd Y i wyciągać z nich pieniądze. Cóż by to była za pokrętna moralność?

      • bodziopl 12 czerwca 2013 w 18:37- Odpowiedz

        urząd X, urząd Y, UBezpieka, Sanepid, PrOkur.atura, … to są „organy” TEGO SAMEGO PAŃSTWA, o ustroju: pełzający totalitaryzm, rekolonializm, galopujący biurwizm, no sorry, ale żeby przeżyć to MUSIMY prowadzić z naszym własnym (a właściwie monenklaturowo uwłaszczonymi na naszym państwie) państwem pełzającą wojnę ! A wygramy ją wtedy gdy: PIT będzie maks. 10%, nie będzie POdatku od biedy (kwota wolna POwyżej minimum socjalnego), VAT będzie w przedziale 10% – 15%. Nie interesowałem się polityką, ale już nie zamierzam czekać aż polityka zainteresuje się mną !

  40. Krzysiek 12 czerwca 2013 w 09:22- Odpowiedz

    „Co zatem postanowiliśmy?” – z tekstu widać jasno Twój pogląd na tę sytuację, ale decyzji jednak nie doczytałem, chociaż konkretnie wynika z przemyśleń.

  41. Tomasz 12 czerwca 2013 w 09:13- Odpowiedz

    Witam.
    Moje prywatne zdanie na temat takiej możliwości. Tak jak jedna z Pań dobrze napisała. Okradanie złodzieja to też kradzież. Z podobnym dylematem spotkałem się jak pan Cejrowski zapytał pana Owsiaka czy na leczenie dzieci wziął by pieniądze z handlu narkotykami na leczenie dzieci.
    I teraz moja opinia.
    Oczywiście tak.
    Jeśli jest taka możliwość to wziął bym pieniądze z ZUS jak i na leczenie dzieci.
    Skoro jest to zgodne z prawem to zdecydował bym się i bym wziął.
    Inną rzeczą jest to że i tak wszyscy inni za to zapłacą. Prędzej czy później ale zapłacą. Takie jest życie. Pamiętajcie że zero to zawsze zero i nieważne jak to zapiszesz.
    Czy 0 czy 1-1 czy też 2x-y -2x+y…….itd. zawsze zero. Zauważyłem już pewne rzeczy które potwierdzają to co powiedziałem. Jednak to jest rozmowa na inny temat.

    Jeśli chodzi o kasę z ZUS to ja bym wziął. Nie jest to jedyna luka prawna z jakiej korzystają ludzie u władzy, ale to jest również temat na inną pogawędkę.
    Brać i się nie czaić bo jak nie Wy to inni wezmą.
    Pozdrawiam

  42. cd 12 czerwca 2013 w 08:41- Odpowiedz

    Dziwie się. A może wybieranie niższej stawki opodatkowania, np. zamiast liniówkę 19% wybierając ryczałt 8,5% też państwo okradamy?

    • Piotr Michalak 12 czerwca 2013 w 08:47- Odpowiedz

      Nie bo jest różnica między wyciąganiem od kogoś pieniędzy, stosując zachachmęcenie, a po prostu nie dawaniem mu pieniędzy i to bez specjalnego kombinowania, zgodnie z prawem bez nadzwyczajnej ekwilibrystyki kombinacyjnej.

      • cd 12 czerwca 2013 w 09:23- Odpowiedz

        Podziwiam Cię, aczkolwiek… nie rozumiem 😉 Nie mniej jednak szanuje. 😉

        • cd 12 czerwca 2013 w 09:25- Odpowiedz

          Tak myśląc – można pójść dalej co do niedawania pieniedzy. Zatem może koledze z innego postu odmówili renty, bo ktoś wybrał za niską stawkę opodatkowania, i dlatego właśnie brakło na wypłatę świadczeń? Idziemy w nonsens..

          Prawo jest po to, by je przestrzegać. To jak z drogą w mieście. Mamy 50/h. Ale czasem pojawia się znak 80. To nie naginanie.

      • Mariusz 12 czerwca 2013 w 13:10- Odpowiedz

        Dzień dobry p. Piotrze, w sprawie Zusu można by było napisać książkę grubości encyklopedii to raz, dwa w tym temacie uważam oczywiście jak to jest zgodne z prawem i jest taka możliwość należało by z tej możliwości skorzystać. Stare porzekadło mówi Ignorantia iuris nocet, jak pan by o czymś nie wiedział, nałożono by na pana kary pieniężne, włóczono po sądach i znając życie rozwalono biznes w Polsce- przykładów wiele Optimus, Gabriel serki innych itp. Wykorzystywanie takich okazji uważam za efektywne i racjonalne zarządzanie własnymi pieniędzmi. A zusu nie należy żałować, bo to jest całkowicie zbędna instytucja generująca horrendalne koszty dla budżetu państwa, no cóż w końcu każdy pracownik niedawno dostał premie w wysokości 4 tyś, POMIJAJĄC SZYCHY i te budynki, a jak się wchodzi do zusu jest się traktowanym jako potencjalny intruz, ludzie tam pracujący nie zdają sobie sprawy z tego z czego mają wypłaty. A co z lekarzami jeden lekarz orzeka w sprawach grup inwalidztwa w 15 -20 różnych kwestiach. Ilu ludzi Zus jeszcze skrzywdzi uzdrawia ludzi chorych na raka, nie mogących chodzić zabierając świadczenia. A jak już ktoś potrzebuje tego świadczenia to zanim je dostanie nawet z odsetkami to zazwyczaj się zadłuża, bo jest chory, pracować nie może a żyć trzeba. Ponadto jaką przyszłość szykuje Zus młodym ludziom, za tak wysokie obciążenia składkowe i tak niski poziom świadczeń i usług. Jaka wysokość świadczenia na leki braknie ostatnio kobieta pisała, że po 18 latach pracy zus jej wyliczył 280 zł emerytury szok, nawet na czynsz jej nie wystarczy. Takie organizacje jak zus czy urząd skarbowy żerują najczęściej na ludziach nisko zarabiających, a jak pan wie cała elita polskiego biznesu ani zusu ani podatków zazwyczaj w Polsce nie płaci i szanowny kolego to nie ma nic wspólnego z moralnością tylko umiejętnym i efektywnym wykorzystaniem prawa . Czy pan myśli, że ludzie z górnej półki jak zapłacą od dywidendy 9 procent a nie 19, bo mają spółkę na Cyprze to mają wyrzuty, nie się cieszą i tak należy robić a szczególnie powinni to robić przedsiębiorcy dbający o własne interesy i wynik finansowy własnego gospodarstwa domowego, w tym kraju ksiądz się nawet za darmo nie modli tylko szuka w cenniku szkoda że faktury nie wystawia. A wyrzuty moralne jakie wziąć legalne pieniądze, zgodnie z prawem to nie grzech, a jak pan spać nie może z tego powodu i ma nadmiar środków proszę przekazać to na cele charytatywne np dom dziecka tam nigdy nie ma pieniędzy za dużo, a darowiznę odpisze sobie pan z podatków. To moje zdanie. Pozdrawiam, wszystkich efektywnych !

      • Dominika 12 czerwca 2013 w 13:34- Odpowiedz

        MORALNE NIE JEST NASZE PAŃSTWO I USTRÓJ POLITYCZNO PRAWNY W STOSUNKU DO OBYWATELI

  43. Łukasz 12 czerwca 2013 w 09:37- Odpowiedz

    Oczywiście, że zdecydowałbym się na to, aby moja małżonka zrobiła tak, jak poradziłaby księgowa. Tym bardziej, że jest to zgodne z prawem. 🙂

  44. RQ 12 czerwca 2013 w 08:31- Odpowiedz

    Brawa za właściwe ułożenie kręgosłupa.
    Moralnego.
    Okradanie złodzieja nie jest w niczym lepsze od okradania uczciwego człowieka/uczciwej instystucji. A szare strefy nie są białe – to tylko eufemizm, którym próbujemy rozjaśnić ich czarną barwę.

    jeszcze raz brawo!

  45. Magda 12 czerwca 2013 w 07:40- Odpowiedz

    To ja się jeszcze dopiszę, choć już po decyzji. W sytuacji takiej jak ta, wszystko tak naprawdę zależy chyba od punktu, w którym się jest w danym momencie życia. Ty Piotrze i kilka osób w tej dyskusji podjęło decyzję o nie korzystaniu z tej możliwości jaką daje nasze”opiekuńcze”państwo. I to wspaniale, cieszę się, że są tacy ludzie, którzy patrzą szerzej i inni Polacy są dla Was ważni. Mnie też się nie podoba takie wymierzanie sprawiedliwości, jak ZUS i państwo mnie- tak ja państwu i ZUS-owi, chociaż jestem często naprawdę wściekła, bo to uderzanie w innych pośrednio. Wy mogliście podjąć taką decyzję. Myślę jednak, że ktoś kto nie daje sobie na co dzień rady i może wykorzystać taką sytuacje, wykorzysta ją dla dziecka. I trudno mu się dziwić, skoro dostaje coś takiego na talerzu. Tyle, że tak naprawdę to i tak możliwość tylko dla tych, którzy są w dobrej sytuacji, bo przecież dla niejednego małego przedsiębiorcy składka 3500 tyś. zł przez dwa miesiące jest nierealna. Dlatego cieszę się, że są ludzie, którzy mogą i podejmują decyzję na nie w takiej sytuacja, jak ta opisana przez Ciebie Piotrze. To daje nadzieję. Swoją drogą, ciekawe ile takich kwiatków funkcjonuje jeszcze w innych dziedzinach:-) Pozdrawiam wszystkich

    • Jacek Nowak 12 czerwca 2013 w 11:35- Odpowiedz

      Magdo, trzeba podkreślić, że PRAWDA nie jest relatywna. Moment życiowy nie powinien decydować o tym czy można kraść czy nie. Co o tym myślisz?

  46. Sebastian 12 czerwca 2013 w 04:59- Odpowiedz

    Dzień dobry Piotrze jest 4 rano Ja nie mogę spać bo czuję strach.
    Moja dziewczyna za 8 miesięcy urodzi mi dziecko i oboje jesteśmy biedni.
    Ja bezrobotny a Ona się uczy (+ praktyki 170 zł.) żyjemy skromnie i szukamy
    sensownego rozwiązania.

    Od dwóch godzin czytam ten artykuł i nie znalazłem rozwiązania tylko kłótnie
    „co dobre a co złe” Proszę udziel mi dobrej rady.

  47. Greg 12 czerwca 2013 w 00:38- Odpowiedz

    Często pojawiało się tu stwierdzenie, iż okradanie jest zawsze niemoralne, nawet jeśli jest to „okradanie złodzieja”. Przy tym poczynione zostało tu ciche założenie, że wyłudzenie zasiłku jest właśnie takim „okradaniem złodzieja”.

    BŁĄD.

    Pewien szlachcic trzymał złoto w domu. W nocy napadli go zbóje i siłą złoto odebrali. Uciekli.
    Czy szlachcic ma prawo nazajutrz ruszyć za zbójami w pościg? Czy ma moralne prawo do odebrania im tego ukradzionego złota?

    Mam wrażenie, że większość z obecnych tu obrońców moralności, odpowiada właśnie: „Nie. Nie powinien tego robić. To było by okradanie złodzieja. A każda kradzież jest niemoralna”.

    Otóż to nie jest żadna kradzież, a jedynie chęć odebrania swojej własności. Własności odebranej mi wcześniej pod przymusem.

    Jeśli zatem całe życie jestem okradany z moich pieniędzy i nagle nadarza się okazja do zorganizowania pościgu za złodziejem, to dlaczego mam nie skorzystać z nadarzającej się okazji do odzyskania swojego mienia?

    Powtarzam: SWOJEGO. Bo i taki pojawiał się tu argument, że w ten sposób okradamy INNYCH z ich składek. INNYCH? A mi moich pieniędzy pod postacią tzw. składek przez całe życie nie konfiskowano? Tak, to są moje pieniądze. I mam prawo, jeśli tylko nadarzy się okazja pościgu za złodziejem, temuż złodziejowi je odebrać. ODEBRAĆ, nie ukraść.

    • Roman Torkowski 12 czerwca 2013 w 09:06- Odpowiedz

      Przedstawię tę sytuację inaczej…
      Żyjąc w Polsce masz 3 możliwości:
      1) możesz chodzić na wybory i pośrednio wpływać na to jakie jest uchwalane prawo.
      2) możesz godzić się na warunki tutaj panujące.
      3) jeśli Ci one nie odpowiadają i nie chcesz nic tu zmieniać, po prostu pakujesz manatki i jedziesz tam, gdzie będzie Ci lepiej.

      ZUS działa na zasadzie odpowiedzialności pokoleń, czyli obecnie pracujący płacą na obecnych emerytów i do tego dochodzą różne inne formy wsparcia typu renty itd.
      Większość z nas chciałaby likwidacji ZUSu, ale to nie zmienia faktu, że to nie jest pstryk… bo i tak nadal będą obecni emeryci i skądś pieniądze dla nich trzeba wziąć.

      To że ZUS został źle skonstruowany i jest tam wiele osób, które nie są odpowiednio wyedukowane lub zachłanne (co prowadzi do przekrętów oraz tego, że instytucja ta buduje się w marmurach wydając pieniądze, których de facto nie ma) nie usprawiedliwia Twoich przekrętów.

      Biorąc pieniądze z ZUS w ten sposób nie tylko zwiększasz zadłużenie tej instytucji, ale po części kradniesz pieniądze, które są przeznaczone na obecne (często niskie) emerytury. To w konsekwencji będzie prowadzić do tego, że MY WSZYSCY będziemy musieli się do tego dołożyć, by tę dziurę zapchać. Więc de facto nie jest to okradaniem złodzieja, ani zabieraniem tego co swoje, a okradaniem całego społeczeństwa.

      I o ile osobę będącą w trudnej sytuacji można zrozumieć.
      Dodatkowy zastrzyk gotówki może pomóc takiej osobie naprawić stare błędne decyzje (które doprowadziły do takiego stanu rzeczy).

      O tyle osoby, która ma środki do życia wykorzystującą tę lukę nie zrozumiem.

    • Wojtek 12 czerwca 2013 w 09:17- Odpowiedz

      1. Nie i jeszcze raz NIE!
      ZUS to nie złodziej!
      Owszem jest obowiązkowy jak chcesz mieć działalność. Jest drogi, nierentowny, nielogiczny itp. ale nie jest złodziejem! ps. a obowiązkowe OC samochodowe to też złodzieje? Podatki itp. … ?

      2. Mienie w ZUS’ie nie jest Twoje! Bo:
      a) tylko część emerytalna jest wypłacana Tobie na emeryturze i wdług nowych założeń powinna być dzieczona jak OFE bo inaczej po co nam indywidualne konta emerytalne?
      b) część rentowa, wypadkowa, zdrowotna itp. wchodzi w skład puli z której zabezpiecza każdego płatnika składek np. jeden płaci składki rok, drugi płaci 20 lat. Ten pierwszy ulega wypadkowi i idzie na rentę i przez następne 30 lat m płaconą rentę właśnie z tej puli – nie z tego co wpłacił!

    • Piotrek doktorek 12 czerwca 2013 w 10:17- Odpowiedz

      Zgadzam się z Tobą. Jest dokładnie jak mówisz.

    • Wojciech 12 czerwca 2013 w 11:51- Odpowiedz

      Nie, ten szlachcic nie ma moralnego prawa odebrania złodziejom złota!

      Opowieść przytoczona przez kolegę nawiązuje do tak popularnej w dawnej Polsce zemsty prywatnej. Jednak była ona li tylko wyrazem słabości państwa i prawa, które nie potrafiło egzekwować wydanych wyroków, nie potrafiło przeprowadzać sprawnie procesu i dochodzenia prawdy. Stąd wzięło się tak popularne „Zajechać najechać…”, kultura zajazdów, rokoszy, buntów, wojen prywatnych (wojna z Moskwą 1612 r. swą genezę czerpie w konflikcie prywatnym, jak i cały bunt Chmielnickiego i powstanie kozaczczyzny, które doprowadziło do późniejszego upadku Rzeczypospolitej – czerpią genezę w nieposłuszeństwie prawu, samowoli, szukaniu sprawiedliwości na własną rękę).

      Wniosek prosty – zawsze prowadzi to do upadku prawa w mikro i makro skali. A dalej… upadku państwa i nas w szystkich z nim razem.

      Pro memento…

      • Baśka 13 czerwca 2013 w 09:42- Odpowiedz

        A to ciekawe co piszesz.
        Czy też nie mialby prawa moralnego jesłiby chodziło o odebranie porywaczom dziecka? Też miałby wyłącznie czekać na działania oragnów państwowych? Rodzina niejakiego K. Olewnika chyba dobrze nie wyszła na czekaniu na dzialanie prawa

      • Greg 13 czerwca 2013 w 13:41- Odpowiedz

        Postawa, którą prezentujesz, Wojciechu, jest postawą pełnego zawierzenia państwu, wiary w to, że państwo wszystko za nas załatwi, że nas obroni, że nam da i że zawsze będzie działać dla naszego dobra. Jest to postawa całkowicie mi obca. I pominę tu już nawiązanie do ideałów republikańskich. Po prostu nie mieści mi się w głowie jak w dzisiejszych czasach, w tym systemie który nas otacza, można tak myśleć? Jak można powierzyć swoje życie państwu, które nie identyfikuje się z wartościami, tradycją i dążeniami swoich obywateli? Jak możesz ufać im, w sytuacji gdy nakładają na Twoje 6-letnie dziecko obowiązek szkolny? Gdy temu dziecku pod państwowym przymusem zaczynają wlewać do głowy homopropagandę, mówią jak ma się „zabezpieczać”, instruują jak ma się masturbować. W takim państwie już wkrótce, wzorem zachodnich ideałów, „sprawiedliwość” znajdą degeneraci i dewianci, którym nie można będzie odmówić prawa do adopcji dzieci. Nie znajdą jej niestety Ci, którzy pragną wychować swoje dzieci w zgodzie z tradycją i sumieniem. Plwam na instytucje państwa, które na siłę dążą do wepchnięcia nas w to bagno. Tak, będę hołdował „nieposłuszeństwu prawu, samowoli, szukaniu sprawiedliwości na własną rękę”. Ale to nie ja doprowadzę do upadku tego państwa. To państwo już upada na naszych oczach, właśnie dlatego, że pozwalamy robić się z siebie niewolników.

        • Robert 23 czerwca 2013 w 09:11- Odpowiedz

          Ja się w dużym stopniu zgadzam z Gregiem… Tyle tylko, że zamiast „plwam na instytucje” wolałbym „ubolewam nad instytucjami” 😉 I wolałbym też określenie „obywatelskie nieposłuszeństwo” niż „nieposłuszeństwo prawu”… 😉

          A jest jeszcze taka kwestia – czy nasze państwo samo upada, czy może raczej jest systematycznie atakowane przez siły zewnętrzne, i nie ma siły się bronić… Ale to już oczywiście temat na oddzielną dyskusję (a i to tylko dla „oszołomów” – czyli ludzi myślących samodzielnie) 🙂

  48. pawel 11 czerwca 2013 w 21:18- Odpowiedz

    Piotrze,
    Wg mnie wzięcie pieniędzy z ZUSu przez żonę jet OK. Wszak będzie potem wychowywac dziecko i wydając mnóstwo pieniędzy przez min. kilknaście lat płacąc do kasy budżetu państwa setki tysięcy zł w podatkach a Ty w ZUSie składki + podatki.
    Natomiast piszesz że to co Ty zrobisz powiesz później 🙂
    Nie możesz zrobić nic innego niż zaniechac takiego wzięcia pieniędzy z ZUS. WIelki BRat zapewne o tym by się dowiedział. A nawet gdybyś wziął nie bojąc się Brata to łyso byłoby CI przed czytelnikami że tak postąpiłeś. Zjedliby Cię Ci którzy takiej mozliwości nie mają lub nie mieliby odwagi skorzystać. Napiszesz więc tak czy siak że nie wziąłeś/ żona nie wzięła.
    PS ciekawe sposoby i punkty widzenia roznych czytelników

    • Robert 23 czerwca 2013 w 09:14- Odpowiedz

      Witaj, Pawle!

      Myślę sobie, że Twój wpis jest dziwny – delikatnie mówiąc… Myślę, że nie ma żadnych podstaw żeby sugerować, że Piotr co innego napisze / napisał (żeby ładnie wyglądało), a co innego zrobił / zrobi – bo się opłaca…

  49. pawel 11 czerwca 2013 w 20:46- Odpowiedz

    Pytanie dla tych którzy uważają że jak się rozpocznie działalnośc i pojdzie szybko na urlop jest niemoralne:
    1. Czy jeśli kobieta pracuje zalózmy 15 lat płacą ZUS. potem zostanie zwolniona i przez np rok nie znajdzie pracy ale po tym roku bez pracy pocznie dziecko, czy ZUS wypłaci jej choćby złotówke na urlop macierzyński?
    2. Czy jesli jakaś prezez ZUS dostaje kilkadziesiąt tysięcy złotych pensji za pracę która wg (milionów ludzi uważana jest za nieefektywną i nie przynoszącą dobrobytu innym) i idzie na urlop macierzyński z zasiłkiem także kilkadziesiąt tysięcy miesiecznie
    a kobieta pracująca np na kasie w Tesco harująca całymi dniami i z konkretnym pozytkiem dla innych też pójdzie na zasiłek macierzynski w wysokości 1200zł
    to czy prezeska ZUS jakoś lepiej będzie wychowywac dziecko a konkretnie kilkadziesiąt razy lepiej niz pani z kasy w TEsco?
    3. Są dwaj koledzy: Jeden pali papierosy i potem z pieniędzy ZUS jest leczony gdy w tym czasie jego kolega zamiast na papierosy wydaje na swoje zdrowie (sport, dobre odżywianie) i nie korzysta z lekarzy/ zniżkowych lekarstw dofinansowanych z NFZ bo jest zdrowy. To to jest ok ze strony tego palacza? A ZUS to sankcjonuje nie rozróżniając przy wysyokści składek od obu kolegów.

    • Wojtek 12 czerwca 2013 w 09:06- Odpowiedz

      Ad 1. Nie ma to nic do rzeczy. Odpowiedzialność dotyczy tylko okresu opłaconej składki. Inaczej, nawet jakbyś miał polisę na 1mln $ a nie opłacisz składki za miesiąc w którym coś się wydarzy to ubezpieczyciel nie wypłaci nic z tej polisy.

      Ad 2. Co to ma do rzeczy? Chłopie!
      Owszem boli, że ktoś zarabia kilka razy więcej z tzw. „układu” a nie z jego faktycznych umiejętności i zdobytych zdolności, ale nie ma to nic w temacie do urlopu macierzyńskiego a zwłaszcza do wychowania dziecka itp.

      Ad 3. I znowu, bo NFZ zabezpiecza nas na zasadzie rozłożenia ryzyka. A może to ten „sportowiec” zmierzy się z rakiem czy zawałem mózgu – tego nie wiemy.
      Choć tylko tu z Tobą się zgodzę składka powinna być pobierana od palaczy, ludzi otyłych, pijących, narkotyzujących się być pobierana wyższa ze względu na wyższe ryzyko.

      • Baśka 13 czerwca 2013 w 09:30- Odpowiedz

        WOjtku,
        ad 1. NO iwłaśnie tu jest nierówność postawy ZUS.
        Jeśli ubezpieczę dom/samochód na miesiąc/dzień przed spodziewaną szkodą (bo np zapowiadają wielkie gradobicie) to odszkodowanie wielokrotnie przewyższające wpłaconą składkę mi oczywiście przysługuje.
        Czy zatem jeśli podejmę działaność gospodarczą na miesiąc przed porodem to juz nie mogę skorzystać z ubezpieczenia w ZUS?
        Znaczy się uważasz że przedmioty można lepiej traktować od ludzi?
        Ad2 w temacie do urlopu macierzyńskiego a zwłaszcza do wychowania dziecka ma wiele. Bo skoro jest to zasiłek macierzyński jak sama nazwa wskazuje służy zabezpieczeniu finansowemu matki na czas wychowania dziecka. kompetencje mendżerskie nie przekładaja sie wprost na wychowawcze/macierzyńskie. A koszty opieki nad dzieckiem każdy ma takie same. Skoro ZUS uśrednia ryzyko przy zmuszaniu ludzi do wpłaty składek „dobrowolnyc” to czemu nie uśrednia przy urlopie macierzyńskim?

        • Wojtek 14 czerwca 2013 w 08:50- Odpowiedz

          Do >Baśka

          Jeszcze raz wyjaśnię tu, bo w innych postach trochę mieszasz pojęcia.

          1. Składka na ZUS jest od zadeklarowanej wysokości przychodu, jeśli osiągam niski przychód to podając wyższy w deklaracji, zwłaszcza aby pobrać bardzo wysoki zasiłek, oszukuję dwukrotnie (KŁAMIĘ W CELU OTRZYMANIA KORZYŚCI FINANSOWYCH).

          2. Przedsiębiorca płaci ZUS od deklarowanej (uśrednionej wys. dochodów, zauważ, że nie w każdy miesiąc może je takie mieć), zgodnie z prawem może płacić najniższą składkę na ZUS – automatycznie zgadzając się na NAJNIŻSZE ŚWIADCZENIA chorobowe, rentowe, wypadkowe i na końcu emerytalne.

          3. Nigdzie nie pisałem, że „mienie” cenię bardziej niż „ludzi”. ZUS to obowiązkowe ubezpieczenie, jak nie ma opłaconej składki za wymagany okres to „polisa” nie działa – o to mi chodziło.

          W podsumowaniu:
          Nie oznacza to, że się zgadzam z tym jak ZUS funkcjonuje. Mało tego – jestem zwolennikiem wysokości składek od faktycznych dochodów wyliczanych w skali kwartalnej lub rocznej. Wtedy byłoby sprawiedliwie i nie byłoby TYLU NADUŻYĆ!
          Sam czasem mam bardzo niski dochód na mc, zwłaszcza jak teraz mam ponad 50 000 zł zaległej nie zapłaconej pracy i boli wtedy odprowadzanie tak wysokiej co miesiąc składki na ZUS.

          • Greg 14 czerwca 2013 w 10:56

            O czym Ty piszesz? Jakiej „uśrednionej wysokości dochodów”??? Jako przedsiębiorca, deklarujesz dowolną podstawę wymiaru, która nie ma żadnego związku z Twoimi dochodami. Jeśli twierdzisz inaczej, znajdź mi przepis który uzależnia podstawę wymiaru składek od „uśrednionej wysokości dochodu” albo w ogóle od dochodu.

    • pstrzyze 12 czerwca 2013 w 09:25- Odpowiedz

      Przykład zdrowotny (systematyczne niszczenie zdrowia i koszty państwa z tym związane, a dbanie o zdrowie = ta sama składka) moim zdaniem bardzo trafiony.

  50. Wojtek 11 czerwca 2013 w 18:38- Odpowiedz

    Dla mnie sprawa oczywista.
    W obecnym systemie odprowadzamy ZUS od zadeklarowanego na papierze przychodu (nie faktycznego). Jeśli małżonka wypracowuje przez ostatnie miesiące tan bardzo wyskoki dochód (np. załóżmy 12 tys. zł/mc) to niech zadeklaruje 3500 na składkę ZUS a potem pobiera należne 6000 zł/mc macierzyńskiego, należy się.
    Ale jeśli jej dochód jest malutki to podając w deklaracji ZUS wyższy, dochodzi do oszustwa (tj. KŁAMSTWA).

    Na marginesie: inaczej rzecz wygląda jeśli przedsiębiorca ma bardzo wysoki dochód a deklaruje najniższą składkę ZUS. Wtedy też jest OK, bo ZUS to „obowiązkowe ubezpieczenie” a nie „podatek” czyli ubezpieczony deklaruje się, że w razie renty bądź wypadku wystarczą mu minimalne świadczenia i tylko taką składkę odprowadza. Również odpowiedzialność ZUS jest uczciwa i wynosi według deklaracji jeden miesiąc od opłacanie składki za dany miesiąc.

    ps. nie znaczy, że popieram ZUS w tej formie, uważam, że wymaga reform i zmian np. wysokość składek od faktycznych bieżących dochodów itp.

    • Baśka 13 czerwca 2013 w 09:37- Odpowiedz

      no nie wszystko ze strony ZUS jest ok.
      jeśli przedsiębiorca ma dochody niższe niż ZSu ustalił jako minimalne dla przedsiębiorcy to i tak musi zapłacić składkę minimalną.
      To tez oszustwo chyba a w najlepszym razie wymuszenie rozbójnicze 🙂

      nie bierzesz też pod uwagę, że wpłacając przez ostatnie miesiące przed porodem wysokie składki może sie zdarzyć że dziecko lub matka umiera a wtedy ZUS nie wypłaci macierzyńskiego. Ryzyko jest więc po oby stronach.
      DLa mnie ubezpieczenia ZUS powinny być dobrowolne

  51. Tomek 11 czerwca 2013 w 16:35- Odpowiedz

    Momentalnie bym z tego skorzystal. Panstwo nasze nie ma moralnosci i lupi przedsiebiorcow jak moze wymyslajac co chwola nowe podatki bo tak jest latwiej niz wymyslic cos co ulatwi zycie i spowoduje rozwoj firm i wieksze wplywy do budzetu. Przynajmniej w czesci odzyslalbym to co mi wyszarpali do tej pory. W tym wypadku nie patrzalbym na zadne zasady moralne. Jak Bog Kubie tak Kuba Bogu.

  52. Anna 11 czerwca 2013 w 15:50- Odpowiedz

    Witam serdecznie. Koleżanka podesłała mi link do tej dyskusji, więc się odniosę do tematu.
    Właśnie skończył mi się urlop macierzyński.
    Nie skorzystałam z okazji do wysokiego zasiłku, chociaż prowadzę działalność gospodarczą od 6 lat. Kiedy byłam w ciąży, różne życzliwe osoby informowały mnie o tej możliwości. Było to bardzo kuszące, ponieważ oboje z mężem prowadzimy oddzielne działalności gospodarcze w branży edukacyjnej. Mamy 3 dzieci, 2 z nich urodziłam na studiach i nigdy nie pobierałam zasiłków z tego tytułu (tylko przy drugim dziecku jednorazowy zasiłek z ZUSu).
    Dlaczego nie skorzystałam?
    Nie chciałam kłamać.
    Uznałam też, że nie muszę uciekać się do wymierzania sprawiedliwości na własną rękę (Zus okrada, więc ja też – zresztą okradłabym nie ZUS, tylko innych Polaków). Chcę ufać, że Bóg zatroszczy się o naszą rodzinę, jeśli my będziemy postępować uczciwie.
    Nie jestem wyjątkiem, znam osoby, które uważają podobnie, ale znam i takie (w kręgach katolickich), które nie widzą w tym nic złego.
    pozdrawiam pana Piotra i pozostałych Dyskutantów

    • pawel 11 czerwca 2013 w 21:00- Odpowiedz

      Ma Pani zdrowe podejście wierząc, że ” Bóg zatroszczy się o naszą rodzinę, jeśli my będziemy postępować uczciwie” To napewno tak jest i będzie. Ale nie potępiałbym tych którym Pan Bóg dał siłę i rozum do tego by „wymierzali sprawiedliwości na własną rękę”. „zwalając wszystko na PAna Boga moznaby żyć dzisiaj dalej pod zaborami, w niewoli niemieckiej lub sowieckiej. Gdyby brakło ludzi wlaczących o siebie a przy okazji o innych (lub w odwrotnej kolejności) to zapewne nie pisalibyśmy tych postów po polsku. Wg mnie trzeba wierzyć że Pan Bóg się o nas zatroszczy ale robić co w naszej mocy z udziałem inteligencji otrzymanej od Niego by nie dać się wydoić przez Państwo/ZUS do końca. W końcu pieniądze których ZUS nie dostanie od nas nie sprzeniewierzy a my i tak przecież je wydamy wiec pójda w obieg. Na pewno nikt nie otrzyma niższego świadczenia przez to, że matki wychowyjące pójdą na urlopy (choćby nawet wszystkie poszły w opisany przez PIOtra sposob) ani też nikt nie otrzymałby większego świadczenia gdyby np wszystkie matki zrzekły się swoich urlopów. To w ZUS ie tak nie działa że dzieli to co mu wpłynie sprawiedliwie.

      • Anna 12 czerwca 2013 w 09:14- Odpowiedz

        W odpowiedzi:
        – Nikogo nie potępiam, skąd to przypuszczenie?
        – Wymierzanie sprawiedliwości zostawiam innym, którzy znają się na rzeczy. Nie przeczytałam wszystkich komentarzy, ale widzę, że są tu osoby z konkretnymi pomysłami na reformy. Jeśli takie osoby będą chciały dojść do władzy, to ja mogę na nie ewentualnie zagłosować. Myślę, że lepiej tę sprawiedliwość osiągnąć na drodze reformy, a nie na wyszarpywaniu czego się da każdy na własną rękę.
        – zgadzam się, że walczyć trzeba
        – zgadzam się, że na Pana Boga nie należy zwalać („rób tak, jakby wszystko zależało od ciebie a módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga”)
        Niestety a może na szczęście dla mnie, nie znam się na ekonomii (co nie znaczy, że uporczywie pragnę tkwić w ignorancji). Wobec tego do siebie i swojej działalności stosuję rozwiązania proste. Głównym kryterium jest tu co jest prawdą a co nie jest.

    • artis 14 czerwca 2013 w 20:17- Odpowiedz

      ” Nie chciałam kłamać…” O jakim kłamstwie tu mowa, bo nie rozumiem…?

  53. Ania 11 czerwca 2013 w 15:12- Odpowiedz

    Jeśli jest to zgodne z prawem to ktoś kto tak robi ma wg, mnie do tego prawo. Nie wiem czy ja bym tak zrobiła bo nie mam głowy do kombinowania. Normalnie pewnie nie wiedziałabym o takiej luce prawnej i bym nie skorzystala. Przyklad – po ukończeniu liceum szłam na studia, więc nawet mi do głowy nie przyszło by w czasie wakacji zarejestrowac się w urzędzie dla bezrobotnych i brac zasiłek (wtedy bylo jeszcze mozna) co zrobili prawie wszyscy koledzy z klasy. Pochodziłam z niezasobnej rodziny i nie miałam w ogóle kasy i zastrzyk gotówki byłby niesamowicie pomocny, ale ja nawet nie wiedziałam że mam taką opcję…

    W tej chwili pracuję na etacie, mam dość dobrą pracę więc płacę horrendalny ZUS i składkę zdrowotną. Nie korzystam z NFZ, bo mam abonament w Luxmedzie lub leczę się prywatnie u innych lekarzy. Dzieci w najbliższym czasie się nie spodziewam. Po wypadku w pracy gdy się oblałam wrzątkiem ZUS przyznał mi 0% uszczerbku na zdrowiu i 0 odszkodowania , prywatny ubezpieczyciel dał 2000zł i zwrot kosztów leczenia. W emeryture od ZUSu nie wierzę. Gdybym więc miała w świetle prawa możliwość dostać od ZUSu 6000zł to bym pewnie skorzystała z okazji, choć nie wiem czy specjalnie kombinowałabym na siłę żeby uzyskać extra kasę zakładająć sztuczną firmę itp.

  54. Sławomir 11 czerwca 2013 w 14:07- Odpowiedz

    Witaj
    Gratuluję Ci powiększenia rodziny . Problem z ZUS czy to jest problem .Uważam że nie trzeba korzystać z okazji jak sa one w majestacie prawa. Czy mozna dzisiaj zrezygnować z usług tej instytucji nie ,a czy można sprzedać ZUS-owskie pałace też nie . Czy ktoś pytał nas inwestując nasza pieniądze w budowe luksusowych biur . Jak każdy z nas pomyli się o kilka groszy ma od razu staus przestepcy podatkowego jest karany jest ustawa .Ale ona działa tylko w jedną strone czyli w naszą .Marzę o chwili gdy bedzie dziłać również w strone urzędnika z takimi samymi konsekwencjami czyli równość prawna. Uważam , że jeżeli prawo przewiduje taka możliwość to trzeba skorzystać z tego . Nie wiem czy wiesz że teraz jest ogrmna liczba osób oferujących przeniesienie opłat ZUS za granicę i płacenie symboliczne . Dużo firm z tego korzysta bo ZUS przy zatrudnianiu osób to duża pozycja w budżecie. Dokąd nie zreformuja ,ulepszą systemu ZUS , dokad system będzie duzym kosztem dla każdego przedsiębiorcy to ludzie będą próbowali obejść to . A na konie dodam czy Ta czy Ja bedziemy mieli emeryturę z ZUS jeżeli tak to jaką czy te wpłacane co miesiąc pieniądze będą adekwatna do wypłacanych , mówi się w mediach ze 20% ostatniego wynagrodzenia . Za tem czy warto płacić i nic z tego nie mieć czy nie lepiej samu zadbać o siebie , i wypłacone dzisiaj większe pieniądze te 6000 zl ( różnice to co powinno być a co można miec ) nie zainwestować w swoja przywatną emeryturę aby na starość nie biedować ?
    Pozdrawiam

  55. tadek 11 czerwca 2013 w 13:41- Odpowiedz

    Ta duskusja nie powinna mieć miejsca w tym miejscu. Jeżeli pan Piotr ciągle deklaruje chrześcijańskie motywacje to wszystko powinno być jasne. Rozumię to tylko jako animację aktywności. A ja wolałbym, żeby pan Piotr uruchomił dyskusję w takich tematach: Jak wygrać konkurencję z Hiper i mniej hiper ale marketami z obcym kapitałem, które sprzedają cement taniej niż cementownie bo podobno tyle popiołów domieszać można a nikt tego nie kontroluje. Jak mozna było wpuścić obcy kapitał do tych gałęzi gospodarki, w których najszybciej się zwraca i jeszcze zwolnić ich z podatków? Jak obronić naszą gospodarkę przed zalewem chińszczyzny – produktów wytwarzanych przez współczesnych niewolników bez uwzględniania ochrony środowiska. Nie utrzymamy się wszyscy ze wzajemnego szkolenia i robienia stron internetowych. Trzeba coś produkować i wygrać z Chińczykami:( O tym, że system ubezpieczeń społecznych jest młody bo ma mniej niż 200 lat i zdechnie niedługo mówi już wielu. Nie mam czasu śledzić dyskusji dlatego jak mnie ktoś chce pocieszyć to zostawię komórkę 502 143 200

    • Piotr Michalak 11 czerwca 2013 w 14:30- Odpowiedz

      Świetne tematy do kolejnych dyskusji 🙂

    • pawel 11 czerwca 2013 w 16:58- Odpowiedz

      „Jak mozna było wpuścić obcy kapitał do tych gałęzi gospodarki, w których najszybciej się zwraca i jeszcze zwolnić ich z podatków?”
      takie pytania to raczej do Tuska
      ” Jak obronić naszą gospodarkę przed zalewem chińszczyzny” – a czy jest to moralnie złe gdy Chiny się rozwijają? Oczywiście pewnie nie wszyscy Chińczycy się bogacą w jednakowym tempie ale niewątpliwe rozwoj Chin wpływa także na poprawę ich życia (drogi, komunikacja, dostęp do tanich dóbr konsumpcyjnych. Dla pozostałych Ziemian chyba tez jest lepiej gdy wszystko tanieje i monopol zachodnich firm jest przełamywany.

  56. piotr zielazek-szeski 11 czerwca 2013 w 14:12- Odpowiedz

    oj tak… mamy podobny problem… ja przez 20 lat działalności odprowadziłem do budżetu kilka milionów złotych. dzis mam kilkadziesiat tysiecy zaległosci w Zus i Us. zawsze grzecznie płaciłem podatki, bo jestem „typowym poznaniakiem” – czyli staram sie przestrzegac prawa i płace podatki bo czuję sie odpowiedzialny za moje państwo. odmówiono mi anulowania zaległosci i rozłozenia ich na raty.
    obecnie nie jestem ubezpieczony – mam zaległe składki. 2 dzieci + trzecie w drodze ( są niestety złe rokowania – zagrożone zdrowie matki i życie dziecka).

    Teraz wyobraźmy sobie, że jestem kobietą w ciąży…

    W takiej sytuacji byłoby (tak mi sie wydaje) SPRAWIEDLIWYM rozwiazaniem aby odzsyskac czesc swoich skladek po to by utrzeymac dzieci i siebie. żeby mieć zabezpieczenie socjalne – przecież nie chodzi o wczasy na Karaibach. Sw. Augustyn pisał na temat wojny sprawiedliwej i niesprawiedliwej, na temat panstw bandyckich i sprawiedliwych, na temat srodkow obrony koniecznej i że czasami godny cel jak ochrona domu rodziny ojczyzny uzasadnia stosowanie niegodnych srodków.

    Z chęcią dowiem się jakie rozwiązanie zaproponuje Piotr. Liczę, że będzie to rozwiązanie nie naruszające prawa, bezpieczne i sprawiedliwe.
    Choć walniecie teczką zaierajaca dokumentacje mojej sprawy w zusie (jest baaardzo gruba) w głowę prezesa Zusu wydaje mi się niezwykle kuszace – ale pewnie mało efektywne…

    Moja żona zdobyła legalne ubezpieczenie – niske ale bez naruszania prawa – poza tym ma swiadczenia na uczelni – ale gdyby mi sie cos stalo – choroba, wypadek… no coż.. wtedy jej swiadczenia + stypendium nie starczyłyby na życie jej i dzieci, utrzymanie domu, na opłaty, leczenie. Musiałaby wrócić do rodziców i tam jakos wegetowac albo wyjechac z kraju pozbawiając dzieci kontaktu z rodziną i krajem. Nie miałaby tez mozliwosci kontynuowania pracy i kariery naukowej. nie stac by ja bylo na żobek, przedszkole, a co tu mowic o ew. leczeniu/rehabilitacji… Nawet we dwójkę jest to wyzwanie -przyznacie sami.

    Odpuście sobie komentarze typu, że po co Ci to było i że najlepiej sie pozbyć kłopotu. Jak w ten sposob bedziemy mysleli + wyjeżdżali z kraju to w Zusie całkiem niedługo zabraknie podstawowych srodków do wypłaty świadczeń. Nawet nie wchodząc w kwestie moralne i religijne, zdajcie sobie sprawę że programowe pozbawianie sie potomstwa skazuje nas na los cesarstwa rzymskiego – mozemy oczywiscie chlac jesc i oddawac sie wszelkim rozrywkom bez koniecznosci przewijania pieluch – armie przekazać germanom trakom i najemnikom i ziwekszac podatki na maxa żeby zapewnic sobie ciekawe igrzyska – dopoki gospodarka calkiem nie stanie i nie przejdzie na wymiane towarową. Cesarstwa nie podbili Germanie – Cesarstwo wykonczyło sie samo… było takim wielkim ZUSEM…

    Dlaczego w naszym kraju musimy zastanawiać się czy „walnąc” Zus żeby zabezpieczyć rodzinę lub ryzykowac brakiem zabezpieczenia socjalnego rodziny?
    Czy może dlatego że np. nieuczciwi ludzie wyciągaja od lat pieniadze z ZUSu?
    CZy tylko z powodu złego zarzadzania tymi pieniedzmi?
    Czy możemy SAMI spróbować wypracować ALTERNATYWNY SYSTEM? Znam taki przykład z małej spółdzielni rolniczej – i to działa – nikt nie oszukuje – bo wiedza że to system naczyń połączonych.

    Prawda jest taka, ze żona Piotra OD 3 LAT powinna mieć ubezpieczenie zdrowotne emerytalne i świadczenia opłacane przez NAS – PODATNIKÓW. MY powinnismy odprowadzac te pieniadze do ZUS a ZUS powinien je tak rozdysponowywać zamiast hodowac armie urzedników którzy nie panuja nad tym co się tam dzieje i generuja olbrzymie koszty dodatkowe – jestem tam bardzo czesto – podobnie jak w US – więc zapewniam Was że tak jest. A zresztą – sami wiecie – szkło, marmury, guziczki do naciskania… a pokoikach siedza ludzie przy rachitycznych komputerkach, bez sprawnego sytemu informacyjnego…

    ŻONA PIOTRA JEST MATKĄ PRACUJACĄ – pracuje w domu, wychowuje obywateli, ktorzy w przyszlosci beda wypracowywali podatki dla panstwa, pomaga mezowi prowdzic firmę – jest to praca, powinna byc i placa i ubezpieczenie.

    JA sam czesto siedze w domu z dzieciakami – pracuję przy tym, czesto zabieram je ze soba do pracy. Nauczyłem sie tego – ale wymaga to pewnego wysiłku prowadzic firme i dom – zajmowac sie dziećmi. Bez wsparcia dziadków babć, żłobków i przedszkoli jest to BARDZO TRUDNE. Ok mozna liczyć na rodzine ale niech Państwo nie odwraca się plecami do swoich obowiazków.

    Jesli nie stac nas na to jako spoleczenstwa to pytam czy stac nas na:
    wojne w iraku, afganistanie (z wielkim szacunkiem dla żołnierzy w misjach-i tych ktorzy słuza w kraju), stadiony, dworce, mundurowki, anulowanie zusow hutom i kopalniom, pozyczanie Grecji, itd.?

    P.S. Piotrze potwierdzam termin przyjazdu na konferencje do Warszawy – dokumentacja fotograficzna. Chyba że coś się niekorzystnego zdarzy ze zdrowiem mojej zony – wtedy będę musiał zostać w Poznaniu. Pozdrawiam Ciebie. Twój imiennik P.

    • Piotr Michalak 11 czerwca 2013 w 14:26- Odpowiedz

      Dzięki Piotrze za dogłębny i szczery komentarz. Ku nauce innych. Mam nadzieję, że spotkamy się w Warszawie osobiście.

  57. Robert 11 czerwca 2013 w 12:52- Odpowiedz

    Powiem krótko, po to są przepisy, progi i składki żeby z nich korzystać, nie my jesteśmy dla nich ale one dla nas.

    Jak powiedział kiedyś mój spowiednik, jak Ty nie korzystasz z tych środków przejedzą je biurokraci.

  58. Tomasz 11 czerwca 2013 w 12:50- Odpowiedz

    Jeżeli rzeczywiście masz problem to można wywnioskować, że Twój biznes jest nieskuteczny i nieefektywny. W przeciwnym wypadku to tylko sztucznie włożony kij w mrowisko.

  59. Andrzej 11 czerwca 2013 w 12:30- Odpowiedz

    Nie wiem nad czym się zastanawiasz?

    Jak można zauważyć w Twoich wypowiedziach i mailach jesteś po stronie Boga,
    a Bóg nie pochwala nie uczciwości wobec bliźniego…
    Chyba, że już czujesz brak sił i Cię ściąga na ciemną stronę.

    Taki manewr nie nazwiemy chyba inaczej,
    bo przecież ten ZUS wypłacany byłby kosztem innych głupich płacących, ale uczciwie.

    Pozostawiam to bez dalszego komentarza.

  60. Grzegorz 11 czerwca 2013 w 12:11- Odpowiedz

    Gratuluję powiekszenia rodziny! Odnośnie tematu to przykre jest to, że w Polsce musimy myśleć o takich sprawach. Tzn., o kombinowaniu z ZUS-em, o tym ile zatankować, czy jechać na wakacje, jakie zrobic zakupy, czy US-się do czegoś nie doczepi, o zagmatwanych przepisach, itd. zamiast koncentrować się na pracy i rodzinie. Jestem za prostymi rozwiązaniami i zgodnymi z Przykazaniami Bożymi i prawem państwowym (szkoda, że nie jest ono takie proste jak Dekalog- choćby mogło byc, np. tylko jeden podatek 10% o każdego dochodu -bez vat-u, akcyzy, odliczeń, itd) oraz dobrowole ubezpiecznie społeczno-zdrowotnie-emerytalne. Co do decyzji serce i sumienie zwykle dobrze podpowida, wystarczy się nie wsłuchać. Zawsze mamy wybór bo na tym polega wolnośc dana nam od Boga. Bóg też nas z nich rozliczy i trzeba o tym pamiętać.

  61. Dawid 11 czerwca 2013 w 12:05- Odpowiedz

    Ja bym nie kombinował. Wiadomo, że nasze państwo a raczej kolesie podający się za naszych przedstawicieli w imieniu państwa nieładnie sobie z nami pogrywają. Ale to nie znaczy jeszcze, że my, obywatele, mamy robić to samo. Kłamstwo ma zawsze krótkie nogi. Jak ktoś jest taki kreatywny to niech będzie taki w prawdziwym biznesie a nie w wyłudzaniu. A jak się nie podoba w Polsce, to trzeba robić coś, żeby zmienić naszą sytuację albo wyjechać, jesli nie widzimy tu dla siebie możliwości na godny i uczciwy zarobek. Osobiście nie wierzę w żaden ZUS, żadną pomoc państwa. Nie chcę mieć z tym nic wspólnego i zamierzam ograniczać moje kontakty z ZUSem do ostatecznego minimum jak długo się da. I mam nadzieję, że ZUS będzie się trzymał z dala ode mnie. Nie chcę płacić ZUSowi i nie chcę od niego żadnych zasiłków. To karygodne, że wszyscy są zmuszani do ‚współpracy’ z najmniej efektywną ubezpieczalnią jaka może być. Czułbym się okropnie biorąc udział w takiej farsie jaką proponują ‚kreatywni’ księgowi.

  62. Jed 11 czerwca 2013 w 11:59- Odpowiedz

    Ten przyklad warto rozwazac wg mnie tylko przy zalozeniu ze ZUS nigdy nie zwroci sie o zwrot tych pieniedzy. Bo inaczej to strach moglby powstrzymywac.

    Zalozmy wiec ze jest to do do zrobienia i tej kasy nikt juz nie odbierze.

    Moja opinia jest taka ze to jest po prostu slabe.

    • Grzegorz 12 czerwca 2013 w 07:16- Odpowiedz

      Popieram. ZUS nie raz pokazał, że potrafi się upomnieć o swoje. Dobrym przykładem jest kwestionowanie zwolnienia ze składek na działalności gospodarczej w przypadku jednoczesnej pracy na etacie.

  63. Eleonora 11 czerwca 2013 w 11:25- Odpowiedz

    …”i nie wódź nas na pokuszenie ale nas zbaw ode złego” Amen
    Nie widzę tu żadnego dylematu moralnego , nie jest ważne co robi ZUS i jakakolwiek instytucja , co do której „sprawiedliwości” mam zastrzeżenia. Sumienie zbiorowe lub demokratyczne nie istnieje. Wszelkie prawo ustanowione jest zbiorem niedoskonałym i powstałym na zasadzeie pewnych umów, aby wspólnota społeczna funkcjonowała. Wpływ na to mamy również unormowany jakimiś rodzajem umów, tak więc jest to wypadkowa ludzkich wyobrażeń o sprawiedliwości z natury swojej niedoskonała i uśredniona. Jak to zmienić to temat na odrębną rozmowę. W swoich decyzjach i czynach staję przed Bogiem sama i tylko to się liczy, wszelkie ludzkie ułatwienia, usprawiedliwienia, wymówki (skoro ich używam) już mnie same obwiniają. Skoro dostrzegam lukę w prawie i potrafię ją nazwać luką to znaczy, że stosuję lukę, a nie prawo( wszak luka to pustka, próżnia, gdzie mnie zaprowadzi pustka?) . Wszak przechodzić będziemy „przez ucho igielne” nie zaś przez lukę. Sama sobie zadaję pytanie co zrobiłby Jezus w tej sytuacji. Czy skorzystał kiedykolwiek z jakiejś luki? Pozdrawiam Was wszystkich, każdego z osobna i życzę radości stworzenia z tworzenia. Z Bogiem 🙂

    • Piotr Michalak 11 czerwca 2013 w 12:16- Odpowiedz

      Dobre pytanie na końcu 🙂

      • Greg 11 czerwca 2013 w 23:51- Odpowiedz

        Jeśli już mówimy o Prawie. Prawo nakazywało wówczas m.in. obrzezanie a zakazywało spożywania „tego, co uduszone, i od krwi.” Uzasadnienie nieaktualności tych nakazów i zakazów wymagało właśnie skorzystania z luk w tym Prawie. Nieprawdaż?

    • Jarek 11 czerwca 2013 w 12:55- Odpowiedz

      Eleonora, jesteś wielka. Pięknie to napisałaś.

    • Falka 30 marca 2014 w 16:48- Odpowiedz

      Tak, wyjął pieniądz z pyska ryby, aby opłacić podatek – to też swego rodzaju luka 🙂

  64. Andrzej 11 czerwca 2013 w 10:53- Odpowiedz

    Trzeba było zatrudnić żonę w swojej firmie, chociaż na pół etatu, nie byłoby moralnego problemu i żona miałaby odprowadzane składki do ZUS – staż pracy by się jej liczył.
    Teraz możesz pozyskać pieniądze, ale w sposób nieuczciwy, a każdy nieuczciwie zarobiony pieniądz odchodzi i zabiera inne ze sobą. I nie piszcie mi że ZUS jest nieuczciwy, czy że państwo jest nieuczciwe to ludzie też mają prawo być nieuczciwi, bo to znaczy że jak okradasz współobywateli wyciągając pieniądze z ZUSu, to zgadzasz się żeby ktoś Cię okradł np zabierając Ci samochód, który na chwilę zostawiłeś otwarty z kluczykami.

    • Piotr Michalak 11 czerwca 2013 w 12:17- Odpowiedz

      Zatrudnianie żony czy siebie na etacie totalnie się nie opłaca, systematycznie jedynie wywalamy pieniądze w błoto (do ZUSu). Poza tym żona systematycznie nie pracuje, więc etat tu nie pasuje 🙂

      • Andrzej 11 czerwca 2013 w 13:00- Odpowiedz

        jeżeli ZUS jest błotem, to teraz nie wyciągaj z niego pieniędzy, Bądź konsekwentny. ZUS jest UBEZPIECZENIEM, a ono nigdy się nie opłaca, dopóki coś się nie stanie .

    • Andrzej Jędrzejewski 11 czerwca 2013 w 14:12- Odpowiedz

      Co za absurdalna logika !

      ZUS nie jest instytucją ubezpieczeniową zawierającą z kimkolwiek dobrowolne umowy na uczciwych warunkach, tylko zorganizowaną grupą wymuszającą haracze za prawo do zarabiania na własne utrzymanie i utrzymanie swojej rodziny.

      Pańskie rozumowanie byłoby uzasadnione w odniesieniu do tzw. komercyjnych ubezpieczycieli, z którymi klienci zawierają umowy dobrowolnie.

      Ale w odniesieniu do ZUS-u lepszą analogią jest sytuacja, kiedy mafia ukradła komuś samochód, a potem ten ktoś, korzystając z nieuwagi gangsterów, odkręcił z własnego samochodu alufelgi.

      • pawel 11 czerwca 2013 w 17:36- Odpowiedz

        Świetne porównanie. ZUS ubezwłasnowalnia i zmusza ludzi psychicznie raczej sprawnych bo prowadzących własną działalność do płacenia daniny (i to jak wielkiej) co miesiąc. zatem są tam nasze pieniądze. Jeżeli żona pomaga mężowi w działalności (choćby poprzez robienie mu kanapek do pracy, pranie jego rzeczy, gotowanie obiadów, pocieszanie w kłopotach, pomaga w podejmowaniu decyzji, ogólnie rzecz biorąc wspiera jego bycie pzredsiębiorcą to ZUS nie uznaje tego za pracę. Jeżeli nosi przez 9 mcy człowieka pod sercem rezygnując w tym czasie z wielu zachowań które mogłby mieć negatywny wpływ na dziecko, potem w bólach rodzi dzieci, nie przesypia setki nocy gdy karmi, leczy wychowuje nowego obywatela – to ZUS nie uznaje tego za pracę. Gdy kupuje pieluszki, odżywki, lekarstwa,jedzenie, ubranie, przybory szkolne i tysiace innych rzeczy płacąc VAT (ktory tez nie jest dobrowolny) od tego wszystkiego co służy rozwojowi obywatela a nie przyjemnościom czy uzywkom to państwo zabiera niezłą kasę z samych podatków (kiedys to liczyłem i wyszło mi na za zakup ww rzeczy ok 200tys złotych samego VATU do 18 roku życia dziecka. A to dziecko kiedyś będzie płaciło dodoatkowo ZUS i kolejne podatki.
        A gdzie jest jeszcze czas, trud, wkład pracy rodziców? I co dla PAństwa nic to nie znaczy? Kobieta rodząc np 6-cioro dzieci czyli w sumie przez 54 miesiące będąc w stanie błogosławionym, przez 216 miesięcy będąc w domu poświęcając się wychowaniu dzieci – na dobrych obywateli (bo jak wiemy gdy mama jest z dzieckiem przez pierwsze trzy lata to potem Panstwo nie musi juz „poprawiać” bo dziecko jest prawidłowo ukształtowane emocjonalnie, społecznie, fizycznie). Razem wkład takiej mamy wynosi 22,5 roku. Ale dla Państwa nic to nie znaczy. nie dostanie żadnej emerytury. W urzędzie pracy nie dostanie zasiłku bo przecież „nic nie robiła” przez 22 lata. Bedąc przed 50ką pracy raczej nie dostanie bo jej ewentualne wyksztalcenie raczej pradcowacy nie zadowoli.
        I co to jest dobry system ZUSu/Państwa ?
        wg mnie to jest dojenie rodzin z pozycji silniejszego bo nie ma tu żadnego wyboru przy oddawaniu za darmo własnej pracy – noszenie, rodzenia, opieki, karmienia, wychowania . Skoro więc jesteśmy wydojeni to nie mozna trochę własnego mleka się napić? Przecież to mleko zostało nam zabrane bez naszej zgody.
        te kilkadziesiąt tysięcy które zona Piotra dostanie jako zasiłek to tylko niewielka część tego co on wpłaci do ZUS pracując na utrzymanie rodziny oraz tego co wydadzą wspólnie na zakupy wczasie rozwoju ich dziecka
        Skoro zgodnie z prawem

        • Andrzej 11 czerwca 2013 w 19:06- Odpowiedz

          Rozumiem Wasz żal, gdyż sam mam 4 dzieci i żonę która nie zdążyła pracować przed ciążą…. którąkolwiek. Jedno dziecko jest niepełnosprawne, i pomimo pomocy państwa w zakresie MOPSu, jestem człowiekiem ubogim. Jedyne co mi zostaje, to być uczciwym, dlatego tę uczciwość rozumiem i propaguję. Zobaczcie, szanowni państwo, którzy w jakikolwiek sposób oszukujecie współobywateli, popularnie zwanych „Państwem polskim” co robicie: przykładowo: nie płacicie ZUS, ZUS ma za mało pieniędzy dla emerytów, zaczyna więc sięgać do kasy państwa bo emerytury musi wypłacić (to by dopiero był krzyk gdyby nie wypłacił). W kasie zaczyna być niedobór, więc trzeba podnieś podatki, aby dziurę załatać, a tu bunt społeczeństwa i ucieczka za granicę, bo tam łatwiej.
          No i podatków w Polsce nie płacimy. Ale nagle przychodzi choroba (wymagająca specjalistycznego leczenia). Idziemy do lekarza w kraju przebywania, a oni są cwani i dbają o swój kraj, więc tak prowadzą sprawę, że darmowe leczenie nie przysługuje. No więc w te pędy do Polski i rejestrujemy się jako bezrobotni, lekarzowi w łapę i idziemy na darmowy zabieg, by po jego wykonaniu uciec z „tego chorego kraju”.
          I jeszcze mamy poczucie że jesteśmy spryciarze. Mało kto ma wtedy poczucie że jest złodziej i oszust.
          Zresztą Ci co płacą ZUS i podatek na służbę zdrowia od najniższej krajowej, a resztę wypłaty biorą w kopercie, też są odpowiedzialni za to co się w służbie zdrowia dzieje – za ten brak kasy w NFZ.

      • Andrzej 11 czerwca 2013 w 19:09- Odpowiedz

        ze strony:http://rzecznikzus.salon24.pl/95090,zus-czym-jest-i-co-robi
        Z komentarzy internautów, ale przede wszystkim z ogólnie panujących przekonań wynika, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych bywa często brany za instytucję inną, niż jest w rzeczywistości. Błędnie przypisuje się ZUS-owi zadania, do których pełnienia nie został powołany, a zapomina się o tych obowiązkach, do których pełnienia zobligował go parlament i rząd. Dlatego sprawą podstawową wydaje się wyjaśnienie czym jest i do czego został powołany ZUS.

        Nazwę „Zakład Ubezpieczeń Społecznych” można „rozebrać” na części pierwsze i wówczas o wiele łatwiej będzie zrozumieć czym ZUS jest naprawdę.

        „Zakład” – to państwowa jednostka organizacyjna, a więc nie „urząd” (często pracowników ZUS mylnie nazywa się urzędnikami, choć w rzeczywistości nimi nie są). Jako taka, pełni określone w prawie ważne funkcje w dziedzinie życia społecznego. Są to nie inaczej, jak funkcje ubezpieczeniowe.

        Zatem „Ubezpieczeń”, czyli usług finansowych mających na celu zapewnienie pokrycia potrzeb finansowych, w przypadku wystąpienia zdarzeń życiowych na ściśle określonych zasadach. Usługi te to np. emerytury, renty, zasiłki chorobowe lub macierzyńskie.

        „Społecznych”, czyli świadczonych powszechnie obywatelom. W tym przypadku ubezpieczeniom społecznym podlega się obowiązkowo. Tak mówi prawo.

        Istotą ubezpieczeń, i to wszelkiego rodzaju, jest to, że ze świadczeń korzysta ten, kto regularnie opłacał składkę. I to w tej właśnie kolejności. Składka wpłacana jest po to, aby w razie zajścia okoliczności przewidzianych w ubezpieczeniu, można było wypłacić świadczenie.

        Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest więc państwową instytucją ubezpieczeniową. Zajmuje się gromadzeniem składek na ubezpieczenia społeczne obywateli oraz dystrybucją świadczeń (jak wspomniano wyżej m.in emerytur, rent, zasiłków chorobowych lub macierzyńskich) w wysokości ustalonej przez parlament i rząd.

        Świadczenia realizowane przez ZUS można podzielić na 4 grupy: emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe. Dlatego też składka na ubezpieczenia społeczne składa się takich właśnie 4 części: emerytalnej, rentowej, chorobowej i wypadkowej. Ponadto ZUS przyjmuje składki na ubezpieczenia zdrowotne, ale nie zajmuje się ich gromadzeniem, tylko przekazuje je od razu do Narodowego Funduszu Zdrowia. Podobnie jest w przypadku składek do otwartych funduszy emerytalnych – ZUS je tylko przyjmuje, aby za chwilę przekazać do tych OFE, które każdy z nas sam sobie wybrał.

  65. kocur 11 czerwca 2013 w 11:10- Odpowiedz

    Wszystko co jest napisane poniżej wynika z moich własnych doświadczeń i jest moją opinią.

    Bracia – ODWAGI!

    Większość osób odczuwa w sercu /głęboko w sercu/ NIEPOKÓJ.
    A tam gdzie jest niepokój jest pokusa,DEMON i podpowiada: „świetne” rozwiązania dla NAS.
    Już jest policzone ile można „zaoszczędzić” jak można się „zabezpieczyć”, co za to można kupić.
    Się zaczyna podpowiadanie, zastanawianie, rozstrzyganie co można zrobić, a jeśli się znajdzie ktoś podobnie myślący do NAS – już mamy USPRAWIEDLIWIENIE dla własnego postępowania.
    Cyt: „Moja małżonka od niedawna jest w stanie błogosławionym. Nigdzie nie pracuje,/sam piszesz że nigdzie nie pracuje!/ zajmuje się od prawie 3 lat Zuzią, która niebawem idzie do przedszkola. Czasem pomaga w firmie./”pomaga” w firmie – sam powinieneś wiedzieć jak pomaga, czy możesz to uznać za pracę i w jakim stopniu. W związku z tym pytanie? Dlaczego tego nie sformalizowałeś do tej pory?/ Utrzymujemy się z działalności moich spółek. Powstał problem „urlopu macierzyńskiego” dla żony. Oczywiście obecnie się on jej nie należy. Pamiętałem jednak, że można coś z tym zrobić i zapytałem księgowej. /problem powstał – jak nie stracić …dzisiąt tysięcy- o Matko, już mi gorąco… – obecnie się nie należy, ale można coś z tym zrobić/
    „Ciocia z ZUSu księgowej otwarcie mówi, że ZUS nawet się cieszy z takiej inicjatywy, bo teoretycznie spada bezrobocie.” / jeśli otwarcie to niech to napisze na stronach ZUSu, moim zdaniem jest to jej prywatna opinia a nie urzędu/, poza tym „teoretycznie spada bezrobocie” /czyli sama jest świadoma tej obłudy fałszowania statystyk dot. bezrobocia i dalej ją przekazuje jako uzasadnienie/usprawiedliwienie dla oszustwa -Tragedia. /
    Należy zadać sobie pytanie czy to samo byś zrobił – w taki sam sposób zatrudnił żonę – gdyby nie była w ciąży?
    Ja kiedyś robiłem podobne rzeczy. Dzięki podpowiedziom księgowej /ale z własnego wyboru/ w różny sposób „optymalizowałem” koszty w firmie – kantowałem Państwo żeby przetrwać.
    Z doświadczenia – bardziej uczciwe byłoby zamiatanie ulicy…
    Dużo zależy od perspektywy i szerokości kąta widzenia spraw.
    Czy właściwie? NIE. NIE. I jeszcze raz NIE. Dlaczego?
    Weźmy pod uwagę oba rozwiązania:
    1. Zrealizowałeś swój „Plan”, otrzymałeś pieniądze, masz na koncie. Jak się czujesz wobec Państwa? Jak się czujesz wobec Boga?
    2. Nie zrealizowałeś swojego „Planu”, jesteś biedniejszy o kilkadziesiąt tysięcy. Co masz w sercu?
    A może Bóg chce sprawdzić Twoją odpowiedź. Daje Ci tę konkretną sytuację abyś dał mu odpowiedź.
    Nie ma łatwego wyjścia i nie ma 3-ciej drogi… Coś jest dobre albo złe.
    Niech tak znaczy tak, a nie znaczy nie.
    Jeśli chcesz otrzymać kiedyś od Niego dar- ŻYCIE WIECZNE – to czy to przybliża Cię do tego?
    Szukasz odpowiedzi – polecam doskonałą księgę zarządzania własnym czasem, majątkiem, relacjami. Nazywa się „Pismo Święte”. Jednakże nie jest ono Słowem Boga dopóki wypowiedziane słowo nie wywoła reakcji w człowieku, nie przyniesie zamierzonego efektu, nie przyniesie plonu.
    Polecam również: Tomasz A’Kempis: „O naśladowaniu Chrystusa”
    Zawierz swoje życie Bogu i pokornie odpowiedz na jego wołanie, a odnajdziesz pokój w sercu, usłyszysz Go i dotkniesz niemożliwego. Zobaczysz prawidłowe rozwiązania i będziesz żył w pokoju. Zatem wejdź do swej izdebki i porozmawiaj z nim. Daj mu przejąć kontrolę nad swoim życiem. Żadne zabezpieczenia nie pomogą bez łaski Jego.
    Zastanów się czy Chrystus byłby zadowolony z TWOJEGO wyboru.
    Cokolwiek czynimy czyńmy to na chwałę Pana naszego Jezusa Chrystusa.
    Cóż człowiekowi z całej wiedzy, mądrości, bogactwa, jeśli na duszy swojej szkodę by poniósł – Wszystko marność.
    Trzeba się kształcić, pracować, robić biznes ale ZAWSZE przed tym wszystkim musi być JEZUS.
    Jeśli odwrócimy kolejność – pochylnia w dół…

    Polecam Mt 6.25->, Mt 6.1-> i Mt 5.1->

    Bracia – ODWAGI!

    Weźmy sprawy w swoje ręce – wyjdźmy ze swoich instalacji, łączmy się we wspólnoty, organizujmy się! Brońmy rodziny, godności człowieka, godnej pracy, zdrowej żywności, polskiej produkcji, polskiego rolnictwa, polskiej nauki, polskiej edukacji, polskiego sportu, polskiej kultury i sztuki, polskiego biznesu, PRAWDY o człowieku, o prawie naturalnym. Otwórzmy serca Jezusowi, a swe uszy i oczy na to co się dzieje dzisiaj w naszym pięknym kraju i na świecie!
    Prawo stanowione nie może być ponad prawem naturalnym!

    ZŁO DOBREM ZWYCIĘŻAJ!

    Polecam:
    http://www.youtube.com/watch?v=Ue_lzEIVhnE

    Tylko czy chcemy być tacy, czy chcemy aby Polska była Polską?

    Zapraszam na spotkanie do Krakowa. Organizujemy kooperatywę spożywców.
    Zapraszam do współpracy. Niedługo otwieramy pierwszy Polski Sklep, którego każdy może być właścicielem: posiadać prawo głosu, udział w zyskach i własność.

    Jeśli ktoś odczuwa potrzebę rozmowy w innej sprawie, zapraszam do kontaktu!

    Z Bogiem, ODWAGI Bracia!

    P.S.
    Mógłbym się nie zgodzić na historię którą daje mi Bóg, ale… czas ucieka – wieczność czeka…
    Przepraszam jeśli kogoś uraziłem.

    • Jarek 11 czerwca 2013 w 13:00- Odpowiedz

      Super !!! Brawo !!!! Podoba mi się też ten pomysł dotyczący kooperatywy – Polski Sklep, Polskie Zdrowe Jedzenie. Napisz do mnie na maila o tym. siomka@interia.pl Jestem z Kamienia Pomorskiego.

    • Mariola 11 czerwca 2013 w 13:34- Odpowiedz

      Do kocura: Pięknie napisane. Surowo, ale pięknie…
      Proszę o więcej informacji nt. kooperatywy spożywców i spotkania w Krakowie. Mój e-mail: marrak7@gmail.com.
      Pozdrawiam
      Mariola

  66. Greg 11 czerwca 2013 w 09:59- Odpowiedz

    Zadam Wam pytanie: Czy płacenie obniżonych, preferencyjnych składek ZUS przez pierwsze 2 lata prowadzenia działalności jest nieetyczne i niemoralne? Dlaczego mam korzystać z tej ulgi, skoro wiem, że Ci, którzy założyli działalność przed 2005 rokiem, nigdy nie mieli okazji płacenia takich obniżonych składek? Oni od początku płacili składki pełne. Ja, skoro zmieniły się przepisy, płacę przez 2 lata składki obniżone. Dzięki (cwaniackiemu?) wykorzystaniu przepisów zapłacę łącznie mniej. Ostatecznie jednak wszyscy prowadzący działalność otrzymamy (lub nie) taką samą, minimalną emeryturę. Czy to nie jest wykorzystywanie przepisów dla osiągnięcia niesprawiedliwej korzyści? Czy powinniśmy z tej możliwości dobrowolnie rezygnować? Czy jest różnica pomiędzy „otrzymaniem więcej” a „zapłaceniem mniej”? Koniec końców efekt osiągasz ten sam.

    • Piotr Michalak 11 czerwca 2013 w 12:19- Odpowiedz

      Cóż, dla mnie różnica jest. Między tym, że komuś zgodnie z prawem nie zapłacę, a tym, że komuś zgodnie z prawem zabiorę. Dość fundamentalna 🙂

      • Greg 11 czerwca 2013 w 15:54- Odpowiedz

        Nie ma ŻADNEJ różnicy między wykorzystaniem prawa w celu zapłacenia niższej składki (uszczuplenie budżetu ZUS) a wykorzystaniem prawa w celu pobrania wyższego zasiłku (uszczuplenie budżetu ZUS). W obu przypadkach uszczuplasz budżet ZUS. W obu przypadkach „odejmujesz od ust” potrzebującym rencistom, emerytom i… prezesom oddziałów w ich jaguarach. Nieprawdaż? A gdyby nagle okazało się, że istnieje prosty sposób na zgodne z prawem ominięcie płacenia składek, który jest do wykorzystania dla każdego i wszyscy by z tego sposobu skorzystali? Wtedy to było by OK? No cóż, wtedy pewnie nie. Ale jak tylko niektórzy mają ulgę, to przymykamy oko i mówimy że jest OK.

        • Dorota Sławek 12 czerwca 2013 w 07:03- Odpowiedz

          Tylko trzeba pamiętać, że kiedy płacimy przez 2 lata niższy zus to ten okres nie wlicza się nam do wysokości wkładu, tylko do okresu bezskładkowego. inaczej mówiąc ten czas wliczony jest tylko do „stażu pracy” ale nie do wysokości emerytury czy renty. O tym wszyscy zapominają, a później przy wyliczaniu kapitału początkowego jest płacz.
          Po drugie nie każdy zakładający firmę może z tego skorzystać. Te osoby, które miały wcześniej działalność – nie, chyba że zamkną firmę na jakiś okres (nie pamiętam) i otworzą na nowych warunkach.
          Pozdrawiam
          Dorota

          • Piotr Michalak 12 czerwca 2013 w 07:36

            Obawiam się, że przy wyliczaniu kapitału w ZUSie czekałby nas płacz nawet, gdybyśmy te 2 lata dłużej płacili pełne składki 😉

          • Greg 12 czerwca 2013 w 09:37

            Tak jak już pisałem wyżej, emerytura dla wszystkich przedsiębiorców będzie (o ile w ogóle będzie) jednakowa, tj. ustawowa minimalna. Osoba, która płaciła przez 40 lat pełne składki dostanie emeryturę minimalną. Osoba, która skorzystała z ulgi też dostanie minimalną.

    • Jed 11 czerwca 2013 w 13:27- Odpowiedz

      Pytanie Grega nie jest plytkie. Wbrew pozorom okres „promocyjnego” ZUS moze kusic nieudacznikow do zakladania firm z podejsciem jakos to bedzie za te dwa lata. Oczywiscie wole placic mniejszy ZUS ale w tym czasie bedzie mi po prostu przykro za tych co nie miali takiej opcji dawniej :/

  67. Tomek 11 czerwca 2013 w 09:57- Odpowiedz

    Uważam że ZUS jest niczym innym jak wyzyskiem społeczeństwa (wyzysk jest wtedy kiedy kiedy w umowie jest dysproporcja pomiędzy wkładem a wynagrodzeniem – czyli dysproporcja pomiędzy wpłatami na ZUS a wypłatami z niego w normalnych warunkach emerytur) i o ile to możliwe nie chce z tego korzystać, to co ZUS robi nie mam większego wpływu, ale sam nie chce korzystać chyba ze wyląduje biedny na bruku, bo korzystając bym się współprzyczyniał do tego wyzysku.

    Pracuje dopiero kilka lat – opłacam ZUS a i tak wiem że raczej więcej niż wpłaciłem do tej pory z ZUS nie odzyskam chyba nigdy…

    Jeśli Twoja żona wpłaciła do ZUS te kilka miesięcy razy 6 tyś, ma pełne prawo to odzyskać i cieszyć się że jako jedna z niewielu może, jeśli jednak nic wcześniej nie wpłacała do ZUS to bym tego nie robił.

  68. andrey05 11 czerwca 2013 w 09:54- Odpowiedz

    Witaj!

    Przyznaję, że nie zaznajomiłem się z komentarzami innych osób.
    Jednak dzisiaj przeczytałem artykuł, który dotyczy Twojego dylematu.
    Myślę, że zaznajomienie się z tym artykułem pomoże podjąć należytą decyzję 🙂

    Oto on: http://www.bankier.pl/wiadomosc/Koniec-wysokich-zasilkow-dla-przedsiebiorczych-matek-2854676.html

    Pozdrawiam serdecznie!

    • Greg 11 czerwca 2013 w 19:13- Odpowiedz

      To jest tylko „projekt założeń ustawy”.
      Co to oznacza? Oznacza to, że nie jest to obowiązujące prawo. Mało tego, nie ma jeszcze gotowej ustawy, nad którą można by głosować. Ba! Nie ma nawet projektu ustawy. Więcej! Nie ma jeszcze założeń do ustawy. Jest tylko „projekt założeń ustawy”. I na tym etapie legislacyjnym ta kwestia tkwi już od kilku miesięcy… Co rusz ukazują się podobne artykuły, które mają odstraszać od wykorzystania tego mechanizmu, tyle że rząd nie robi nic w sferze realnej legislacji, aby rzeczywiście tę kwestię rozwiązać. Co więcej, w międzyczasie uchwalono w trybie przyspieszonym przepisy dotyczące zasiłku rodzicielskiego, co skutkuje tym, że metoda tu opisywana pozwala na „odzyskanie” z ZUSu nie 35 tys. zł, jak dotychczas, ale aż 62 tys. zł. Na moje oko komuś bardzo zależy na tym, aby te przepisy nie zostały szybko uchwalone.

  69. Hubert Dudek 11 czerwca 2013 w 09:34- Odpowiedz

    Witam Piotrze

    Według mnie tutaj problemem nie są kwestie moralne? Bo czy legalne wykorzystywanie luk prawnych jest złodziejstwem czy po prostu zwykłym sprytem? A czy gdy Państwo okrada obywateli na każdym kroku podwyższając podatki, odbierając przywileje, wprowadzając coraz większe ograniczenia i lustrację czy wtedy jest to OK?

    Według mnie niedługo już nie będzie co ludziom zabierać więc odbieranie swoich pieniędzy na wszelkie możliwe sposoby to nic niemoralnego. Świat jest brutalny dziś może trochę mniej ale zasady pozostają niezmienne od setek lat. Zawsze są ci którzy korzystają najwięcej na zwykłych obywatelach i wykorzystują ich jak mogą.

    Kwestia leży w problemie czy Państwo za kilka lat nie przyjdzie po swoje pieniądze znów wykorzystując możliwości jakie mają do ograbiania ludzi. Osobiście bardziej bym się obawiał tego, że teraz dostanę pieniądze a potem będę musiał oddać z odsetkami bo zostaną tak zmodyfikowane przepisy, że Państwo zacznie odbierać pieniądze które straciło w skutek luk prawnych.

    Czy wziąć? Tak bo ci się należą te pieniądze jednak trzeba się liczyć, że konsekwencje mogą przyjść później znając ten kraj.

    I na koniec moja mała dygresja. Nigdy tego nie zrozumiem jak to jest, że gdy Państwo ma długi wobec obywateli to żeby je załatać znów nam zabierają podnosząc podatki, dobierając się do OFE (bo taki pomysł był) czy po prostu zwlekając z wypłatami należnych pieniędzy za różne pomyłki urzędnicze nie wspominając już o pomijaniu odsetek i to nie jest przestepstwo ani złodziejstwo ani nawet nie legalne działania szkodzące obywatelom, natomiast gdy szary człowiek sprzeda kilka ciast bez rozliczenia lub nie wyda paragonu na kwotę nawet 2zł to już jest okradanie państwa.

    Pozdrawiam
    Hubert Dudek

  70. Wojciech 11 czerwca 2013 w 09:29- Odpowiedz

    Odnosząc się do zadanego tematu w pierwszej chwili przypomniała mi się postać Marszałka Józefa Piłsudskiego oraz jego pokolenia. Józef Piłsudski na pytanie, co ma robić każdy z nas, Polaków, by podnieść Ojczyznę, by ją wspomóc, jak być takim jak on, odpowiadał, że do każdego z nas należy praca u podstaw, wykonanie naszych obowiązków, naszej powinności. Każdy, w swojej drobnej pracy może być bohaterem. Nie musi, a najpewniej nie będzie mu dane powtórzyć czynów wielkich, wiekopomnych. To przekonanie sprawiało, że Piłsudski i jego rodzina nigdy nie wykorzystywali pozycji, nazwiska, władzy dla swych celów prywatnych. Tak jak inni oficerowie Wojska Polskiego znajdował się na liście oczekujących na dom służbowy, czego nie doczekawszy zakupił Sulejówek z pieniędzy własnych i składek oddanych mu żołnierzy. Pozostawił nam przekonanie, że nie powinniśmy w najdrobniejszej sprawie korzystać niesłusznie, nienależnie z państwa, z dobra wspólnego. Bo jest to podkopywaniem wspólnoty, jest to erodowaniem więzi międzyludzkich. Pokolenie międzywojnia takie przekonania nosiło w sercu, czego wyrazem było przekonanie z jakim najubożsi obywatele oddawali państwu swoje pieniądze i kosztowności np. na cele wojny z bolszewikami. Wielu z nas, współczesnych Polaków zagubiło postawę obywatela, więzi z państwem i wspólnotą. Widzimy koniec własnego nosa, rządzi nami zasada „kto kogo”, moralność Kalego. Czasem zdaje mi się, że stajemy się coraz bardziej bezwzględni w walce o dostęp do coraz cieńszej strugi pieniądza znajdującego się w obiegu. A bezwzględność ta tylko burzy, tylko sprawia dalsze wykrwawianie się i upływ krwi życia, również pieniądza. Nie dostrzegamy tego, ile mamy możliwości budowy RAZEM, we wspólnocie, ile potencjału, którego uruchomienie jest możliwe przy dozie zaufania wzajemnego i trzymaniu się zasady lojalności.

    Nie, takich pieniędzy z ZUS-u nie przyjąłbym, bo one mi się nie należą. Decyduje o tym nie brzmienie prawa, ale słuszność, zachowanie powinne. Busola wewnętrzna. Jasne, możnaby to racjonalizować i mówić o byciu „Robin Hoodem”, ale wiem, że jest to tak samo fałszywe jak podbudowywanie postaw zdrajców okresu rozbiorowego mitycznym Wallenrodyzmem. Pieniądze powinniśmy zarabiać naszą pracą, tworzeniem czegoś dobrego.

    Pozdrawiam,

    Wojtek z Gdańska

  71. anka93 11 czerwca 2013 w 09:06- Odpowiedz

    Nie będę pisała swojego zdania na ten temat, bo nie chcę podnosić sobie ciśnienia.

    Dylemat moralny? Mam 18 lat pracy, często na więcej niż 1 etacie i dostałam informację, że na dziś dzień moja hipotetyczna emarytura wynosi 290 zł brutto (dwieście dziewięćdziesiąt zł brutto).
    Jaki mam mieć dylemat? Czy pracodwacy zatrudniający pracowników na najniższe wynagrodzenia mają dylemety moralne? ZUS?

    Przepraszam, ale to zakrawa o pomstę. Tak wygląda polska rzeczywistość.

    • Kazimiera 11 czerwca 2013 w 11:34- Odpowiedz

      Podzielam w zupełności tę opinię. I każdy choć odrobinę myślący (i obserwujący) tego kraju obywatel zapewne dobrze o tym wie. Ale niekiedy WYGODNIEJ jest NIE ZAUWAŻAĆ NIC, bo przecież może to nam osobiście zaszkodzić…

      Mój wczorajszy KOMENTARZ przetrawiłam właśnie „na trzeźwo” i pomimo najszczerszych chęci – NIC nie mogę w nim zmienić. Mogę natomiast dodać jeszcze KRÓTKI SUPLEMENT:

      Błogosławiony stan Małżonki „Błogosławionego Bogacza” = ABSOLUTNA PEŁNIA SZCZĘŚCIA. Czy zatem jakiekolwiek zabiegi są tu jeszcze konieczne? Zwłaszcza zabiegi wykorzystujące podstępnie Uprzywilejowaną Pozycję Społeczną?!
      A nawet gdyby w tym absolutnym szczęściu zabrakło jednego z elementów – BOGACTWA Błogo Sławionego – to przecież (jak wiele razy podkreślano w tym miejscu) Błogo Sławiona powinna być nawet Nędza i należy się z niej cieszyć, bo i ona jest Darem Boga, a On wszak najlepiej wie, Komu Jakiego „Szczęścia” na tym padole potrzeba…

      PS: Normalnie złośliwa nie jestem – staram się najpierw zrozumieć motywacje ludzi do takich, a nie innych posunięć, tym razem jednak miarka się przebrała, by – w kontekście „nawiedzonych” publikacji pojawiających się tu od kilku miesięcy – zachować obojętność…

      • Barbara 11 czerwca 2013 w 15:51- Odpowiedz

        Kaziu Ty nie jesteś złośliwa Ty jesteś jadowita:-)

        • Kazimiera 12 czerwca 2013 w 08:28- Odpowiedz

          Basieńko Najdroższa, Nie obawiaj się tej „JADOWITOŚCI”!
          Mój „Znak Rodowy” to MOTYL – o Wdzięcznym Imieniu CZERWOŃCZYK,
          a nie KOBRA… 😉

          Doraźne ataki Słownej Zjadliwości
          związane są TYLKO z prowadzoną w Tym Kraju POLITYKĄ
          – Niezmiennie Tą Samą, pod zmienianymi co jakiś czas SZYLDAMI
          i wypływającymi na wierzch MĘTAMI 🙁

          …I NIKOMU raczej nie zagrożą –
          Choć tak by się czasem chciało
          Skutecznie Decydentów Ukąsić!
          – NIE DA RADY CZERWOŃCZYK 🙁

          http://fotogalerie.pl/fotka/2839711221132361s2,modraszek,Czerwonczyk-zarek.htm

  72. kita 11 czerwca 2013 w 09:05- Odpowiedz

    Mam podobny dylemat moralny, który wprawdzie mnie na razie nie dotyczy, ale generalnie sprawy ZUSowskie są dla mnie problematyczne. Dla mnie Zus to taka mafia która ściaga comiesięczny haracz i śmiejąc się w twarz obiecuje ze za jakieś 50 lat dostane z tego „zabezpieczenie emerytalne” w kwocie 400zł o ile wogóle. Wiec pytanie – czy odbierając swoją własność można okraść złodzieja?
    Nie wiem co zrobiłabym w takiej sytuacji – gdyby te pieniądze były mi niezbędne do przeżycia i bez nich nie miałabym warunków utrzymać się, to zrobiłabym to. Ale gdyby to były dodatkowe pieniądze machnełabym reką i starała się być ponad tym zusowskim dziadostwem.

  73. Sylwia 11 czerwca 2013 w 09:03- Odpowiedz

    Witam,
    Taki przepis nie został ustalony po to, by można miesiąc przed porodem wysoko się ubezpieczyć i dostać dużo kasy. Został ustalony dlatego, gdyż zdarzały się sytuacje, że osoba zakładająca działalność, zarabiająca dużo, zachodziła w ciążę i potem dostawała groszowe świadczenie – z którego trudno przeżyć. A teraz może płacić więcej i potem więcej dostać. To, że część osób wykorzystuje ten przepis niezgodnie z jego przeznaczeniem, jest wykorzystaniem (nie ZUSu, ale nas), tak jak renciści udający chorobę itp.
    Natomiast Piotrze podpowiem tyle, że od 17 czerwca wchodzą nowe przepisy i część urlopu macierzyńskiego (drugie pół roku) to będzie teraz urlop rodzicielski i może z niego skorzystać ojciec. Jeśli płacisz składkę chorobową, to możesz dostać świadczenie na taki urlop. I to moim zdaniem będzie OK.
    Pozdrawiam,
    Sylwia

  74. kames 11 czerwca 2013 w 08:31- Odpowiedz

    Rozumiem wahania moralne, lecz gdy nadarza się taka okazja – zdecydowanie warto skorzystać. Słyszałem o tym jakiś czas temu. Kilka znajomych skorzystało.

  75. Mariusz 11 czerwca 2013 w 08:23- Odpowiedz

    Myślę sobie, że luka prawna to w pewnym sensie błąd prawny. Czy wykorzystywanie błędów innych jest moralne ?

  76. Pawel 11 czerwca 2013 w 08:16- Odpowiedz

    Czy ktos pamieta, nazywana przez urzednikow ZUS „furtka”, sytuacje z praca nakladcza ? Wszystko bylo zgodne z przepisami, honorowane przez ZUS itd. Ja kiedys tez swiadczylem prace nakladcza, w zamian za co mialem mozliwosc placenia tylko skladki zdrowotnej. Aktualnie, poprzez dzialanie prawa wstecz, musze splacac „zalegle” ubezpieczenia spoleczne i fundusz pracy wraz z odsetkami.

    Jak sytuacja wykazala, ZUS nie jest instytucja godna zaufania i nie wiadomo, czy np. za 5 lat ktos upierdliwy nie wpadnie na pomysl odzyskania wysokich zasilkow wraz z odsetkami, a beda to kwoty niemale, bo z tego co piszesz, to zasilki beda wynosily w sumie ok. 40k PLN, do tego odsetki, czyli w sumie moze byc do zwrotu/egzekucji/ukadu ratalnego ok. 60k PLN – czy warto ?

    Nie wierze w „wow-informacje o wielkich pieniadzach” z ZUS. Wg mnie sytuacja wyglada i brzmi przerazajaco:
    – zgodnie z prawem daja 6k PLN, zeby zgodnie z prawem, z kilka lat, odebrac np. 8k PLN,
    – „malejace bezrobocie” przemieni sie w „rosnace zadluzenie”
    – inwestycja jednostronna dla ZUS

    Bezpieczniej poszukac podobnego rozwiazania w innych krajach UE, gdzie takie sytuacje (dzialanie prawa wstecz) sie nie zdazaja, np. w Slowacji.

  77. Obserwator 11 czerwca 2013 w 07:55- Odpowiedz

    w mojej miejscowości jeden z ludowych „artystów” na ścianie biurowca zakładu ubezpieczeń nasprajował „OWOC ŻYWOTA TWEGO ZJEZUS” dla maliczkich zostaną okruchy a myślący przetrwają oby jeszcze serce znalazło miejsce w naszym życiu.

  78. Ewa 11 czerwca 2013 w 07:43- Odpowiedz

    Z mojego punktu wiedzenia otwieranie działalności tylko po to, żeby dostać zasiłek jest kradzieżą, która uderza w obywateli całego państwa. ZUS nie produkuje pieniędzy. On je ma z naszych składek.
    ZUS jest nienormalną i niemoralną instytucją, ale jeśli inni oszukują, to kto powiedział, że ma to robić każdy?

    Piotrze,
    z tego co piszesz rozumiem, że Twoja żona ma jeszcze dużo czasu do porodu i pomaga Ci w Twojej firmie. Uważam, że spokojnie może otworzyć firmę z Twoją pomocą i ją rozkręcać do momentu porodu, a po macierzyńskim działać dalej.
    Ja zrobiłabym w ten sposób tzn. otworzyć firmę i rzeczywiście w niej działać.

    Mam dwóch synów, od zawsze jestem na swoim i w obu ciążach pracowałam do samego końca. Warto też przewidzieć sytuację (której absolutnie nie życzę!), że w ciąży mogą być powikłania. Ciąża to nie choroba, ale stan odmienny i to bardzo odmienny. I wyjątkowy, którego kobieta zwykle doświadcza tylko kilka razy w życiu.

    Gdybym była w ciąży, w takiej sytuacji finansowej w jakiej jestem teraz i ze świadomością ile kosztuje leczenie dzieci, dostępność do państwowej służby zdrowia i ile to kosztuje. To powiem tak – wybrałabym rozwiązanie stworzenia firmy od nowa i rozkręcania jej z perspektywą wzięcia wysokiego zasiłku. Tym bardziej, że nigdy nie wiadomo co będzie działo się z kobietą i dzieckiem w czasie ciąży i po porodzie. Wśród znajomych mam wystarczającą ilość osób, które borykają się z rehabilitacją dziecka, wadami wrodzonymi itd. To są gigantyczne koszty, a życie i zdrowie dziecka jest jedno.

  79. piotr 11 czerwca 2013 w 07:39- Odpowiedz

    komentującym krótko lub długo,
    z tej czy innej strony,
    poczuciem wyższości lub bez niego
    polecam również taki kontekst
    PolskaBieda.com

    • Piotr Michalak 11 czerwca 2013 w 09:07- Odpowiedz

      Genialne! Dzięki za podzielenie się

      • Daniel 11 czerwca 2013 w 11:41- Odpowiedz

        Ja jestem przerażony, że elita narodu polskiego nie zdaje sobie sprawy w jakim systemie funkcjonuje. Dobrze, że elicie (intelektualnej i biznesowej) takie informacje otwierają oczy :))
        Cieszę się, że ktoś zrobił taki skromniutki portalik z niektórymi brutalnymi faktami liczbowymi, które mądrzy ludzie są w stanie zrozumieć i wyciągnąć z tego wnioski. Jednocześnie podejrzewam, że zdecydowana większość ludu w Polsce, nawet nie rozumie o czym tam mowa i jak jedno wpływa na drugie. Dzięki tej niewiedzy i zakamuflowaniu „źli” ludzi pod parawanem „demokracji” budują nam przeróżne wieże „babel” a jedną z nich jest ZUS i jego święta misja zapewnienie przetrwania dla najsłabszych.

        • adam 11 czerwca 2013 w 13:24- Odpowiedz

          wydaje się tym krytykującym ten bandycki system, że rozumieją jak ten system podatkowy funkcjonuje – mianowicie w dokładnie taki sposób w jaki motłochowi do wierzenia został podany. Po to, żeby wierząc w jakieś podatki 20-sto, 30-sto lub 40-sto %-towe nie nabrali ochoty do wywieszenia na latarniach członków tej mafii, kiedy doszłoby do zakutych łbów, że największe podatki płacą najbiedniejsi (to ci co miesięcznie wydają wszystko). W wysokości ~90% !!! Dla ułatwienia podaję: podatek od wynagrodzenia nie płaci pracujący ale klient!
          Tak jak i wszystkie inne! I co – już jaśniej we łbach?

          • Daniel 11 czerwca 2013 w 20:54

            Ciekawe, że ludzie wypowiadający się tu na temat ZUS zastanawiają się nad jego funkcjonowaniem, słusznie stwierdzają, że to po prostu bandycki pod wieloma względami system. ZUS jest to choroba, którą ustawowo musimy przyjąć, bo tak zdecydowali tzw. „reprezentanci ludu” wybrani przez „lud” spośród „ludu” dla dobra „ludu” oczywiście jedynie słusznym sposobem, tzn. demokracją (z greki oznacza to: rządy ludu).
            Jedna chyba tylko osoba powiedziałą, że trzeb a tą chorobę zlikwidować. Reszta mówi, że nie moralne jest ją wykorzystywać nawet zgodnie z prawem, ale wciąż nie podważa sensu istnienia tego ZUS. Jest bo jest, chore, bo chore, dziurawe, bo dziurawe, ale płacić to co od nas przemocą wymagają będziemy.
            To bardzo smutne. Od ludzi na ulicy nie oczekiwałbym innych komentarzy. Tu spodziewałbym się początków rozmowy jak wyjść z tej choroby, a nie dyskutować, że jest zła lub bardzo zła, etc.
            Piotrze, co wg ewangeli należy robić ze złodziejami? Czy Jezus dał nam jakąś lekcję za swego życia ziemskiego o postępowaniu ze złodziejami? Nadmienie, że lekcję o „demokracji” dał i to w kluczowym momencie, bo mianowicie „wola ludu” została wpleciona w zadanie odkupienia i drogę na golgotę („tłum krzyczał: uwolnij Barabasza! A co z Jezusem: ukrzyżuj, ukrzyżuj! Piłat: nie widzę w nim winy. Lud: ukrzyżuj…!!! „). A na krzyżu Jezus pokazał , że słuszna jest kara śmierci dla morderców, i że nawet morderca tuż przed śmiercią jeszcze może dostać bilet do Nieba. Jezus osobiście kanonizował jednego z mordeców co wisieli/umierali razem z nim na golgocie.
            Pozdrawiam
            Daniel

      • Jed 11 czerwca 2013 w 11:42- Odpowiedz

        dobre

  80. Darek 11 czerwca 2013 w 07:33- Odpowiedz

    Czy to nie jest tak, że ci najbardziej krytykujący ten pomysł, nie mogą z niego skorzystać?
    Czy ich zawiść i niemoc nie są schowane pod przykrywką moralności?

    Nie myślę, że zwiększony zasiłek macierzyński wypłacany kobietom po urodzeniu dziecka, jest pokrywany z moich składek. Moja składka na ZUS się nie zmieni.
    ZUS ma na to zasoby, które nie wykorzystane pójdą pewnie na budowę nowych gmachów albo premie i nagrody dla ZUS-owców.

    Tu nawet nie trzeba wspominać o legalności działania z prawem.
    Nawet ZUS tak nie myśli.

    A czy na rozpoczęcie działalności wzięcie z Urzędu Pracy pieniędzy unijnych też jest niemoralne? Bo tylko dwa lata trzeba prowadzić działalność i nie trzeba oddawać kasy?

    Skąd pewność, że pomysł z założenie działalności gospodarczej dla uzyskania zasiłku nie przerodzi się w prawdziwy biznes?

    Krytyka, krytyka i jeszcze raz krytyka.

    Co mi się wydaje, że najbardziej krytykują nieudacznicy.

  81. MarekD 11 czerwca 2013 w 07:05- Odpowiedz

    Dylemat jest trudny do rozszygnięcia, doradzalem ostatnio komuś w podonje sprawie i wyszło że najlepiej jest
    -jeżeli dana osoba będzie zakładała firmę lub zatrudniona będzie to trzeba wykalkulować ile ona może zarobić i tak jeżeli przez 3 miesiące może wygenerować np.: 3.000zł dochodu, to czemu nie miała by to zrobić legalnie i dostać potem zabezpieczenie z ZUS za swoją prace, potem może zawsze wrócić i pracować – a co zatym idzie „spłacać” składki, z drugiej strony zyskuje już doświadczenie i ciężko pracuje na swoje pierwsze pieniądze z działalności
    -jeżeli osoba chce wziąc „maksa” i nic nie robić, to raczej założenie jest już jako wyłudzanie, bo sama ewnagelia mówi że za prace trzeba zapłaty ale to każdy musi przemyśleć
    – jak chodzi o argumenty „Zus wykorzystuje nas” to więc my jego – jest nie na naszym poziomie gdyż jest napisane zło dobrem zwyciężaj 😉

  82. Przemek 11 czerwca 2013 w 07:03- Odpowiedz

    :))))
    Ależ to banalny problem jest…
    Pieniądze, jak wszystko co nas otacza to energia, a suma energii we wszechświecie jest stała…
    Więc jeśli naciągniecie prawo, by energia do was trafiła, a nie będziecie na nią zasługiwać (tj. nie płacicie wyższych składek ZUS od kilku lat), to ktoś naciągnie prawo i wyssa z was tą kasę….
    Powyższe prawo opisane w ew. wg. Mateusza 7.2…
    Pozdrawiam:))))

  83. Adrian 11 czerwca 2013 w 07:02- Odpowiedz

    Witaj,

    Nie czytałem wszystkich odpowiedzi, może się powielam. Zaglądnij do KKK.2242 pisze tam o oddawaniu, jednak branie również można podciągnąć pod ten tekst.

    link. do tekstu http://www.michaeljournal.org/cesarzowi.htm

    Niejednokrotnie staję przed takimi dylematami, że mam możliwość przykombinować. Niejednokrotnie bije się z myślami. Jednak słowo Radykalizm w wierze zawsze mi pomaga. Nie zrobił bym tego bo albo idę Bożą drogą, albo drogą szatana. Pokusa jest silna, a diabeł znajdzie tysiąc MORALNIE uzasadnionych wymówek aby postąpić w tej sytuacji źle czyli moralnie po inszemu. Jednak jak wspomniane w tekście jaki załączam, sam musisz osądzić w swoim sumieniu jaka to jest sytuacja właśnie dla Ciebie.

  84. Łukasz 11 czerwca 2013 w 06:47- Odpowiedz

    No nie wiem czy dyskusja w taki sposób powinna się toczyć na powyższy temat. Podjęcie debaty na poziomie rozumu i racjonalnych przesłanek nie jest zawsze dorym pomysłem w sprawach Bożych. Kiedyś siedziałem na forach chrześcijańskich na których najwięcej debat na tematy wiary prowadzą ateiści. To daje do myslenia. Debata zamyka nas w swerze która może pozbawić nas dostępu do Ducha. Jest coś w tym niebezpiecznego i już na wstępie nie pomaga nam sięgać głębiej do tego co chce Bóg dla każdego z nas.

    Co z tego ze ktoś coś myśli na ten temat. Czy można taką kwestię poddawać logicznym argumentom i debacie czy czasem już na wstępie obrażamy Boga w jakiś sposób.

    Może to brzmi radykalnie ale tak bardzo weszliśmy w pewne zachowania światowe że czasem zbytnio pachniemy światem będąć chrześcijanami.

    Przemiana umysłu postępuje gdy przebywamy z Panem, słuchamy jego głosu, podejmujemy trudne decyzje z nim. Czasem możemy się pomylić w zawiłościach dzisiejszych ustaw ale On jedynie moze nas nauczyć szacunku do autorytetu. Sam jest największym autorytetem i Jemu mamy być poddani.

    Z drugiej strony wiele wypowiedzi także pokazuje jakie mamy problemy z autorytetem dzisiaj i z tego wyłania się pewna korzysć niniejszej debaty. Niestety dzisiaj bardzo trudno jest nam przyjąć autorytet nad sobą co jest spowodowane również latami uczenia nas że władzy nie należy sie poddać w trudnych latach panowania reżimu komunistycznego.

    A więc chodzi o postawę serca a cała reszta to są nasze rakcje na daną sytuację i każdy będąc na różnym stopniu dojrzałości rozpozna swoją reakcje np twierdząc że nie bierąc zasiłku jest stratny względem innych którzy oszukali…bardzo ciekawa reakcja zależności od innych ludzi bardziej niż od Boga. I choć moralnie postąpię to nadal mogę w sercu zostać z taką złą postawą człowieka który będzie niejako pokrzywdzony bo nie robi tak jak inni robią.

    Święty Paweł np celowo podejmował dodatkowe zbędne wg niego nakazy prawa po to aby nie zgorszyć słabszych. Prawo już nie jest dla nas motorem napędowym ale łaska.

    Kolejne pytanie to czy kierujemy to pytanie do wierzących czy niewierzących. Piotrze ponieważ twoją grupą docelową mogą być i tacy i tacy zaczynamy debatować bez odniesienia do tego to wg mnie znowu nie wiadomo jakie są dane wyjściowe.

    Niewierzący nie wchodzi w sferę Ducha więc naturalnie cała reszta wierzących debatuje ewentualnie na poziomie rozumu lub ogólnoludzkich zasad etycznych. Chrześcijanie poza tym moga być wprowadzani w błąd za pomoca różnych opinii innych ludzi. Wolę jak autorytet który jest nademną jasno stwierdza co jest dobre a co złe i przez to przemieniam swoje serce bazując na dużym doświadczeniu kogoś pod kim jestem.

    Reasumując my chrześcijanie badajmy nasze postawy i przemieniajmy nasz niestety chory umysł stając się bardziej miłą ofiarą dla naszego Pana a mniej debatujmy a jeśli ktoś jest bardziej ze świata i nie poddał swojego umysłu przemianie jak mówi ewangelia to podejmie decyzję z powodów logicznych czy to etycznie lepszą czy gorszą ale nie koniecznie może to coś zmienić w jego życiu.

    Dziękuję za możliwośc wypowiedzi.

    Łukasz

  85. Daniel Kotowski 11 czerwca 2013 w 06:29- Odpowiedz

    Hmmm. Mieszanie Biblii z biznesem to ryzykowna gra. W niektórych decyzjach strategicznych trudne decyzje wymagają działania nie mającego z miłosierdziem niewiele wspólnego.

    ZUS jest instytucją tak nierentowną, że zadłużenie sięga z 600 mld zł, a może i lepiej. Dużo pieniędzy idzie na samą administrację i na nierentowe rozwiązania emerytalne.

    Z poziomu wojownika, walczącego o przetrwanie rodziny, skoro istnieje szansa na uzyskanie korzyści przez znajomość kruczków prawnych jest atutem. Prawdopodobnie niedługo (rok, dwa lata) ten bug zostanie załatany.

    Patrząc na pytanie od strony doświadczonego mędrca powiedziałbym, że skoro zarabiam na dostatnim poziomie i stać mnie na to, żeby rodzinę utrzymać to po co kombinować? Jako ludzie jesteśmy jak komórki jednego organizmu i każde działanie wpływa na innych in plus lub in minus.

    • Kazimiera 12 czerwca 2013 w 08:59- Odpowiedz

      Słuszna puenta – i właśnie te PLUSY dla jednych, oznaczające MINUSY dla drugich powinny być podstawą DECYDUJĄCYCH WYBORÓW, a nie porady choćby i najbardziej mądrych przyjaciół…

      MĄDROŚĆ „mądrości” nierówna,
      a wiadomo nie od dzisiaj, że „punkt widzenia zależy od…” 😉

  86. zus-stop 11 czerwca 2013 w 05:48- Odpowiedz

    Jestem zwolennikiem poglądu że ,,kradzież złodziejowi to nie złodziejstwo”, toteż nie muszę chyba się dalej rozpisywać, jak to się ma do ZUSu. W państwie, w którym złodziejski system wyciąga rękę po pieniądze przedsiębiorcy zanim ten cokolwiek zarobi (w krajach np. anglosaskich na sam taki pomysł serdecznie by się uśmiali, proszę spytać kogokolwiek kto np. na firmę w UK) moralnym obowiązkiem każdego, kto szanuje własność prywatną, jest obchodzenie tego systemu.

  87. Józef Karpiński 11 czerwca 2013 w 05:20- Odpowiedz

    Szanowny Panie Piotrze.
    Wszyscy, ktorzy tak wykorzystali dziurwe prawo powinni zwrocić pieniądze do budżetu i z odsetkami.
    Ja bym w to nie wchodził.

  88. Paweł 11 czerwca 2013 w 04:45- Odpowiedz

    Powiem krótko. Nie spodziewałem się, że na Twojej stronie przeczytam powielony przepis na typowo polskie działanie. Moim zdaniem, każda forma wykorzystania luki prawnej do, uzyskania dla siebie profitu, jest oszukiwaniem pozostałych współobywateli płacących składki. Nie ma tu znaczenia fakt, iż cały sytem w Polsce jest chory i bandycki. Taki jest i dopóki my jako obywatele i wyborcy nic z nim nie zrobimy należy go przestrzegać.
    Wiem, że zaraz znajdą się tu (jak to bywa w wielu miejscach internetu) „mądrale”
    rozgrzeszający oszukiwanie systemu. Trudno, to ich problem.
    Pozdrawiam.

  89. przemek 10 czerwca 2013 w 22:54- Odpowiedz

    Witam w Pismie Swietym jest napisane ,jezeli ktos cie okradnie raz hańba dla niego ,jezeli 2 razy hańba dla ciebie ,uczy nas to myslenia ,a ta ciekawostka z dotacja od zus tez uczy myslenia ,cala sprawa polega na tym zeby sie rozwijac ,usprawniac ,Piotrek szukał i znalazł rozwiazanie ,bo kto szuka nie bładzi ,człowiek zatracił obiektywny poglad [jakze cenny dzisiaj]pozdrawiam

  90. Piotr 10 czerwca 2013 w 22:50- Odpowiedz

    Oczywiście że wykorzystać. Państwo to największy złodziej więc nie warto się z nim patyczkować i należy korzystać jeśli tylko można.

  91. Jadwiga 10 czerwca 2013 w 22:45- Odpowiedz

    A ja się zastanawiam dla kogo jest tworzone takie prawo, które umożliwia takie manipulacje? Czy nie tworzyli go prawnicy? Byli niedouczeni, czy „wynajęci”?

    • Kazimiera 12 czerwca 2013 w 08:43- Odpowiedz

      Raczej to drugie, bo w kwestii „edukacyjnej” można domniemywać, że są nawet prze-edukowani, znaczy się – PRZESZKOLENI do najdrobniejszego szczegółu, jak OSZUSTWA „LEGALNE” Wybrańcom Narodu Umożliwiać. 😉
      A przy okazji – sobie, bo – jak Najemnikom Profesjonalnym przystało
      – sami też z tego korzystają… 😉

  92. Jola W. 10 czerwca 2013 w 22:40- Odpowiedz

    Piotrze, odpowiedź znajdziesz w dzisiejszej Ewangelii. Błogosławieni czystego serca….
    I to właśnie twoje serce nie daje ci spokoju, gdy próbujesz usprawiedliwiać swoje wybory.
    Błogosławieni ! Czy nie do tego dążymy?
    pozdrawiam
    Jola W.

  93. Sebastian Drozd 10 czerwca 2013 w 22:22- Odpowiedz

    Ponieważ zasiłek jest czymś doraźnym i nie trwa długo (zaledwie kilka miesięcy) z pewnością pomyślałbym co zrobić w przyszłości, aby na stałe uciąć korzyści ze mnie dla mało rozsądnego systemu świadczeń emerytalnych i zapewnić sobie oraz bliskim 4 krotnie wyższe emerytury niż w Polsce płacąc połowę tego co w Polskim ZUS.
    Robię to od 6 lat dla siebie i swoich znajomych i wszyscy jesteśmy zadowoleni

  94. Piotr 10 czerwca 2013 w 22:13- Odpowiedz

    Ja sądzę, że ty masz jakieś inne rozwiązanie (zbliżone do myśli Rafała). Ten temat został tylko przedstawiony w celu sprowokowania ludzi do odsłonięcie się od strony moralnej. Bo na pewno nie postąpła by tak nie uczciwie w stosunku do ZUS-u osoba, która osiągnęła sukces zawodowy, finansowy, a jej głównym celem jest zbawienie. Dla tego życzę Ci abyś ten cel na prawdę osiągnął i podświadomie myślę, że się uda… Powodzenia i zdrowia dla Żony dzieci…

  95. PawełM 10 czerwca 2013 w 21:40- Odpowiedz

    Witaj Piotrze!
    Po pierwsze wielkie gratulacje i powiem Ci – nie poprzestawaj na dwójce!
    Trójka to boska liczba 🙂
    No ale ja tu nie o tym chciałem…

    Prawdziwe dylematy rozwiązuje się dopiero wtedy, gdy życie je przed nami stawia.
    Inaczej można tylko sobie spekulować.
    W mojej sytuacji, gdzie z jednej pensji (etat) nie miałbym jak wyżywić rodziny,
    pewnie bym zrobił taki manewr z ZUS-em. Ale czułbym się z tym niezręcznie, bo trochę tak, jakbym okradał własnych rodziców,
    którzy są oboje na emeryturze. Wiem, że to nie jest taka prosta przekładnia, ale zawsze…

    Gdybym był na Twoim miejscu, czyli (zakładam) byłbym w stanie sam wyżywić rodzinę, nie robiłbym tego z powodów etycznych.
    To prawda, że ZUS marnuje znacznie większe góry pieniędzy (w końcu rozwinięcie skrótu Zakład Utylizacji Składek nie wzięło się znikąd),
    ale dlaczego ja mam robić coś złego tylko dlatego, że ktoś robi coś znacznie gorszego?

  96. Ela 10 czerwca 2013 w 21:37- Odpowiedz

    Witam,

    Temat bardzo ‚gorący’ nie tylko w Polsce. Opowiem Państwu pokrótce jak traktowane są przyszłe matki w Irlandii. Nie wchodzę tu w szczegóły zasiłków socjalnych, bo ich nie znam, tylko opiszę podobny przypadek jak pana Piotra. Mąż prowadzi działalność, żona w domu z dziećmi. Otóż, kobieta zatrudniona na etacie dostaje zasiłek przez jakieś 26 tygodni. Zarobek z poprzedniego (zwykle) roku rozliczeniowego dzielony jest na 52 i 80% z tego wypłacane jest tygodniowo, nie mniej niż 217 euro, ale nie więcej niż 262 . Różnica nie jest więc tak bardzo rażąca. Pracodawca może, ale nie musi dołożyć do tego swoją porcję tak by kobieta dostawała tyle ile przed macierzyńskim. Zwykle robią tak firmy państwowe, zwykle nie robią tak firmy prywatne. Zasiłek już od lipca ma być opodatkowany, a podatki tu są już dość wysokie, to nie tylko podatek dochodowy, ale to już inny temat. Kobieta prowadząca działalność zasiłek wyliczany ma podobnie, czyli działałalność musi prowadzić przez minimum rok (tak myślę) i zapłacić składkę minimum 500e. Przychód do 5000e jest zwolniony od opłacania składki zdrowotnej choć by otrzymać macierzyński trzeba mieć opłacone składki! Powyżej tej kwoty należy płacić 4%.
    Oczywiście może ona sobie sama dodać ekstra pieniądze ponad zasiłkowe minimum 🙂 do macierzyńskiego.
    Kobieta, która nie pracuje nie dostaje nic, ale tu jest rzecz genialna: każda kobieta, która wychowuje dzieci (otrzymuje zasiłek na dziecko) zaliczany ma ten okres jako okres składkowy do emerytury. Co prawda minimalnej, ale zawsze.
    Jednak polski system ma też swoje zalety, w odróżnieniu od irlandzkiego dopuszcza wspólne opodatkowanie małżonków.
    Bardzo wiele matek zostaje w domu z dziećmi z dwóch powodów – kulturowo-historyczne – matka powinna być z dziećmi, oni tu komuny nie mieli i dzieci z kluczami na szyi to stosunkowo nowy obrazek. Drugi to ekonomiczny, rząd stara się zniechęcić matki do pozostawania w domu (stąd zniesienie wspólnego opodatkowania), ale cena żłobka czy przedszkola to 700-1000 euro miesięcznie. Rodzice też niechętnie oddają dzieci do 8+ godzinnych przechowalni, wolą (dzieci też) bardzo popularne 3 godzinne wersje. Ale wtedy raczej trudno pracować.

  97. deja wu 10 czerwca 2013 w 21:26- Odpowiedz

    Panie Piotr ..
    Apostoł, Pana imiennik się za Pana wstydzi… Miałem właśnie telefon od niego…Powiedział,żeby Pan zaniechał bo ześle na Pana plagi…

    • Piotr Michalak 10 czerwca 2013 w 21:31- Odpowiedz

      Zaniechał czego? Uczenia ludzi myślenia i rozwiązywania problemów? Bo o swojej decyzji jeszcze nic nie napisałem, zdradzę jutro.

      • deja wu 10 czerwca 2013 w 21:52- Odpowiedz

        Uczenia ludzi myślenia i rozwiązywania problemów?- rozumiem genialne szkolenie,które wyprostyje nam zwoje mózgowe 🙂 ?
        Proponuję,jeśli można ,lekarstwo na ten ZUS- spółka s.c.dwóch spółek z o.o.- http://www.zarabiaj.drip.pl

  98. deja wu 10 czerwca 2013 w 21:22- Odpowiedz

    Dlaczego Piotr wycina niektóre komentarze niekorzystne dla kościoła kat.
    Jeżeli ktoś jest świętszy od papieża powinien sam się obnażyć [jan,23,4,1]

    • Piotr Michalak 10 czerwca 2013 w 21:30- Odpowiedz

      Przepraszam, nic nie wycinam, nie wiem o co chodzi. Chyba, że coś obraźliwego / wulgarnego / chamskiego – takie wycinam.

  99. Kryspin 10 czerwca 2013 w 21:11- Odpowiedz

    Przepraszam jak był już ten wątek, ale przy tym temacie o którym już sporo rozmyślaliśmy w gronie przyjaciół, co w momencie jak kobieta przed ciążą ma Firmę, płaci większe składki dla własnego bezpieczeństwa no i bo chce i może. To powinna nie brać należności z ZUS-u większej niż minimum?
    Później też może ją ktoś posądzić by oddała bo za dużo wzięła. :D?

  100. Łukasz 10 czerwca 2013 w 21:10- Odpowiedz

    witaj,
    po pierwsze dziękuje za wywołanie tej dyskusji bo mam podobny dylemat (żona w ciąży na wychowawczym – czy brać lewe L4 i brać pensje z ZUSu, i de facto jedną od pracodawcy czy nie).
    Parę myśli:
    – jeśli jesteśmy przekonani że ZUS jest instytucją która marnuje pieniądze to można zrobić redystrybucje dóbr na własną rękę (czyli tak jak ktoś pisał, dać tą kasę, albo jej część żeby komuś pomóc bezpośrednio)
    – pytanie czy zamierzacie kiedyś skorzystać ze świadczeń ZUS (np. emerytura), jeśli nie to można odebrać tyle co wpłaciliście, bądź przewidujecie że wpłacicie np. w perspektywie paru lat
    – nasze państwo ogólnie mówi że chce prowadzić politykę prorodzinną – takie wybranie kasy (aczkolwiek chyba w nie aż tak wysokim wymiarze) można uznać za realizację takiej polityki
    – no i pytanie czy te pieniedzą są Wam potrzebne, go generalnie Bóg nam da wg. potrzeb, jeśli uważacie że daje Wam inaczej i wystarczająco, to może po prostu ich nie potrzebujecie
    Chętnie dowiem się jaką decyzję podjąłeś.

    • Nikodem Morpheus 10 czerwca 2013 w 23:35- Odpowiedz

      Bóg da, a Państwo chętnie to zabierze. I robi to. Mówienie o Bogu, kiedy Państwo zabiera ponad 80% pieniędzy swoich obywateli w różnych podatkach, opłatach, itd. jest naprawdę nie na miejscu. Trzymajmy się faktów, bo takim argumentem można bardzo łatwo manipulować naiwnością ludzi i zwalać winę na „siłę wyższą”, że się jest biednym. A Polacy są biedni, bo ich własny rząd okrada.

      Pozdrawiam,
      Nikodem Morpheus

  101. luck 10 czerwca 2013 w 21:05- Odpowiedz

    Niestety u mnie taki numer nie obył się bez problemów. ZUS skierował sprawę do sądu pracy w katowicach jak próbę oszustwa. Gdyby nie zeznania świadków tj. pracowników firmy oraz dostawców to do dzisiaj niczego byśmy nie dosatali. Radzę działać z głowa…

    • Piotr Michalak 10 czerwca 2013 w 21:06- Odpowiedz

      Dzięki za ten sygnał, że jednak nie zawsze jest tak łatwo 🙂

      • Mariusz 11 czerwca 2013 w 06:56- Odpowiedz

        Ja dodam tylko że w Poznaniu ZUS wszczął dochodzenie w firmie mojego ojca po przejściu pracownicy na urlop macierzyński bo tak szczęśliwie się złożyło że zatrudniła się i zaraz po tym fakcie zaszła w ciążę.Nawet musiałem być świadkiem że ta pani pracowała;-).Sprawa skończyła się pomyślnie.Tak więc nie zawsze łykają wszystko jak młode pelikany,ale się da;-)

  102. Karol Łuć 10 czerwca 2013 w 21:01- Odpowiedz

    Jest to sytuacja ciężka, ale myślę że moralnie dałoby się usprawiedliwić takie postępowanie. Jednak według mnie życie katolika nie polega tylko na podejmowaniu moralnych decyzji a przede wszystkim na zaufaniu Bogu. Myślę, że w tej sytuacji większym aktem zawierzenia byłoby nie skorzystanie z takiej opcji. (Przynajmniej tak to wygląda na podstawie dostępnych danych). Nasuwa się jeszcze jedno pytanie: gdzie będzie większe dobro?, czy gdy uzyskasz te pieniądze czy gdy po nie nie sięgdniesz.

  103. Adrian 10 czerwca 2013 w 20:45- Odpowiedz

    Gratulacje dla Mamy i Taty !
    Jeżeli jest taka możliwość to jestem za
    Jeżeli każda władza jest dla nas ,a w ustanowionych prawach odnośnie wypłaty dla nas nie ma takiego zakazu to trzeba korzystać
    Jałmużna w oczach Boga jest wielka,a tu wychodzi na przeciw dla nas

  104. Georgeb 10 czerwca 2013 w 20:41- Odpowiedz

    Moją domeną życiową jest postępowac mądrze.
    A to nie ma nic wspólnego z logiką, moralnością czy religią.
    W życiu trzeba byc odważnym myślicielem i poddawac w wątpliwośc nawet tezy głoszone przez największe autorytety. Nie lubię takich, którzy uzurpują sobie prawo do zawojowanej strefy np. św. Michał, że nie przepuści jeśli ktoś nie będzie czynił w/g przykazań.

  105. Aga 10 czerwca 2013 w 20:38- Odpowiedz

    Witajcie!
    O sposobie słyszałam już wcześniej… Podobno pieniądze szczęścia nie dają ale bez nich życie jest trudniejsze choćby w przypadku leczenia… Uważam że każdy powinien sobie odpowiedzieć w sercu czy działając w ten sposób będzie potrafił spać spokojnie a rano bez wyrzutu spojrzy w lustro… nie ma gotowych odpowiedzi 🙂
    Pozdrawiam i czekam na dalszy rozwój dyskusji 🙂

  106. Agami 10 czerwca 2013 w 20:33- Odpowiedz

    A teraz napiszę jak kobieta przedsiębiorca, która już jedno dziecko ma. W opisanym przez Ciebie przypadku pewnie bym powiedziała nie, jednak w przypadku kobiety, która prowadzi już jakiś czas (np: więcej niż rok) działalność mówię tak. Dlaczego?

    Mając firmę pracowałam do końca 8 miesiąca, choć pod koniec już na półgwizdka. 9 miesiąc dał mi w kość, więc w połowie zawiesiłam działalność. Musiałam zapłacić wcześniejsze zobowiązania (Vat, za zakupione towary itp). Jakoś sobie poradziłam, mimo, że nie było już obrotu w firmie. Przez pół roku musiałam opłacać zdrowotne. I nawet nie tutaj problem.
    Jako kobieta pracująca na siebie po 6 miesiącach macierzyńskiego (gdzie mam jeszcze prawo do zasiłku) nie mam prawa do wychowawczego. Co muszę zrobić? Albo całkowicie zamknąć firmę i pójść na bezrobocie, albo nadal płacić zdrowotne (z czego?), albo działać z małym dzieckiem na ręku.

    Wybrałam trzecią opcję, ale miałam całkiem przyzwoity zasiłek macierzyński – bez wykorzystywania prawa, mając tylko dobry rok w sprzedaży. Mogło się jednak wydarzyć inaczej i zasiłek byłby znacznie gorszy. Wracam na rynek i muszę od ta razu opłacić „duży” ZUS, pozycjonowanie, księgowość i mnóstwo innych pomniejszych faktur. A firma dopiero się rozpędza. I też nie pełną parą (bo dzieco to jednak priorytet). Wtedy pieniądze z tego większego zasiłku macierzyńskiego byłby jak znalazł na początek. Jednak powinny być one zarezerwowane na ściśle określonych zasadach.

    Nie podoba mi się jednak zakładanie firm na parę miesięcy i psucie tym samym opinii innym kobietom-przedsiębiorcom. Z drugiej jednak strony – w końcu wszystko jest zgodne z prawem, czyż nie?

  107. simonka 10 czerwca 2013 w 20:26- Odpowiedz

    Piotrze, mam nadzieję, że nie jesteś/będziesz kolejnym chrześcijaninem dumnym z tego, że rolujesz ZUS i Urząd Skarbowy… Pozdrawiam

  108. Piotrek doktorek 10 czerwca 2013 w 20:24- Odpowiedz

    Zgadzam się z Pawłem.
    Będąc mądrym człowiekiem musi badać otaczającą nas rzeczywistość. Wnioski są takie. Pieniądze w kasie ZUS, czyli państwa zostaną rozkradzione. Myślę że każdy dorosły o tym wie. Przez ostatnie 6 lat jawnie się rozmontowuje i transferuje na wschód i zachód, wszystko co ma jakąś wartość. Proces ten trwa od II WŚ. Kochana Ojczyzna jest rozkradana tyle lat i wciąż było co, przez tyle lat ale teraz już się kończy.

    Pytanie jakie intencje przyświecają Ci w momencie podejmowania decyzji co zrobić. Gdy jesteś napalony na łatwą kasę to jest o niewłaściwe zachowanie. Jeśli jednak jak Robin Hood wyciągniesz kasę ze zbójeckiej jaskini, żeby zamiast zostać wytransferowana na konta niemickiej czy rosyjskiej służby, pozostała w Polsce i w rękach dobrych ludzi, to jest to słuszne. I tu Paweł bardzo dobrze napisał, nie powinieneś zatrzymywać tych pieniędzy dla siebie w 100%. Wesprzyj CARITAS, misjonarzy lub po prostu oddaj te pieniądze potrzebującym, najlepiej tym którzy przez ZUS i ogólnie państwo stracili wszystko.

    Wiem że niektórzy uważają że takie władze to tzw. dopust boży. Gdyby Bóg nie chciał to nie rządzili by Oni naszą Polską. Ale my mamy rozum i poznajemy od kogo Oni pochodzą i komu służą. Płacąc im, wiemy że te pieniądze, nie zostaną dobrze spożytkowane – prawda? Więc nie dajmy się okradać, dbajmy by jak najwięcej zostało w naszych rękach i dzielmy się potrzebującymi.
    Proszę Was wszystkich kochajcie nasz Kraj, za który zostało przelane tyle krwi. Poszukujcie prawdy o naszej historii i teraźniejszości. Obudźcie się.

    • Introwertyk 10 czerwca 2013 w 22:28- Odpowiedz

      By kasa została w Polsce? Weźmy pod uwagę, że pieniądze otrzymuje np. Pani Ania. Za pewien okres zyskała ona np. 60 000. zł. Za 60-80% tej kwoty zakupiła produkty w sklepach, w których zysk idzie i tak na zachód lub wschód.

  109. marian 10 czerwca 2013 w 20:24- Odpowiedz

    Przyjacielu!
    Zanim coś napiszesz, powiesz dobrze się nad tym zastanów.

  110. Paweł Makowski 10 czerwca 2013 w 20:20- Odpowiedz

    Nic w tym złego. Skoro człowiek stworzył prawo które umożliwia takie proceder, można korzystać z prawa. W kontekście wiary – jest to prawo ludzkie i dla chrześcijanina nie powinno mieć znaczenia, nad prawem ZUSu jest prawo Boga. Jeżeli w obliczu własnego sumienia skorzystanie z sytuacji prawnej jest w porządku – to jak najbardziej każdy powinien z tego prawa skorzystać. I w obliczu Boga uważam, taki czyn za właściwy. Jeżeli rząd zadecydował by o uniemożliwieniu tego procederu i jeszcze obłożył karą wstecz tych którzy skorzystali z tej możliwości – to ten czyn w moim mniemamiu byłby nieuczciwy.

  111. Rafał Ruszkiewicz 10 czerwca 2013 w 20:13- Odpowiedz

    Witam 🙂

    Zadziwiające jest to, że znajduję tutaj wypowiedzi ludzi, którzy wybierają „mniejsze zło”, co w moim mniemaniu jest wręcz skrajnym podejściem do moralności.

    Jeśli chcemy coś zmienić z ZUS’em, to musimy i to bezprecedensowo, podjąć poważną decyzję o tym aby nie wybierać „Mniejszego Zła”. Wtedy to będzie najbardziej bliższe naszej „dobrej moralności” 🙂

    Jeżeli nasze myśli oscylują na poziomie tego, że ZUS nasz okrada (co jest prawdą) a my będziemy robić to samo co ZUS, to wątpię aby kiedykolwiek przyszłość się zmieniła. Nasze dzieci to widzą i wyciągają swoje wnioski, a są takie: Skoro ZUS nas okrada, Moi rodzice ZUS okrada to Ja też będę to robić bo chyba to jest dobre… :/:/

    Takie podejście niczego nie zmienia. Musimy stanowczo postawić sobie pewne granice i się do nich stosować a także wziąć pełną odpowiedzialność za nasze finanse. Ktoś kto pokłada nadzieję w kimś, jednym słowem uzależnia swoje życie od tej osoby a takie działania muszą mieć swoje granice bo inaczej będziemy okradani przez tych, którym się zaufało. Takim właśnie jest ZUS i opieka społeczna.

    Jeśli mamy wiedzę finansową to i ceny za usługi i produkty lekarzy i aptek spadną bo te instytucje będą musiały obsłużyć klienta i starać się o ich zadowolenie. W tej chwili jest tak, że lekarz czy obsłuży czy nie obsłuży klienta to i tak dostaje wynagrodzenie od rządu. Trzeba naprawdę prywatyzować szpitale i apteki. Skłaniać lekarzy, pielęgniarki i apteki do tego aby lepiej funkcjonowały bo w tej chwili to kiepsko jest z obsługą. Oczywiście nie wszędzie 🙂

    Rafał Ruszkiewicz: Mówię Jak Jest: Polska 😀

  112. DBW 10 czerwca 2013 w 20:12- Odpowiedz

    Piotrze, a czy Twoja żona nie pracuje? Leży w domu i pachnie? Czy gdyby nie pielęgnowała domowego ogniska, nie zajmowała się dzieckiem mógłbyś TAK pracować?
    Dlaczego w przypadku relacji przedsiębiorca-ZUS nie ma wspólności majątkowej. Dlaczego żona prowadząca wspólne gospodarstwo domowe z mężem przedsiębiorcą traktowana jest przez państwo/społeczeństwo jak NIKT? Ja nie mam żadnych dylematów moralnych. Nie rodzimy dzieci dla siebie. Ciąża, poród, opieka pierwszych 3 lat, później wychowanie młodzieży to ciężka praca, która jest warta o wiele więcej niż 6 mcyx 6 tys ;)…

  113. Robin 10 czerwca 2013 w 20:08- Odpowiedz

    Przyjmij pieniądze, jeśli jesteś hojnym dawcą i niesamowitym biorcą. 🙂

  114. Wojtek 10 czerwca 2013 w 20:05- Odpowiedz

    Piotrze! Po pierwsze bardzo się cieszę i gratuluję! Cieszę się tym bardziej, że po pierwsze tzw primo zaprzeczasz idei państwa starzejącego się (tym samym poniekąd wchodzisz w paradę panu Tuskowi), po wtóre (primo) cieszę się, że przybywa osób, które będą pracowały również i na moją emeryturę (choć podobno ZUS – czy to możliwe – ma wkrótce zbankrutować), po trzecie (primo) nieznajomość prawa szkodzi (powie to każdy policjant, prawnik, urzędnik itd…) – w tym wypadku rozumiem, że skoro prawo przewiduje możliwość takich działań to nalezy z nich – oczywiście w IMIĘ PRAWA – skorzystać. Policjant, do którego podjechałem ok 2 tygodnie temu w świętym mieście warszawa z prośbą o POMOC skasował mnie na 200 zł za złamanie przepisów. Skorzystał ze swoich praw urzędnika, nie człowieka. Nie mam mu tego za złe, niemniej boli, że na moje „czy mógłby mi pan pomóc” usłyszałem coś o zakazie skrętu. Tak więc, Piotrze, nie wiem jaka będzie Twa decyzja, ale Ty nie rób tego przeciwko komukolwiek, Ty to zrób dla siebie, Żony swej i Dzieci. Ja Ci moją składkę zezwalam w ten sposób pobrać. Skoro ja nic z tego mieć nie będę, to niech satysfakcję z przekazania jej Tobie mam. Howgh!

  115. Papuga 10 czerwca 2013 w 20:00- Odpowiedz

    Legalny przekręt za nasze pieniądze! Powinniśmy zająć się tym, żeby usunąć publiczne ubezpieczenia, bo gdy Twoja małżonka otrzyma 6000 zł od podatników zostanie pobrane ok. 7000 zł. Też mi interes… Napędzamy biurokratyczną, socialistyczną machinę.

  116. Marcin 10 czerwca 2013 w 19:53- Odpowiedz

    Nie rozpatrywałbym tutaj tego w kwestii moralności, bo jak w takiej sytuacji ma się postawić człowiek który wpłacił do ZUS w sumie 220 tyś zł i nie dostanie emerytury ani zwrotu pieniędzy, bo ma za mało lat pracy, przegrał we wszystkich instancjach.

    Ja oczywiście wybrałbym zasiłek od kwoty maksymalnej, to jest sprawa pragmatyczna a nie moralna, co miesiąc płace ten parapodatek, nie wiem czy kiedyś coś dostanę z tej instytucji. Gdzieś wcześniej było wspomniane o rencistach, na rencistę jest składka rentowa a nie chorobowa, a zdrowotna na leczenie, ponieważ posiadam umowy zlecenia, płacę miesięcznie 4 składki zdrowotne, a służbę zdrowia mam taką samą jak wszyscy, czy to też należy rozpatrywać w kwestii moralności?

    Pozdrawiam

  117. Ryszard 10 czerwca 2013 w 19:51- Odpowiedz

    takie reguły ustalił sam ustawodawca dając szansę dofinansowania rodziny , której urodziło sie dziecko. Te pieniądze pójdą na najpiękniejszy cel jakim jest wychowanie dziecka. Nie widzę najmniejszych podstaw do wyrzutów sumienia. Z całego serca gratuluje i życzę dużo zdrowia dla mamy i dzieciątka , no i tatusia też. Pozdrawiam serdecznie.

  118. Aneta 10 czerwca 2013 w 19:49- Odpowiedz

    Prowadzę działalność gospodarczą 2,5 roku Przez 2 lata opłacałam preferencyjne składki ZUS i nigdy nie byłam na zwolnieniu ani na siebie, ani na dziecko, jak bło chore, bo wiedziałam,że z małego zus nic nie dostanę. Jednakże od grudnia płacę ponad tysiąc na zus i jak w lutym przez 2 tygodnie musiałam być na zwolnieniu na dziecko to dostałam śmieszne 151zł netto ! W kwietniu znowu dziecko zachorowało ( opłaciłam zus od dużo wyższej podstawy 6tys.) i dostałam 220zł netto !!! Dowiedziałam się,że zus wylicza średnią z 12 miesięcy. Dodam,że jestem matką samotnie wychowującą dziecko w wieku przedszkolnym. Alimentów mam 400zł… Sytuacja wypłaty zasiłków chorobowych jest diametralnie różna – porównując przedsiębiorców z osobami , które pracują na umowę lub mogą pracować na umowę o pracę. Wystarczy,że wybrane osoby ( w tym kobiety w ciąży)”popracują sobie przez 2 miesiące” i sprawa jasna – mają wypłacane 100% od tego co mają na umowie o pracę. Polska już ma bardzo poważne problemy z powodu ludzi, którzy nie rejestrują działalności, którzy przebywają non stop na zwolnieniach ( jednocześnie pracując np.taksówkarze, osoby handlujące na rynkach, targowiskach itd. Skala problemu jest ogromna a najbardziej poszkodowani są uczciwi obywatele. Moja mama ma przepracowane 34 lata i żeby nie mogła iść na emeryturę, bo nie ma ukończonego wymaganego wieku ? Ludzie latami pracują za grosze i mogą nawet emerytury nie doczekać. Każdy powinien pracować na siebie i swoją emeryturę odkładać sobie sam.

  119. darekm 10 czerwca 2013 w 19:45- Odpowiedz

    „Moja małżonka od niedawna jest w stanie błogosławionym. Nigdzie nie pracuje, zajmuje się od prawie 3 lat Zuzią, która niebawem idzie do przedszkola. Czasem pomaga w firmie.” pomaga w firmie masz prawo wycenic jej wkladw firmę dlaczego ma to robić za free nie mówie o maksymalnych kwotach tylko tych realnych na jaką wyceniasz jej pracę

    • Piotr Michalak 10 czerwca 2013 w 21:05- Odpowiedz

      Tu dodam, że nie robi za free, tylko wspólnie z tej firmy utrzymujemy się, żyjemy, ubieramy – oboje korzystamy, nie mamy takiego podziału, że ja sobie, a żona sobie.

  120. Maciek 10 czerwca 2013 w 19:43- Odpowiedz

    Witajcie,

    Nasza rodzina jest „beneficjentem” wysokiego macierzyńskiego i chciałbym podzielić się z Wami kilkoma spostrzeżeniami. W naszym przypadku macierzyński był jednym z wielu czynników, który przemawiał za założeniem działalnosci przez moją żonę. Od dłuższego czasu żona pomagała mi przy prostszych stronach internetowych, tak więc zrodził się pomysł, aby w naszej rodzinie były dwie działalności – jedna ovatowana do większych, rozleglejszych projektów z usługami IT skierowanymi dla większego klienta i druga – bez VATu, dla osób indywidualnych, drobnych przedsiębiorców, którzy oczekują prostszych tańszych rozwiązań. Dzięki takiemu podziałowi mojej działalności uzyskaliśmy też możliwość klarownego pozycjonowania się do różnych grup klientów. Co więcej nawet wykonywanie usług na rzecz jednej firmy (mojej ovatowanej) przez drugą – mojej żony – wg mnie okazało się najsensowniejszym rozwiązaniem podatkowym (lepszym niż jakiekolwiek umowy cywilno-prawne, które w związku z pokrewieństwem nie stanowią kosztów uzyskania przychodów). Tak więc reasumując – czy macierzyński był jednym z czynników skłaniających nas do założenia działalności? Tak. Ale był on, że tak powiem w pakiecie korzyści, które zgodnie ze zmysłem przedsiębiorczości i chęci dalszego rozwoju zaplanowaliśmy.

    Nie ukrywam, że na początku miałem rozterki, czy to w porządku „aplikować” po wysoki zasiłek macierzyński. Zawsze byłem daleki od postaw typu, oni biorą, to i ja wezmę. Z pomocą w tych moich meandrach wątpliwości przyszedł mój księgowy, które moje myślenie uporządkował i pomógł podjąć właściwą decyzję. Otóż życie przedsiębiorcy składa się z praw i obowiązków wobec ZUS. Obowiązkiem jest płacenie składek ponad 900 pln miesięcznie – niezależnie, czy jest się w stanie zarobić kwotę, od której ta składka jest naliczana, czy nie. Prawem naszym jest też zgłoszenie się w dowolnym momencie do dobrowolnego ubezpieczenia chorobowego, jak i podwyższenie podstawy ubezpieczenia. Ubezpieczenie – to słowo klucz. Świadczenie wynikające z ubezpieczenia jest ściśle związane ze składką, którą płacimy (pomijam tu ubezpieczenie zdrowotne). Czy skoro zasiłek macierzyński jest proponowany na takich a nie innych zasadach, czymś niemoralnym jest podniesienie składki zgodnie z prawem i oczekiwanie na świadczenie, zgodnie z ustawą o zasiłkach macierzyńskich?

    Problematyczna z pewnością może być sytuacja, gdy działalność jest zakładana tylko po to, by taki macierzyński uzyskać. Nie mówię tu tylko o rozterkach moralnych, ale i kontrolnych. W moim mieście w ZUSie nie ma raczej huraoptymizmu związanego z wypłacaniem wysokich świadczeń i urząd z reguły wszczyna postępowanie sprawdzające, którego celem jest wyjaśnienie, czy macierzyński się należy, czy nie. Właśnie jesteśmy w trakcie takiego wyjaśniania :).

    Reasumując – jesteś przedsiębiorczą mamą i wkrótce narodziny dziecka – skorzystaj ze wsparcia Państwa w postaci macierzyńskiego.

    PS. Staram się być blisko Kościoła i nie powiem – temat był też przemodlony 😉

  121. Jan 10 czerwca 2013 w 19:42- Odpowiedz

    Dylemat moralny w tej kwestii jest wyłącznie dla ludzi którzy mają jakiekolwiek zasady moralne. Osobiście uważam że wszystko to co nie jest sprzeczne z z prawem jest dozwolone – lecz pozostaje sprawa lustra. Czy będę w stanie w nie paczyć jak zrobię tak jak pozwala prawo? Komentarze jak i Ty sam Piotrze odwołujecie się do autorytetu Biblii a tam jest też napisane (Dzieje Apostolskie) że prawdziwi chrześcijanie mają być bardziej posłuszni Bogu niż ludziom oraz nie pamiętam dokładnie gdzie, że sam Bóg ustanowił władzę dla naszego dobra i powinniśmy być im (władzą) posłuszni do czasu gdy nie przekraczają prawa boskiego.

    A tak na marginesie zrobiłeś super kampanie reklamową swojej osoby i swojej firmy. Widzę że sam stosujesz to czego uczysz innych.

    Pozdrawiam

  122. sawkus 10 czerwca 2013 w 19:41- Odpowiedz

    Słyszałem o tym sposobie już dawno, i nawet mam podobną sytuację, ale decyzja była jednoznaczna – NIE.
    Uzasadnienie może na razie nie wprost.
    Kilka tygodni temu (może kilkanaście) w niedzielnej ewangelii było czytanie o jednym sprawiedliwym, którego pozostali (niesprawiedliwi) postanowili zabić, z takiego powodu, że im jego sprawiedliwość była po prostu cierniem, kuła ich w oczy, była jakby wypisanym oskarżeniem i wytykała ich niecne uczynki i grzechy, postanowili go zabić aby nie mieć wyrzutów sumienia w swoim występnym życiu. Rozmawialiśmy o tym z żoną i przyrównaliśmy to zjawisko właśnie do takiej sytuacji (no jeszcze do sprawy dotacji z unii i państwa) – czyli rząd (można tu wstawić inne słowo np. unie europejska itp) „okrada ludzi i ich wykorzystuje”, jednak potrzebuje tych ludzi aby zostać ponownie wybranym, więc niby to przypadkiem pozwala im uszczknąć trochę z tej zrabowanej przez siebie puli, czyniąc z ludzi wspólników swojej działalności, wciągając ich w ten układ, powodując że przestają być tymi sprawiedliwymi, powodując że pragną być w tym układzie myśląc, że są na tyle cwani iż odbiorą to co im rząd (czy cokolwiek innego) ukradł. A rząd się z tego cieszy, że są luki i coraz więcej ludzi z nich korzysta (za chwilę lukę się załata, ale zrobi się inną i tak już od ponad 20 lat), podświadomie coraz więcej ludzi popiera taki system, myśląc złudnie, że na nim korzysta. A najfajniejsze jest to, że jeszcze większa ilość ludzi z takich luk nie korzysta, ale chce w przyszłości z nich korzystać, kombinuje jak z nich korzystać lub cieszy się, żer ktoś bliski skorzystał lub skorzysta. I O TO CHODZI !!!
    W Biblii jest taki fragment – przytaczam z pamięci własnymi słowami ” przeklęty jest bogacz, dla którego pieniądze (złoto) stało się bożkiem, który dąży do bogactwa dla bogactwa itp, ale stokroć bardziej przeklęty jest ten który nie jest bogaczem, ale żyje tylko myślą aby się nim stać, a nigdy się nim nie stanie.

    Jednym słowem złodziej pozwala innym ukraść sobie część łupu aby tym sposobem zapewnić sobie bezkarność.
    Jeszcze prościej – jest to po prostu łapówka od złodzieja aby go zostawić w spokoju.

  123. Marta Magdalena 10 czerwca 2013 w 19:40- Odpowiedz

    Witaj Piotrze, to jest niemoralne, więc ja bym tego nie zrobiła.
    Jest też druga rzecz: ZUS jako taki jest niemoralny i takie rozwiązania, dopuszczalne lukami w przepisach, jakoś dziwnie wydaje mi się, celowymi, dla niektórych przydatnymi, są niemoralne i nieuczciwe wobec innych ludzi, jak piszesz, współobywateli.

    Jestem zdania, że czas, by zmienić GRUNTOWNIE polskie prawo w całości. Nie tylko przepisy dotyczące ZUS i przedsiębiorców; ale to nieco inny temat.
    Mam wrażenie, że takiego bezprawia, jakie teraz panuje w naszym kraju nie ma nigdzie w cywilizowanym świecie.

  124. Robert 10 czerwca 2013 w 19:39- Odpowiedz

    Tu się nie ma nad czym zastanawiać. Wszystko zgodne z prawem. Państwo skubie nas na każdym kroku od służby zdrowia po edukację. Za niedługo pracować będziemy do 70, a emerytury nikt chyba nie dożyje 🙁

  125. drZet 10 czerwca 2013 w 19:39- Odpowiedz

    Zgadzam się z większością opinii o bezsensownej działalności ZUSu – bezsensownej dla większości społeczeństwa, wiemy bowiem wszyscy, że istnienie ZUSu ma sens dla niektórych… Ale … zastanówmy się, co TAK NAPRAWDĘ wspiera ZUS??? Czego nas uczy??? OK, niech sobie istnieje, niech nasi Dziadkowie i Rodzice odbierają zasłużone emerytury (osobiście – po tylu latach przepracowanych na rzecz dobra kraju, serce mi krwawi widząc, jak trudno z owych „świadczeń” im się utrzymać, nie wspominając o rosnących kosztach medycznych…chorobie całego systemu itd…). Nie łudźmy się zatem, wszyscy, którzy jesteśmy jeszcze w sile wieku i aktywności, że taki dziwoląg jak ZUS zaopiekuje się nami. Po prostu nie ma takiej opcji. Brutalne, ale prawdziwe. 2+2=4, nigdy 22. Im szybciej to sobie uświadomimy, tym lepiej. Potrzebna nam jest zmiana paradygmatu myślenia: dla nas ZUS nie istnieje – jesli mamy na myśli jakiekolwiek „profity”, nieudolnie nazwane „świadczeniami”. Co zatem? Jeśli ZUS nie istnieje, to powinniśmy z pełną odpowiedzialnością, samodzielnie znaleźć rozwiązanie na zabezpieczenie własnej przyszłości, przyszłości rodziny i wszelkich nieprzewidzianych wypadków, które mogą dotknąc każdego. Każdy z nas potrzebuje mieć plan „B” na zasadzie „w razie czego” i nie mam na myśli ubezpieczenia. Kto szuka, ten znajdzie. Ale plan „B” jest NIEZBĘDNY! To tylko czysty, życiowy pragmatyzm.
    Wracając do ZUSu… co ZUS wspiera??? Czy uczy nas samodzielności? Czy podaje ROZWIĄZANIA, w jaki sposób się zabezpieczyć? czy raczej tworzy w nas bardzo fałszywe poczucie bezpieczeństwa? poczucie bezpieczeństwa, które zwalnia nas z samodzielnego myslenia o własnym zyciu i poziomie tego życia? Czy NAPRAWDĘ chcemy żebrać w ZUSie?
    BTW… Z moralnego prawa (niepisanego paragrafami), w mojej opinii KAŻDY (naprawdę KAŻDY) może znaleźć rozwiązanie. „Jak uczeń jest gotowy, nauczyciel się znajdzie” i nie ma żadnego usprawiedliwienia na narzekanie, oglądanie się co, skąd i jak mogę dostać, wykombinować, bo” mi się należy”… Skończmy już z tym cwaniakowaniem… to nikogo nie buduje… wręcz przeciwnie…
    Pytanie jest; co mogę zrobić, abym NIGDY W ŻYCIU NIE POTRZEBOWAŁ ZUSU, ani żadnych innych zasiłków, jałmużny od kogokolwiek…
    Zadajmy sobie pytanie: O co mi w życiu chodzi?
    Jakie wyznaję zasady/wartości, których NIGDY nie chcę złamać?
    jaką przyjąć strategię na osiągnięcie celu?
    Ile czasu potrzebuję na zrealizowanie tego celu?
    Jakie są moje zasoby? Co potrafię? Kto może mi pomóc?
    Jakie przeszkody mogą się pojawić? Jak je mogę pokonać? Czego jeszcze muszę nie nauczyć?
    Kogo i co chcę widzieć u schyłku mojego życia? Co chcę wtedy usłyszeć? Od kogo?

    Czy na początku będzie łatwo? NIE!
    Czy warto? TAK! Warto podjąć akcję ku lepszemu życiu.

    Jezus – to nie tylko święty. To człowiek z doskonałym przenikliwym umysłem. Powiedział: „aby pomóc/dać, musisz MIEĆ”. Dążenie do dobrobytu, radości, stabilności (także materialnej) jest potrzebą każdego człowieka.
    Jeśli ktoś mówi, że ktoś nas zwolni od tej odpowiedzialności, to najzwyczajniej nas oszukuje. ZUS mnoży biedaków.

    Bądź bogaty. W kazdej płaszczyźnie: materialnej, umysłowej, duchowej. Zyj w zgodzie z własnymi wartościami. Bądź na tyle bogaty, aby opłacać ZUS (może dla tych, którzy już nie mogą dokonać zmian z racji ich wieku itp.) i nigdy nie potrzebowac ich jałmużny.
    Podejmij działanie. Ucz się, czytaj, rozmawiaj z tymi, których szanujesz, którzy są już w miejscu, do którego chciałbyś dojść. No i wyłącz TV 😉 Włącz SIEBIE.
    Na pewno znajdziesz dla siebie najlepsze rozwiązanie, a wtedy zawsze będziesz mógł spać spokojnie. Bez moralnych dylematów.

    Wszystkiego dobrego!

    • bodziopl 12 czerwca 2013 w 18:41- Odpowiedz

      W końcu coś sensownego znalazłem ! (a telewizora od 8 lat nie POsiadam !)

  126. Introwertyk 10 czerwca 2013 w 19:30- Odpowiedz

    Tak jak pewne osoby wyżej zauważyły korzystanie z dodatkowych pieniędzy może uszczuplić budżet ZUSu nie tyle na nowe samochody co np. na świadczenia dla innych (być może bardziej potrzebujących niż osoba/rodzina, która chce wykorzystać taką furtkę).

    Jestem ciekaw jaka była sytuacja finansowa rodzin, które już skorzystały z takiej okazji? Czy rzeczywiście były to osoby, które faktycznie potrzebowały pieniędzy i była to grupa zaliczająca się do dolnej warstwy jeśli chodzi o zarobki ? (z drugiej strony im wyższe dochody, tym wyższy standard życia i zawsze dodatkowe kilka tysięcy się przyda).

    Pomysł skorzystania z okazji i przeznaczenia na cele charytatywne też pojawił się w moim umyśle podobnie jak u Pawła. Można więc w legalny sposób zostać Robin Hoodem… albo złodziejem… w zależności od tego co stałoby się z tymi pieniędzmi jakbyśmy ich nie wzięli…

    • Daniel 11 czerwca 2013 w 15:00- Odpowiedz

      Robin Hood podobnie jak polski odpowiednik – Janosik, byli złodziejami. Różnica polegała na tym, że okradali zamożniejszych i część łupów rozdawali we wsi, a na wsi są fajne malinowe dziewczyny.
      Jaka jest różnica w okradaniu zamożnych a okradaniu biednych? Złodziej to złodziej! Nasze nieszczeście polega m.in. na tym, że „ktoś” obiecał nam, że „kiedyś” „coś” nam da na starość jeśli zgodzimy się do 65 roku życia oddawać ok. 30% tego co płaci na/dla Ciebie Twój pracodawca na umowie etatowej (to tylko składki emerytalne, chorobowe, wypadkowe, rentowe. Nie ma tu uwzględnionych tzw. składek na NFZ, podatków dochodowych PIT/CIT, i później w trakcie wydawania tych resztek kolejnych podatków wplecionych w ceny towarów/usług: VAT, akcyza (energia i używki), podatki PIT/CIT producentów, podatki od nieruchomości). Już nie wspomnę o zmianie reguł w trakcie tej skazanej na porażkę „gry” na niekorzyść tzw. płatnika składek ZUS.
      Rozwiązanie: zlikwidować ZUS! Zlikwidować tzw. państwo opiekuńcze i zastąpić państwem normalnym, tzn. takim w którym skąłdamy się np. TYLKO w podatku pogłównym i/lub od nieruchomości lub akcyzie w państwowego monopolisty producenta paliw na: skromną administrację krajem, wojsko, policję i sądownictwo. Reszta wg własnego uznania. Dosłownie tak jak teraz jest w przypadku butów… są drogie i tanie, ale dosłownie każdy ma buty, bo nikt nie opiekuje się sprawą „obucia tzw. obywateli” :))
      Pozdrawiam
      D.

  127. bodziopl 10 czerwca 2013 w 19:20- Odpowiedz

    Aha chciałbym innej rady: jak odzyskać mój CAŁY zapłacony do tej POry ZUS ?, choćby i bez odsetek, to już byłby konkretny zastrzyk gotówki ?

  128. Kazimiera 10 czerwca 2013 w 19:15- Odpowiedz

    Proszę wybaczyć – czytam to i… szlag mnie trafia!

    Już samo podjęcie takiego tematu jest potwierdzeniem, że żyjemy w kraju będącym SIEDLISKIEM CWANIACTWA I KOMBINATORSTWA. Powiem więcej: RAJEM dla obywateli tej proweniencji – mogących „naginać” prawo dowolnie do własnych potrzeb, bo pod ich wybujałe aspiracje właśnie to „prawo” jest stanowione! To naturalna zresztą konsekwencja istniejącego stanu rzeczy: w procesie legislacyjnym uczestniczą bowiem CI, którzy potem owe – świadomie w tym procesie PROGRAMOWANE „LUKI PRAWNE” – wykorzystują dla własnych korzyści… I toczy się – raz w ruch wprawione Koło Fortuny dla Pławiących się w Dostatku (a nawet luksusach) – miażdżąc przy okazji wszelki motłoch – winny sam sobie, bo BEZSILNY, a (w interpretacji niektórych) ZA GŁUPI jest, by się w tym wszystkim „połapać” – „Inteligentom” Znającym się na Prawach Rynku i „Nowoczesnego Państwa” do pięt nie dorasta…

    A poza KRĘGIEM WTAJEMNICZONYCH – nędzny motłoch zdycha z głodu, pozbawiony jakiejkolwiek pomocy, nawet kiedy jest do tego Z MOCY PRAWA predestynowany, bo w stosownych URZĘDACH NIE MA ŻADNYCH „DOJŚĆ” i mogą zrobić z nim, co chcą! Każdy zapewne miał okazję, choćby przypadkiem, usłyszeć o pozbawianych bezprawnie świadczeń Inwalidów z Najwyższym Stopniem Niepełnosprawności, odmowie przyznania rent bądź emerytur Tym, którym one faktycznie przysługiwały z tytułu wieloletniej uczciwej pracy, bezprawnych eksmisjach ludzi śmiertelnie chorych z własnych domów, bo nie byli w stanie podołać opłatom z nędznych głodowych ZUSowskich świadczeń itp.

    To w ogromnym skrócie, co mi się nasuwa po wstępnej lekturze. Zbyt jestem w tej chwili wytrącona z równowagi, by kontynuować jakiekolwiek dywagacje. Mogę polecić jedynie moje wcześniejsze impresje – może luźno nieco, ale jednak – z tematem związane: http://www.ekademia.pl/blog/nie-blagier/13128, dobrego – jak dotychczas – samopoczucia z pełnionej w chrześcijańskim duchu misji – przy okazji życząc…

    Jakby co – to nie złośliwość, a niekontrolowany emocji wybuch… 😉

  129. bodziopl 10 czerwca 2013 w 19:15- Odpowiedz

    Słuchaj ! ŻADNYCH skrupułów ! Ty PO prostu optymalizujesz swoje i żony dochody !
    Gdzie ty widzisz tu nieprawidłowość ? Żona założy firmę ? – założy !, będzie faktycznie działać ? – będzie ! Ma prawo się tak a nie inaczej ubezpieczać w Zakładzie Utylizacji Szmalu ? – ma ! No to z tego prawa masz skorzystać !!! Jeżeli masz najdrobniejsze wątpliwości to POmyśl kto Tobie POmoże, jak ulegniesz przykładowo wypadkowi, czy dziecko będzie wymagało leczenia (oczywiście darmowego w NFOZ !), czy wtedy nie nazwiesz się skończonym głupcem, co nie potrafi zadbać o swoje dziecko ?
    I sorry, ale NIE interesuje mnie jak postąpisz (bo to Twoja sprawa i Twojego spowiednika)

  130. Adam 10 czerwca 2013 w 18:55- Odpowiedz

    Bardzo ciekawa sprawa z tymi podatkami, i składkami.
    Jeśli chodzi o moje podejście do wykorzystywania luk w prawie, to powiem szczerze że owszem czuję się okradany przez Państwo, i mógłbym chętnie spróbować odzyskać chociaż troszkę tego co mi Państwo zabiera. Z tego co słyszałem to jesteśmy wręcz zobowiązani do bronienia naszego życia, a tym samym i zdrowia. Jeśli Państwo sprowadza mnie na tory ubóstwa to muszę się bronić, i nie widzę nic złego w tym aby zrobić dziurę w worku złodziejowi, który odchodzi z moim dobrem, i spróbować odzyskać choć trochę.

    Niemniej jednak jestem osobą młodą, i wiem że wykorzystując luki w prawie gospodarczym przyczyniam się do pogorszenia stanu gospodarki, i okradam w ten sposób innych obywateli.

    Tak więc w imię 7 przykazania Bożego „NIE KRADNIJ” nie będę nigdy naginał prawa gospodarczego, i okradał rodaków !

    Pozdrawiam
    Adam DeAngelis

  131. Andrzej 10 czerwca 2013 w 18:48- Odpowiedz

    W tym dylemacie mówicie o prawie. A pytam jakim i przez kogo ustanowionym. Pierwsze jest prawo Boże – tzw. naturalne, a potem prawo ludzkie. Wystarczy przejżeć historię prawa rzymskiego. Wtedy z dylematem nie powinno być problemu. No ale jak taki Borusewicz (sic!) prawi, że parlamentarzystów nie obowiązuje prawo Boże to co ma roztrząsać w sumieniu taki Kowalski ( czy Kowalska).
    Dylemat pierwsza klasa Piotrze !

    • Piotr Michalak 10 czerwca 2013 w 21:13- Odpowiedz

      Dziękuję 🙂 Liczba komentarzy zdaje się to potwierdzać 🙂

      • G-ela 12 czerwca 2013 w 08:17- Odpowiedz

        Dyskusja pouczajaca i ciekawa ale Prawo Boze przede wszystkim.On je zapisał w naszych sercach.Amen

  132. Wild Dog 10 czerwca 2013 w 18:41- Odpowiedz

    ZUS powinien być dobrowolny, czyli chcesz to płacisz, chcesz nie pacisz?
    Jeśli nie będziesz płacił, na starość nie możesz spodziewać się jałmużny z ZUSu.
    Dlaczego jesteśmy przymuaszani do płacenia czegoś co nam nie jest potrzebne?
    Najgorzej, kiedy ktoś otworzy swój biznes, nie ma dochodów, ale ZUS musi płacić.

  133. Sławek 10 czerwca 2013 w 18:39- Odpowiedz

    I jeszcze kilka pytań 🙂
    Co to jest ZUS? Składka czy podatek?
    Skoro jest tam składka zdrowotna, to dlaczego zależy ona od wysokości wynagrodzenia? Czy zarabiający lepiej chorują częściej, bardziej? Czy to jest moralne, że płacą więcej, a dostają tyle samo? Przecież podatek od pensji płacimy do urzędu skarbowego. Czy do ZUSu nie powinniśmy wszyscy płacić tyle samo? Godzimy się gdy lekarz mówi: „limit przyjęć na ten rok mam wyczerpany”. A gdybyśmy przyjechali po stłuczce do mechanika, a ten by powiedział: ” nie, lewego przedniego błotnika panu nie wyklepię, skończył się limit z PZU, ale prawy bym zrobił” – śmieszne? A niby tu i tu składka i ubezpieczenie?

    Miłego wieczoru!

    • Marek Bernaciak 11 czerwca 2013 w 07:08- Odpowiedz

      ZUS jest z pewnością podatkiem! Poza nazwą ma wszelkie cechy podatku, nawet więcej – haraczu, gdyż jest pobierany nie jak podatek dochodowy jako procent od dochodu, ale bez względu na dochód. Jest więc karą za założenie działalności i za jej zarejestrowanie. Nazwa nie ma tu nic do rzeczy, słowo „ubezpieczenie” nie ma tu żadnego związku.
      Zgodnie zresztą z zasadą, że jak coś kwacze jak kaczka, pływa jak kaczka, wygląda jak kaczka, to jest kaczką nawet jeśli nazwiemy to wielbłądem.

  134. Sławek 10 czerwca 2013 w 18:05- Odpowiedz

    Moim zdaniem, jeżeli jest to zgodne z prawem, to można z tego skorzystać bez „obciążania” sumienia. Takie mamy prawo. Czy myślicie, że jak Piotr i kilkuset innych nie odzyska tych pieniędzy z Zakładu Utylizacji Szmalu, to raptem podniosą komuś wypłaty? Chyba tylko sobie!
    Ale spójrzmy na sprawę inaczej. Może to jedyny sposób, żeby zmusić polityków wszystkich opcji do dyskusji na temat ubezpieczeń społecznych w Polsce? Może trzeba ten system maksymalnie uprościć i wprowadzić jednej wysokości państwową emeryturę (i inne świadczenia), wypłacaną wszystkim po przepracowaniu określonej liczby lat? A kto chce niech sobie wykupuje kolejne „filary”.
    Pozdrawiam

  135. azawa 10 czerwca 2013 w 18:30- Odpowiedz

    W Anglii jest to rozwiązane następująco: jeśli kobieta pracuje minimum rok to przysługuje jej zasiłek macierzyński wypłacany przez 39 tygodni. Ta kwota to ok. £500 i jest taka sama dla nowo-upieczonych mam. Może tak jest sprawiedliwiej? Z pewnością nie zachęca to do słynnego „everybody kombinery”…

    • Piotr Michalak 10 czerwca 2013 w 21:14- Odpowiedz

      „Everybody kombinery” – genialne! 🙂 Dzięki za nową terminologię 🙂 Będę korzystał 🙂

  136. Małgorzata Hylla 10 czerwca 2013 w 18:11- Odpowiedz

    Tylko czy nie jest tak, że później po pobraniu macierzyńskiego nie można już zmniejszyć ZUSu i cały czas trzeba opłacać ten większy? Tak mi się obiło o uszy. Bo sama jestem w podobnej sytuacji, z płacenia ZUSu ok 420zł macierzyńskiego to się należy chyba z ok 300zł, czyli wielkie nic.

    • Ewa 11 czerwca 2013 w 07:27- Odpowiedz

      cały czas jest się na niskim zusie, bo podwyższona składka dotyczy chorobowego, które jest dobrowolne.

  137. Szymon Okrutnik 10 czerwca 2013 w 16:57- Odpowiedz

    Witam,
    „Jeżeli okradasz złodzieja ze skradzionych od Ciebie rzeczy, to czy jesteś też złodziejem?” a z drugiej strony „Bogu co Boskie, Cesarzowi co Cesarskie”….
    eh… gdy moje dzieci są chore idę prywatnie do lekarza, gdy boli mnie ząb, też idę prywatnie, do emerytury (patrząc po poprzednich pokoleniach) nie mam szans dożyć, więc co dostanę w zamian za moje ciężko comiesiąc zarobione 1000 zł? ano NIC 🙁
    Więc, jeżeli w ZUSie nie będzie wymienionych szyb (w szklanych domach) w tym roku, a Pańska małżonka dostanie jakiś tam zasiłek, proszę się nie krępować 🙂

  138. Kuba 10 czerwca 2013 w 16:06- Odpowiedz

    Dziwię sie wam wszystkim. ZUS kroi was równo co miesiąć i wyciska ile tylko może, aby później stwaiać sobie biórowce i kupować luksusowe auta a wy macie obiekcje czy startować o pieniądzez tej złodziejskiej instytucji, i to o pieniądze, które się wam zgodnie z prawem należą.

    • Piotr Michalak 10 czerwca 2013 w 16:31- Odpowiedz

      Hmm… Czy moralne jest okradanie złodzieja? 🙂 (Prowokuję do myślenia)

      • Nemesis 10 czerwca 2013 w 18:20- Odpowiedz

        Ale co nazywasz okradaniem zlodzieja ?. Przytulenie 6000 zl ZGODNIE Z PRAWEM ?. Temida by sie usmiala. Tylko idiota by tego nie zrobil !.

      • Agalaura 10 czerwca 2013 w 18:49- Odpowiedz

        Ale dlaczego mówicie o okradaniu?
        Skoro istnieje takie prawo?

        • Kaligula 11 czerwca 2013 w 06:40- Odpowiedz

          Dokładnie sam sobie odpowiedziałeś. Czy ZUS by się przejmował Tobą i Twoją moralnością? Nie zapłać składki na czas to zobaczysz moralność ludzi pracujących w tej instytucji. Jak chcesz być święty to rozdaj wszystko. Po co Ci pieniądze. Chcesz je zabrać „do nieba czy piekła”?

  139. Iwona Jaszczuk 10 czerwca 2013 w 15:57- Odpowiedz

    To niekoniecznie kwestia moralności, gdyż można te pieniądze potraktować jako częściowy zwrot tego, co musisz wpłacać do ZUS. I nie piszę tak tylko dlatego, że sama jestem, jak to się mówiło za komuny, pasożytem społecznym (żyję z renty inwalidzkiej). To raczej kwestia poczucia wolności. Państwo ustanawiając takie i podobne przepisy CHCE zrobić z nas cwaniaków po to, byśmy podświadomie czuli się jego niewolnikami. Bo kto żyje na cudzy koszt, jest jego niewolnikiem. Dlatego studiuję, by nie musieć być na rencie do emerytury. Pozdrawiam.

    • Piotr Michalak 10 czerwca 2013 w 16:32- Odpowiedz

      Oby wszyscy renciści mieli takie podejście jak Ty Iwono! Niech Ci się dobrze wiedzie.

  140. Perykles 10 czerwca 2013 w 16:40- Odpowiedz

    Nie miałbym żadnych przeszkód by zrobić tak jak Ty. Skoro ZUS ŻRE moje pieniądze to czemu ja mam nie zjeść JEGO pieniędzy? Skoro System rucha obywateli to czemu mamy go sami nie okradać i nie oszukiwać? Skądś to się wszystko bierze…

    Pozdrawiam

    • Piotr Michalak 10 czerwca 2013 w 16:47- Odpowiedz

      Zrobić tak jak ja? To znaczy jak? Bo ja jeszcze nie zdradziłem swojej decyzji.

      • Perykles 10 czerwca 2013 w 16:59- Odpowiedz

        Wybacz, mogłem nie doczytać, jestem nieco zmęczony po pracy

        • AngelMM 11 czerwca 2013 w 07:58- Odpowiedz

          No wlasnie, i tutaj jest wielki problem, Twoj lub takze narodowy! Ludzie nie wiedza lub sie nie doczytaja lub nie maja czasu, lub sa zmenczeni, itd ale glosuja lub odpowiadaja. STOP, TO JEST NIEODPOWIEDZIALNOSC ZA SWOJE CZYNY. No bo sie niedoczytali lub nie dowiedzieli itd. Katolicy ze nie znaja Pisma Swietego i jego zawartosci a nazywaja sie Chrzescijanami, a gorzej katolikami,uhh..
          Mowi sie ze nauka (studiowanie) w niektorych krajach swiata jest droga, a ja powiem ze niewiedza jeszcze drozsza.
          Pozdrawiam

          • Perykles 12 czerwca 2013 w 19:31

            nie wiem angel co robisz na co dzien, ale po kilku zarwanych nocach nawet w weekend i spaniu kilka godzin w nocy lub w ogole czlowiek moze czuc sie zmeczony.

  141. Ewa 10 czerwca 2013 w 14:51- Odpowiedz

    witam,
    ja założyłam firmę w ciąży (mam konkretny pomysł), wiedząc o tym że można uzyskać wysoki macierzyński w ten sposób. I go uzyskałam. Nie aż tak wysoki, bo dostawałam ok 3000 zł. Ale był to konkretny zastrzyk gotówki, który nam bardzo pomógł.
    Co do moralności… prawdopodobnie ZUS będę płacić całe życie, a w ciąży będę może 3 razy (mam już 2 dzieci). Biorąc pod uwagę fakt, że państwo mi nie pomaga w wychowaniu w żaden sposób, nie wspomaga finansowo, a wręcz utrudnia, to nie mam żadnych skrupułów, aby raz na 20- 30 lat skorzystać z konkretnej pomocy finansowej. Przez pierwsze pół roku – rok kobieta powinna się skupić na dziecku, a nie zarabianiu. Dziecko to też inwestycja wagi państwowej, która powinna się zwrócić z nawiązką!
    Jeśli ktoś takim inwestycjom nie sprzyja, to …. jest kiepskim zarządcą i wizjonerem.
    Teraz moja firma jest zawieszona, ponieważ zajmuję się niespełna roczną córką (mąż na szczęście daje radę nas utrzymać), ale niebawem będę starała się wrócić do życia zawodowego również.
    pozdrawiam!

    • Piotr Michalak 10 czerwca 2013 w 16:34- Odpowiedz

      Czyli stawiasz postulat, że Państwo, umożliwiając zrobienie takiej akcji z ZUSem, inwestuje w to, aby obywatele mieli dzieci?

      • Ewa 10 czerwca 2013 w 19:50- Odpowiedz

        nie… najprawdopodobniej jest to luka. Jednak jeśli ona jest, a przecież te pieniądze posłużą kobiecie//rodzinie na utrzymanie lub polepszenie bytu, to dlaczego nie skorzystać? Tym bardziej, że kobieta po porodzie raczej nie jest w stanie pracować i zarabiać.A nie oszukujmy się w większości rodzin pracować muszą 2 osoby, żeby żyć normalnie, godnie (bez fajerwerków).

        Jeśli macierzyński byłby tak wysoki przez pierwsze pół roku lub nawet rok dla przedsiębiorców (bez kombinowania), to myślę że łatwiej byłoby się na dzieci zdecydować, a na pewno nie byłoby to obarczone (być może) taką niepewnością i strachem o jutro. Stąd uważam, że mogłaby to być inwestycja.

        Chodzi mi również o to, że płacimy wysokie daniny na rzecz ZUS i raczej nie możemy spodziewać się, z tego tytułu żadnych zabezpieczeń na przyszłość. Dla mnie ta sytuacja jest okazją, aby choć w części wykorzystać „pomoc” państwa.

        Pewien Biskup, powiedział, że jeżeli państwo działa na niekorzyść obywatela, utrudniając mu normalne funkcjonowanie, nie wspierając go, rodziny itd. to taki człowiek musi sobie radzić.
        Oczywiście ta granica jest cienka, gdzieś kończy się radzenie sobie, a zaczyna się nieuczciwość. Dlatego ja nie wzięłam najwyższej stawki, która była możliwa do wzięcia, a jedynie taką, która dawała zabezpieczenie dla mojej rodziny, na ten czas. I z perspektywy czasu wiem, że była to najlepsza decyzja… bo właśnie wtedy znaleźliśmy się w dość trudnej sytuacji, a te pieniądze pozwoliły nam na normalne funkcjonowanie.

        Zauważyłam, że wypowiadają się tu sami mężczyźni… Kobiecie jest trudniej. Dlaczego? Ponieważ zachodząc w ciążę musi często odpuścić sobie pracę, a później malutkie dziecko potrzebuje matki, a matka potrzebuje być ze swoim maluchem. Dlatego uważam, że KAŻDEJ kobiecie te pieniądze się po prostu NALEŻĄ. Za trud macierzyństwa, często rezygnację z zawodowego rozwoju na pewien czas, ponowny powrót i rozkręcanie się od nowa.
        Pozdrawiam.

    • Kaligula 11 czerwca 2013 w 06:42- Odpowiedz

      BRAWO!!!

  142. Damian Pietroszek 10 czerwca 2013 w 14:18- Odpowiedz

    Ja zastanawiam się nad takim rozwiązaniem. Obecnie jestem zatrudniony na słowacji gdzie pracuję 10 godzin na miesiąc za mninimalną płacę. Mam tak zawn jeden dzień w miesiącu urlop na slowacji 🙂

    A w polsce mam swoją firmę, dzięki czemu mam oszczędności na zusie. Czegoś takiego jak zus nie było ponad sto lat temu i każdy sobie radził.

    Uważam, że zmuszanie ludzi do opłacania zusu w 21 wieku to nie jest w porządku. Tymbardziej, że ostatnio Zus zakupił samochody do swojej firmy: chyba 40 nowych aut. A twierdzą, że ta firma jest pod kreską. Więc dlaczego powierzać pieniądze firmie, która źle nimi gospodaruje.

    Natomiast jeśli chodzi o podniesienie składki w celu uzyskania większych pieniędzy to jest nadużycie co prawda zgodne z prawem,ale nie w porządku do innych osób które musza wpłacić te skałdki które zus wypłaci.

  143. Barbara 10 czerwca 2013 w 14:14- Odpowiedz

    Dylemat moralny jest duży gdyż wyrok bodajże SN potwierdził taką praktykę jako zgodną z prawem. W świetle prawa będziemy więc ok. Dla człowieka wierzącego (a konkretnie chrześcijanina) sprawa jest dosyć prosta co nie znaczy, że nie kusząca:-) Coraz częściej stanowione będzie prawo, którego chrześcijanin nie może wypełnić jeśli będzie chciał żyć w zgodzie ze swoim sumieniem. Np. wskazanie do przerwania ciąży a po drugiej stronie lekarz ginekolog- chrześcijanin albo w przyszłości zatwierdzenie programu nauczania nt. wychowania w rodzinie (popularyzacja związków homoseksualnych i teorii gender a po drugiej stronie nauczyciel -chrześcijanin). Wiem, że poważne tematy tutaj poruszyłam ale takie problemy też są. Pozdrawiam:-) Basia

    • Piotr Michalak 10 czerwca 2013 w 16:41- Odpowiedz

      Niestety w coraz większym stopniu żyjemy w Państwie niemoralnego prawa. Jakie widzisz na to rozwiązanie? Co można z tym zrobić? Bo dużo ludzi lubi narzekać (słyszymy to naokoło), a ja bym chciał się zapytać: co ja, mały obywatel, mogę zrobić aby moje życie wyglądało inaczej, aby się z tego układu wypisać?

      • awec 10 czerwca 2013 w 17:43- Odpowiedz

        1) Wykorzystanie w taki sposób furtki z dziurawych przepisów w celu wyciągnięcia nienależnej kasy z ZUS, na pewno NIE.

        2) Takie sposoby prowadzenia działalności, zatrudnianie i w miarę możliwości tworzenie umów by każdy z zespołu jak najwięcej dostawał do ręki i sam decydował na co ciężko zarobione pieniądze przeznaczy, z czyli duże wynagrodzenia z minimalnym ZUS-em – TAK.

      • Barbara 10 czerwca 2013 w 18:54- Odpowiedz

        Układ to rzeczywistość, w której żyjemy. Rzeczywistość można kształtować. Mamy na nią czasami w mniejszym, czasami w większym stopniu wpływ, czasami układ jest jak beton np. stan komunizmu, który o dziwo też został zburzony. Na poziomie jednostki ważne jest jakich wyborów dokonujemy i jaki dajemy przykład. Niby to niewiele ale często przynosi dużo dobra. Pojedyncza osoba może zainspirować i pociągnąć za sobą wiele osób. Osoby podobnie myślące np. chrześcijańscy rodzice zakładają przedszkola i szkoły aby w nich uczyć przede wszystkim swoje dzieci wartości a następnie zapewnić edukację na wysokim poziome. W tych placówkach wspomniane przeze mnie plany edukacyjne (zw. homo, gender) nie będą miały miejsca. Ludzie jednoczą się, tworzą małe społeczności wokół tematu, który jest dla nich ważny. Tłumaczą teksty i filmy anglojęzyczne aby inni mięli też dostęp do określonej wiedzy. Np. terapie leczące raka. Budzą świadomość w innych, odkrywają prawdę. Wtedy zaczyna się jakąś przemiana. Pojawia się dobro.

      • Marcin 10 czerwca 2013 w 19:05- Odpowiedz

        Zmienić kraj gdzie płacisz podatki 🙂

  144. cd 10 czerwca 2013 w 14:05- Odpowiedz

    Większość osób jest jak widzę za moralnością i… zrezygnowaniem z zasiłku. To piękne i cudowne. Ja również zawsze myślałem podobnie, jednak zus nauczył mnie innej moralności:

    Jestem przedsiębiorcom prowadzącym 3 działalności (płacę 3x zdrowotnę)

    – pojechałem z 1,5 rocznym synem z zapaleniem ucha do laryngologa – jedynej w mieście przychodni. Odpowiedź: 200 zł albo za 4 miesiące.

    – mamie odmówiono leczenia przy nowotworze. Nagle musieliśmy wyjąć z kieszeni ponad 300 tys zł, na leczenie w Paryżu. W Polsce – termin ponad 5 lat.

    – przy pilnej operacji jaka wystąpiła, łóżko musiałem załatwić za 5 tys zł łapówki, inaczej 2 lata czekania na specjalistycznej klinice.

    – Alergolog mi powiedział: stać pana na lepsze leki, a mi ta firma sponsoruje wakację, więc zapisze od nich

    Mogę wiecej. Z wyjątkiem ostatniego punktu – to nasz system zdrowotny. Oni mają inną moralnosć – więc bym się nie przejmował. Najwyżej pomyśl o potrzebujących, jak zwiniesz kasę. I tyle. I oby Ci się udało, bo też z tym różnie…

    • Piotr Michalak 10 czerwca 2013 w 16:43- Odpowiedz

      Pytanie tylko: od kogo zwijam kasę? Czy faktycznie od nich, czy od współobywateli…? Czy ZUS, niezależnie od tego ile im zwinę, nie wypłaci w pierwszej kolejności sobie pensji? A jak będą mieli za mało, to obniżą innym renty, a nie pensje sobie.

      • cd 12 czerwca 2013 w 09:10- Odpowiedz

        Tak, takie myślenie jest jak najbardziej ok. Ale zawsze pozostaje ale.
        Mój ojciec uległ wypadkowi, stracił kończynę. Mimo tego, prowadzi biznes. Ma rentę. Płaci pełny zus, 12 tys rocznie.
        Dawniej renciści nie płacili, tylo zdrowotną, ale to nie ważne.

        Wpłacenie rocznego zusu wpływa na wysookość renty. Wiesz jak?
        Za wpłacenie 12 tys zł rocznie dostaje podwyżkę o 2 zł z hakiem. Czyli 24 zł rocznie.

        Nie łudź się Piotrze, choć to ładne, ale Twoje pieniądze (TAK, TWOJE!) nie trafią ani do chorych, ani do biednych. Przerabiałem choroby wielkie w rodzinie i dramatyczne chwile. Obyś nie musiał.

        Na szczęście nie jesteś biedny, więc prywatnie myśle że też wspierasz osoby potrzebujące. Ale osobiście wyciągnął bym z urzędu i rzucił to na cele dobroczynne. Oczywiście gdybym tego nie potrzebował.

        I tak szacun..

  145. Drogi Piotrze, mam przerwę w szkoleniu, które prowadzę i napiszę do Ciebie krótko.

    Zszokowałeś mnie Twoim wpisem i nie chodzi mi o jedną z metod wyciągania pieniędzy od ZUS-u, którą tu opisujesz – jest ona przecież tak jak inne sposoby tajemnicą poliszynela, ale tym, że jako zdeklarowany, głęboko wierzący Katolik w ogóle rozważasz takie rozwiązanie!

    Masz problem ze spójnością?

    Twoja wiara jest tylko na pokaz, aby się wyróżnić na rynku i zarobić kasę?

    Chcesz na siłę być kontrowersyjny?

    Nawiązując do Twoich raportów i parafrazując ich fragmenty, mam pytanie – Czy Chrystus będąc błogosławionym bogaczem na Twoim miejscu chciałby orżnąć ZUS?

    Zastanów się, o czym Ty piszesz, proponujesz swoim czytelnikom zwyczajny przekręt polegający na wykorzystaniu furtki w prawie tylko dla mamony.

    A teraz wyobraź sobie, że na taki zasiłek dla Twojej żony będą musieli zrzucać się inni w tej piramidzie finansowej, kioskarka wiążąca ledwo koniec z końcem, Twoi pracownicy, samotna matka pracująca na etacie i wychowująca trójkę dzieci itd.

    Jak wszyscy wiemy ZUS jest podatkiem i nie ma nic wspólnego z naszymi emeryturami, o które powinniśmy zadbać sami, czego uczę przedsiębiorców.

    Ciekawy jestem, co podpowiada Ci Twoje sumienie?

    • Piotr Michalak 10 czerwca 2013 w 16:46- Odpowiedz

      A dlaczego Ty mnie atakujesz Łukaszu, skoro ja napisałem, że nie zdradzam swojej decyzji w tej sprawie, lecz jedynie stawiam temat do dyskusji, aby właśnie ludzie sami pomyśleli? Nazywasz mnie od razu niespójnym i „wierzącym na pokaz”, rzucasz ostrymi słowami. Czy taki szybki osąd jest z Twojej strony wyrazem chrześcijańskiej pokory i łagodności? Oby Bóg Ciebie tak szybko nie osądził za inne czyny! Bo mojego serca nie znasz.

      • Dziękuję Piotrze za polemikę, ale proszę zauważ, że w żaden sposób nie atakuję Twojej osoby. Zadałem tylko kilka pytań, które miały zwrócić Twoją uwagę na interpretację owego wpisu przez wiele osób w odniesieniu do tego, czym się zajmujesz i czego nauczasz.

        Myślę, że w Twoim przypadku tego typu dylematy w ogóle nie powinny mieć miejsca, żebyś był spójny właśnie w tym, co robisz i w kogo wierzysz. A starasz się dawać na każdym kroku świadectwo wiary w Boga, mam nadzieję, że miłosiernego, a nie surowo karzącego.

        Moim zdaniem ten wpis jest bardzo niefortunny, bo mimo wszystko podajesz innym przepis na tzw. przekręt doskonały.

        Jesteś inteligentnym facetem i możliwe, że to jest tylko zaplanowane kontrowersyjne działanie z Twojej strony.

        Myślę, że dużą lekkomyślnością byłoby opisywanie publicznie ze szczegółami planowanej „strategii wydojenia ZUS-u” przez Twoja żonę w sytuacji, kiedy blog odwiedzają i czytają różne osoby.

    • Rafał 10 czerwca 2013 w 19:55- Odpowiedz

      Trochę się zapędziłeś.
      O moralność Piotra byłbym spokojny. Stawiam raczej na małą prowokację.
      Może to początek product lauch dla szkolenia „Jak wyciągnąć kasę z ZUS moralnie i zgodnie z prawem”? 🙂

      • Piotr Michalak 10 czerwca 2013 w 21:03- Odpowiedz

        Spokojnie, daleki jestem od takiego tematu szkolenia 😀 ale mnie Rafale ubawiłeś 😀

    • AngelMM 11 czerwca 2013 w 08:23- Odpowiedz

      NIE SADZCIE A NIE BEDZIECIE SADZENI ! jak malozwroczny jest Pan i taki wybuchowy. Wstyd. Czy Wy wszyscy nie widzicie ze Piotr przez to opublikowanie sytuacji, SZKOLI WASZE SUMIENIA, TO JEST SZKOLENIE NAS WSZYSTKICH I WYSTAWIENIE NA PROBE. Tak jak Bog wystawia na probe wiele sumien. A dzsiejsze dni sa specjalne.
      Czyz nie mam racji Panie Piotrze?!

  146. Krystian 10 czerwca 2013 w 14:02- Odpowiedz

    Witam!
    Ja z ZUS em walczyłem o należną mi rentę inwalidzką blisko 20 lat i stale miałem odmowę !!

    Też słyszałem o takich praktykach jak Piotr opisuje, ale czy to jest moralne nie dać należnej renty inwalidzkiej osobie potrzebującej pieniędzy na przeżycie ??

    Na dodatek tworzy się prawo pozwalające obejść je po to by zamożni mogli z tego korzystać, mimo że jest to spora kwota małym nakładem nie połaszczył bym się.

    Znam przypadek podobny do opisanego, gdy po pewnym czasie ZUS upomniał się o swoje z bardzo dużą nawiązką, nie polecam ze względu uczciwości tej firmy.

    Moim zdaniem nie zaszkodzi zachować dystans do ZUS.

  147. Marcin 10 czerwca 2013 w 14:00- Odpowiedz

    Witam,

    jak się ma moralność w biznesie nauczana przez Ciebie Piotrze do tego przypadku?

    Pozdrawiam

    • Piotr Michalak 10 czerwca 2013 w 16:47- Odpowiedz

      Marcinie, Twój komentarz jest kolejnym, pod którym przypominam, że nie zdradzam swojej decyzji, lecz daję to jako studium przypadku, żebyście to WY napisali, co o tym myślicie. Ja swoją decyzję z uzasadnieniem zdradzę później.

      • Marcin 10 czerwca 2013 w 21:25- Odpowiedz

        Mam tylko nadzieję, że nie zdradzisz swoich ideałów.

    • Ciekawski 10 czerwca 2013 w 21:02- Odpowiedz

      Ja tylko nieśmiało przypominam, że przepisy ustala prawodawca, a my mamy obowiązek się do nich stosować. Jeśli ustanowiono taki przepis i jego stosowanie jest zgodne z prawem, to dlaczego większość tu twierdzi inaczej? Czyżby prawodawca popełnił przestępstwo? Jeśli przepis jest na niekorzyść podatnika, to jakoś nie jest to niemoralne?

      • Dorota Sławek 12 czerwca 2013 w 07:20- Odpowiedz

        Zgadzam się z tobą Ciekawski.
        te przepisy ktoś kiedyś ustanowił i dlaczego nie możemy ich stosować zgodnie z prawem.
        Tylko należy pamiętać, że większość przepisów ustalana jest pod interes prawodawców, aby mogli z tego korzystać wybrani. Kiedy z tego zaczyna korzystać coraz więcej osób to dla prawodawcy staje się to niewygodne i zaczyna nazywać to „luką prawną”, którą trzeba zamknąć.
        Tak jest w tym przypadku a także umów na zlecenie i o dzieło, które ostatnio zostały nazwane „śmieciowymi”.

        Ja nie miałam możliwości skorzystania z tego prawa. Mało tego, ponieważ jestem na etacie i mam działalność, zus próbował odebrać mi chorobowe podczas ciąży, twierdząc, będąc na chorobowym pracowałam w mojej firmie (mam pracownika). Dlatego ja staram się zmniejszyć zus, aby te pieniądze zainwestować samodzielnie w moją emeryturę i wychowanie moich dzieci.

        • Jed 12 czerwca 2013 w 10:27- Odpowiedz

          Początkowo przeczytałem, że napisałaś „pracodawców” ale doczytałem.
          Prawodawców (a konkretnie jednego prawodawcy) interesy – tak. Kiedyś w to nie wierzyłem, ale teraz podzielam pogląd, że państwo opiekuńcze to takie które się opiekuje politykami i urzędnikami.

  148. Lukasz Domagala 10 czerwca 2013 w 13:55- Odpowiedz

    Dla mnie kwestia jest jasna. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem sytuacji w ktorych panstwo bez umiaru wyciaga rece w kierunku naszych portfeli. Ale jednoczesnie uznaje zasade w druga strone. Nie toleruje wyciagania latwej kasy od panstwa. Kazdy z nas jest ofiara takiego postepowania.
    Uwazam ze kazdy jest odpowiedzzialny za siebie, a nie panstwo za nas. Radz sobie sam, kombinuj ale nie cwaniakuj. Chcesz latwa kase, to zagraj w totka.
    Zdecydowanie jestem przeciwnikiem tego manewru. I to nie ze wzgledu na moralnosc czy religijnosc (daleko mi od tych zasad). Za to uznaje zasady wolnego rynku i liberalizmu, i nie miesci sie w tym wyciaganie lapy do panstwa.
    Obecnie prowadze firme i dobrze sobie radze. Ale byl moment ze bylem bezrobotny, wszyscy dookola doradzali, idz sie zarejestruj, dostaniesz zasilek. Nigdy tego nie zrobilem, uwazam to za niezgodne ze swoimi zasadami. Kiedy urodzila nam sie corka, celowo nie zlozylismy wniosku ani nie odebralismy ‚becikowego’. Uwazam iz takie zapomogi powinny trafiac do naprawde potrzebujacych.
    I zaznaczam, nie jestem katolikiem. Jestem czystym zimnokrwistym kapitalista.

    Goraco pozdrawiam Piotrze, i gratuluje!
    Lukasz Domagala

  149. Michał 10 czerwca 2013 w 13:51- Odpowiedz

    Najistotniejsze jest tu pytanie, czy wierzymy ZUS, który mówi wszem i wobec „to jest ubezpieczenie”, czy oceniamy sprawę po swojemu i stwierdzamy „to jest ukryty podatek, a powinien finansować biednych i chorych”.

    Oczywiście krytyka moralna może wynikać wyłącznie z podejścia drugiego, bo trudno oceniać jako wyłudzenie to, że ktoś na terenie zalewowym ubezpieczy się od powodzi i dostanie z tego tytułu wysokie świadczenie.

    Pozdrawiam

    • Greg 10 czerwca 2013 w 14:07- Odpowiedz

      Otóż to. Idealne porównanie.
      Jeśli ZUS to ubezpieczyciel (a tak sami twierdzą), który nas ubezpiecza (też tak twierdzą) a składki są składkami ubezpieczeniowymi (twierdzą tak), to zasiłek jest świadczeniem z ubezpieczenia, na którego warunki przystały obie strony „umowy”. Ubezpieczyciel przystał w chwili uchwalenia tych przepisów i przewidział taki przypadek.

  150. ela 10 czerwca 2013 w 13:43- Odpowiedz

    Witam
    mam niepełnosprawne dziecko i wiem coś o zasiłkach ale tak postępować aby wyłudzać bo inaczej tego nie nazwę , pieniądze to k……..
    Sama mam znajomą , która na władze i inne instytucje nie powie inaczej niż złodzieje i inne epietety .Sama wyłudzając nienależny zasiłek chorobowy stwierdziła ,że ona jest w porządku ,bo za mało zarabia …..ja osobiście nigdy nie podjęłabym się takiego ‚przedsięwzięcia”.

  151. Greg 10 czerwca 2013 w 13:40- Odpowiedz

    A dokładnie, to wygląda tak:
    http://zus.pox.pl/zus/jak-zwiekszyc-zasilek-macierzynski-do-62-tys-zl.htm

    W przykładzie opisywanym przez Piotra, zasiłek byłby liczony nie od podstawy 6000 zł, ale od podstawy = (6 x składka minimalna + składka maksymalna) / 7

    Dlatego działalność zakłada się na miesiąc przed porodem.

    Oczywiście w przypadku gdy mąż prowadzi działalność, żonę wystarczy zrobić osobą współpracującą. Zasiłkowo na jedno wychodzi.

  152. Artur Bojsza 10 czerwca 2013 w 13:29- Odpowiedz

    Piotrze,
    Czy na prawdę musiałeś aż się konsultować z mądrymi przyjaciółmi?…

    • Piotr Michalak 10 czerwca 2013 w 13:35- Odpowiedz

      Wiedziałem, że ktoś o to zapyta 🙂 Arturze, ten artykuł jest dla ludzi i nie chcę w nim sugerować co wybrałem. Zdradzę później 🙂

  153. Kacper Bisanz 10 czerwca 2013 w 13:29- Odpowiedz

    Cześć Piotrze :),
    Zacznę może kontrowersyjnie, ale… dla mnie niemoralne jest płacić ZUS.
    Jest to piramida finansowa.
    Żaden poważny ekonomista nie powie, że ZUS będzie wypłacalny za 10…20… nie mówiąc o 30 latach. Ba… są już tacy którzy wyliczyli, że osoby urodzone po roku 82 nie mają szans na emerytury. Gdyby teraz cała Polska przestała płacić składki, to ZUS (jako formalnie nie-piramidalna instytucja) powinna utrzymać obecnych emerytów. A powszechnie wiadomo, że ZUS ma olbrzymie zadłużenie, więc byłoby to niemożliwe.
    Płacąc ZUS godziny się na to, aby nas okradano.
    Aby być szczegółowym, nie mówię tutaj o składce zdrowotnej – ta jest okej.
    Chodzi mi tylko o pieniądze, które mają iść na naszą emeryturę.
    Na szczęście w Polsce nie trzeba płacić ZUSu 🙂
    Ja z przyjemnością płacę (wysokie, bo wysokie) podatki w Polsce, ale oszustwa nie wspieram, bo jak wszyscy tak robią to oszustwo dalej trwa.

    Jeżeli Twoja żona może teraz dostać od ZUSu pieniądze, to uważam to za dobry sposób na to, aby część tego co się straciło odzyskać.

    • Kacper Bisanz 10 czerwca 2013 w 13:50- Odpowiedz

      Oczywiście to moje zdanie – mogę się mylić 🙂

      • Marcin 10 czerwca 2013 w 19:09- Odpowiedz

        Rozwiń proszę temat – nie trzeba płacić zusu?

    • Marta Magdalena 10 czerwca 2013 w 19:33- Odpowiedz

      Witaj Kacprze, jak to jest: „Na szczęście w Polsce nie trzeba płacić ZUSu” ?
      Zakładam, że zgodnie z prawem.

      • Kacper Bisanz 11 czerwca 2013 w 18:57- Odpowiedz

        Wystarczy zatrudnić się na Słowacji na 6% etatu.
        Według prawa obowiązującego na terenie UE składki należy odprowadzać tam gdzie jest się zatrudnionym, a nie tam gdzie ma się działalność gospodarczą. Nie jest to rozwiązanie idealne, ale oszczędza się połowę pieniędzy.
        Nigdy bym tak nie kombinował gdyby ZUS dobrze składkami zarządzał. Mógłby nawet kosztować i 1500 zł (co pewnie niedługo i tak nastąpi). Chore jest być niejako zmuszonym to opłacania składek emerytalnych na emeryturę, której nie da się wyliczyć.

        PS: Szacunek dla Ciebie Piotrze, ja bym na 100% skorzystał.
        Swoją drogą jeżeli uważasz to niemoralne (rozumiem Twoje podejście, mimo iż jak widzisz mam inne zdanie), to nie wiem czy dobrze, że tysiące osób odkryło ten sposób 😉

    • Dawid 12 czerwca 2013 w 15:33- Odpowiedz

      Witaj Kacprze.

      Przepraszam, ale muszę wtrącić swoje 3 grosze.
      W jakim kontekście „składka zdrowotna jest okej”?
      Jeśli masz trzy źródła dochodu, od wszystkich trzech musisz płacić składkę zdrowotną…w zamian otrzymując to samo świadczenie, co w przypadku jednego źródła.
      Uważam, że składka zdrowotna powinna być kwotą zryczałtowaną, przypisaną do konkretnego człowieka, a nie do jego źródła dochodu.
      Właściwie każdy z nas ma taki sam dostęp do służby zdrowia, więc jakim prawem naliczana jest ona w tak nielogiczny sposób?

      Pozdrawiam.

      • Kacper Bisanz 24 czerwca 2013 w 18:28- Odpowiedz

        Ja akurat zawsze płaciłem jedną. W Twoim przypadku to faktycznie bez sensu. To tak jakby to, że pracujesz w 2 miejscach świadczyło o tym, że 2 razy częściej będziesz w szpitalu.

  154. Rafał 10 czerwca 2013 w 13:19- Odpowiedz

    Tak, a kwestia moralności, najlepiej żeby było to zgodne z faktycznym stanem rzeczy. Zrezygnowałbym wtedy kiedy zdecydowałbym się, że utrzymuję żonę na 100 % i nie bawię się rzeczy, które mogą mnie nawet ściągać w dół, bo takie nastawienie jest szkodliwe. Lepiej może skupić się na efektywnym działaniu a nie na cwaniactwie, ale wiadomo są różne sytuacje w życiu. Lepiej czasami zrezygnować z tych pieniędzy, bo w Polsce jest wielu ludzi biednych czy słabych i te pieniądze bardziej im się przydadzą.

    • pawel 11 czerwca 2013 w 21:08- Odpowiedz

      a masz taką możliwość aby te pieniądze trafiły do potzrebujących? To MOPS, ZUS nie wie kto żyje na skraju nędzy? Czy myślicie, że jak ZUS nie wypłaci komuś świadczenia to automatycznie potzrebującym wzroście jakiekolwiek świadczenie? chyba że zarządzającym ZUSem wzrośnie pensja za dobre wyniki (mniejsze wydatki/koszty).

  155. Rafał 10 czerwca 2013 w 13:08- Odpowiedz

    Piotr, jest jeszcze kolejna opcja, Ty możesz zatrudnić żonę i dać Jej wysokie wynagrodzenie, np. na stanowisku konsultanta, wtedy nie musi zakładać działalności. Potem ZUS płaci 100% wynagrodzenia przez rok czasu. Pozdrawiam:-)

  156. Jacek Nowak 10 czerwca 2013 w 13:03- Odpowiedz

    Witaj Piotrze,
    wydaje mi się, że to trudna decyzja do podjęcia. Jeśliby zakładać firmę tylko na potrzeby skorzystania z dziury w systemie to chyba jednak nie za bardzo.
    Jak wyżej Paweł napisał, najlepiej zarobić własnymi rękami – o ile się da i są takie możliwości. Najważniejsze to to, żeby pieniądz nie brał góry nad tym wszystkim 🙂
    Pozdrawiam serdecznie i też jestem ciekaw innych wypowiedzi.

  157. Camdex 10 czerwca 2013 w 13:07- Odpowiedz

    Ja także o tym słyszałem, a czy bym tak postąpił TAK, a dlaczego? Dlatego, że tak postępując nie łamię przepisów, moralnie śpię spokojnie bo postępuję wg myśli prawa, które to prawo nasze polskie państwo ustanowiło. Dlaczego nie podadzą do jawnej opinii takiego sposobu – pewnie do tej pory zarezerwowanej dla znajomych ?

    • Roman Torkowski 10 czerwca 2013 w 16:15- Odpowiedz

      Zatem jeśli powiedzmy ktoś uchwali, że kobiety powinny zarabiać maksymalnie 100zł/mc to będziesz się na to godzić i będzie to zgodne z normami moralnymi i będziesz spać spokojnie?

      Jakież to wygodne podejście do tematu.
      Czepiam się tylko dlatego, bo Twoja odpowiedź jest totalnie bezrefleksyjna.
      „Skoro mogę kraść i mi pozwalają – to kradnę”. Zero przemyśleń, czy jest to słuszne…

  158. Jacek Tyrański 10 czerwca 2013 w 13:05- Odpowiedz

    No cóz … jak kogos nie stać na utrzymanie zony z dziećmi to niech tam sobie kombinuje. Kombinowanie jest przecież wpisane w nasza mentalnośc wiec prawdopodobnie nie spotka się z jakąs dezaprobatą :).
    Ba ! podejrzewam że w niektórych kręgach takie postepowanie było by postrzegane jako dowód frajerstwa ….
    Ja tam od ZUS-u nic nie chcę, traktuje go jak jeszcze jeden podatek który trzeba zapłacić żeby nasi rodzice i dziadkowie mieli z czego mieć wypłacane emerytury. A czy ktoś traktuje ZUS jak źródło dodatkowego przychodu nawet jeśli nie musi tego robic to pozostaje jedynie kwestią sumienia i podejscia do Państwa i jego „zasobów” finansowych. Pytanie czy majac możliwośc wyrwania z ZUS-u lekkiej kaski nie kłóci sie np. z tym ze niektóre osoby mające np. niepełnoisprawne dzieci maja obcinane niektóre swiadczenia bo nie ma na nie pieniedzy ??? Ot, dylemat 😉

  159. Paweł Stachyra 10 czerwca 2013 w 11:04- Odpowiedz

    Hmm, trudna sprawa – tak ujęta w kontekście moralnym.

    Jeśli o mnie chodzi, to w obecnej sytuacji mogę sobie gdybać, gdyż jest to dla mnie na razie sytuacja teoretyczna.

    Znam ten system, ktoś z mojej rodziny z tego korzystał, więc nie słyszę pierwszy raz o tym sposobie na wyciągnięcie kasy z ZUS-u, Piotrze.

    Hmm, wtedy jak i teraz trochę się dziwię takiemu sposobowi, takiej „zabawie” z ZUS-em. Może po prostu ta metoda wpisuje się w całą „chorobliwość i absurdalność” działalności Zakładu Ubezpieczeń Społecznych?

    Jeśli chodzi o mnie, to dążę do tego, żeby nie musieć stosować w desperacji takiej praktyki. Żeby stać mnie było na utrzymanie rodziny bez uciekania się do tej zabawy.
    Gdyby moja przyszła żona faktycznie chciała założyć działalność – np. miałaby konkretny pomysł i chęć – to nie widzę przeszkód, żeby z tego skorzystać akurat w tym momencie.

    Jednak gdyby robić to tylko dla kasy, to zrezygnowałbym w imię uczciwości i braku żądzy pieniądza. Po prostu ta praktyka odbiega od moich celów życiowych. Nie lubię kombinatorstwa i działalności ZUS-u. Wolałbym zdecydowanie zapewnić pieniądze mojej rodzinie tylko z mojej działalności. Poza tym, taka praktyka uczy chyba trochę kombinatorstwa obywateli i udawania głupiego przez ZUS. „Zmniejsza się bezrobocie”? No to ciekawe podejście do tematu, heh. To tyle jeśli chodzi o moje teoretyczne podejście do tematu. (Ach Piotrze, chyba jednak lubię Twojego bloga, skoro napisałem taką wypowiedź, hehe).

    Hmm, chyba, że jeszcze jest taka opcja: przeprowadzam tę praktykę a uzyskaną kasę z ZUS-u przekazuję tym naprawdę potrzebującym, np. głodnym dzieciom, które nie mają takiej opcji zdobycia kasy od chwalebnego ZUS-u.

    Pozdrawiam serdecznie

    • Jacek Tyrański 10 czerwca 2013 w 13:08- Odpowiedz

      Paweł ! Słusznie prawisz 🙂

    • Piotr Michalak 10 czerwca 2013 w 16:59- Odpowiedz

      Hmm, ciekawa opcja: wyciągnąć kasę z ZUSu na cele charytatywne 😀

      • Kasia 10 czerwca 2013 w 19:09- Odpowiedz

        Zapomnieliście dodać, że kilku cwaniaczków wyciąga kasę z kieszeni innych ubezpiecoznych. Na cele charytatywne płać z własnej kieszeni.

        • Sławek 12 czerwca 2013 w 10:56- Odpowiedz

          Ale z jakiej kieszeni? Ludzie opamiętajcie się! W zusie NIE MA żadnych pieniędzy. To co Wam przysyłają, że niby kiedyś dostaniecie, to prognoza, że za 30 lat będzie x osób płacących składki i 3x ludzi oczekujących świadczeń. Od tego równania trzeba jeszcze odjąć wielki y, czyli koszty własne zusu. Pałace, pensje i premie. A tworzenie miejsc pracy, to tak jak w zatrudniaku. Dotacja, dwa lata niski zus i z powrotem na bezrobocie! Czyli fikcja i paranoja, albo jak mawiają Rosjanie: i śmieszno i straszno

      • poznanska13 10 czerwca 2013 w 21:18- Odpowiedz

        Genialny pomysł z tym wyciąganiem kasy na cele charytatywne 🙂 Poszłabym dalej tym tropem – może każda kobieta powinna wykonać taką operację będąc w ciąży i – jeśli ma taką możliwość – przekazać tę kasę naprawdę potrzebującym. Wtedy pokonalibyśmy ZUS ich własną bronią, a kasa – zamiast na bryki i inne ZUS-owskie zbytki – płynęłaby do naprawdę potrzebujących ludzi :))

        • AngelMM 11 czerwca 2013 w 08:32- Odpowiedz

          A jak nadal kupia sobie bryki a zmniejsza rete dla rencisty o polowe, to co wtedy?. Rencista dostaje np 700zl miesiecznie a jak odetna polowe to bedzie 350 zl no i co wtedy? Co z tymi rencistami zrobimy, bedziemy patrzec jak oni powoli umieraja?! bo nawet przy 700zl miesiecznie to powoli umieraja. To tak jak odciac od ledwo oddychajacego tlen.

          • Paweł S. 11 czerwca 2013 w 19:59

            Po prostu może rodzic-emeryt może podać swoje dorosłe dziecko o alimenty i sąd je z pewnością przyzna tak jak przyznaje na dzieci 😉

    • deja wu 10 czerwca 2013 w 21:10- Odpowiedz

      I masz rację z tymi dziećmi ,bo lepiej dać biednym dzieciom niż bogatym katabasom w sukienkach,którym sadło przelewa się grzesznie pod tymżemi.

Zostaw komentarz